fbpx

Lipiec 2019

5 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Lipiec 2019.

Jak akceptacja złości pomogła mi w nauce asertywności?

Jestem ciepłą kluchą, kluseczką. Naiwna, podatną na manipulację i poczucie winy. Nawet ciało mam raczej mięciutkie niż kanciaste 😉 Skąd mi się to wzięło nie wiem, chociaż przypuszczam, że powtarzane 3 razy w tygodniu na zebraniach teksty, że mam być uległa, posłuszna i ustępliwa, mogły mieć na mnie jakiś wpływ. Odkąd więc pamiętam trudno było mi odmawiać. Przez to często godziłam się na udzielanie pomocy lub branie udziału w projektach, z którymi nie chciałam mieć nic wspólnego. Potem chodziłam przez kilka tygodni z nerwowym bólem brzucha, bo przecież nie chciałam tego robić, ale się zgodziłam. Jak tu żyć? Nawet jeśli…

#wegewtorek: czy łatwo zrobić wege kanapkę w Polsce?

Chyba nigdy rezygnacja z jedzenia mięsa (przynajmniej częściowa) nie była tak łatwa jak w 2019! Oczywiście, mam tu na myśli naszą wierzbami i brzozami porośniętą Polandię, bo to właśnie tu, praktycznie w każdym sklepie mogę kupić roślinne napoje i różnego rodzaju smarowidła do chleba. W porównaniu z taką Chorwacją to naprawdę dużo – bo tam nawet w wielkich marketach niełatwo o wegetariańskie lub wegańskie zamienniki. No, dobra w mojej rodzinnej wsi jest jeden sklepik i często nawet autobus przez nią nie przejeżdża i tam faktycznie może nie dostaniesz hummusu. Wystarczy jednak, że masz dostęp do Żabki, stacji benzynowej lub po…

Jak zrobić wegańskie kotlety mielone z buraków i kaszy jaglanej?

A po co to nazywać kotlety mielone? Przecież tu nawet grama mięsa nie ma i na pewno jak mięso nie smakuje. To fakt, burak i kasza jaglana ci w żaden sposób smaku krówki czy świnki nie zastąpi. Nazwa jednak nie pochodzi od tego, że biedni roślinożercy tęsknią za mięsnymi smakami. Po prostu ma to kształt i kolor podobny do mielonych i tak samo jak mielone świetnie smakuje z ziemniaczkami i surówką. Normalnie, przypomina się dzieciństwo i obiad u babci tylko środowisko trochę mniej cierpi, a przy tym burak i jaglanka to całkiem zdrowe rzeczy są. Takie kotlety są super na…

Dzień 10: czy warto zatrzymać się w Zagrzebiu?

I już koniec naszych wojaży. Rano pakujemy wszystko do auta i zastanawiamy się jak zabezpieczyć butelki z rakiją, oliwą i winem (spoiler: przy rozpakowywaniu się w domu okazało się, że jedna butelka z oliwą się stłukła). Żegnamy się z gospodarzami i opuszczamy półwysep Peljesac – miejsce, o którym czytałam, że to najpiękniejszy region w Chorwacji. I wiecie co? Moje serce w pełni się z tym zgadza. Do tej pory miałam tak, że po każdych wakacjach chciałam jechać w nowy region. Tym razem wiem, gdzie chcę wrócić! Postanawiamy jak najdłużej nie zjeżdżać na autostradę by wciąż cieszyć się widokiem morza. Nasz…

Dzień 9: Ston, czyli najdłuższe mury w Europie.

Pominę dzień 8, bo to był kolejny dzień lenia. Odpoczywaliśmy po wycieczce do Królewskiej Przystani, a wieczorem pojechaliśmy na plażę do Zuljany. Poniżej kilka zdjęć z tego dnia. Zuljana Następnego dnia wybraliśmy do miasteczka Ston, które jest znane ze swoich murów obronnych. To najdłuższe mury obronne w Europie, dłuższy jest tylko Wielki Mur w Chinach. Mury robią wrażenie już z dołu – i nawet jeśli nie macie siły/ochoty by na nie wejść, to i tak warto odwiedzić to miasteczko. Znane jest też między innymi z hodowli ostryg (jeśli je jecie, to na pewno znajdziecie fajną knajpkę) oraz z warzelni soli…

Navigate

Pin It on Pinterest