fbpx

Lifestyle

Czy wreszcie zmieniło się coś u Świadków Jehowy w sprawie wykorzystywania seksualnego? Strażnica do studium Maj 2019.

Na początku lutego w społeczności byłych świadków i aktywistów w tym temacie zawrzało. Pojawiła się nowa Strażnica do studium, w którym został poruszony temat wykorzystania seksualnego. Aż chciało się krzyknąć: na to czekaliśmy! Konkretnie chodzi o artykuły: “Miłość i sprawiedliwość w obliczu zła” oraz “Pocieszanie ofiar wykorzystywania seksualnego”. Jednak w miarę czytania magazynu, zaczęła mnie dopadać coraz większa złość. Może dobrze się stało, że nie miałam czasu skomentować wtedy tego materiału, bo pewnie poniosłyby mnie emocje. W pewnym momencie zaczęłam się zastanwiać, czy jest jakikolwiek sens pisać na ten temat. Wiecie, za każdym razem, gdy użyję zwrotu “świadkowie Jehowy”, czeka…

Jak zacząć wstawać wcześnie rano – nauka dla wyjątkowo opornych

Nie cierpię wstawać rano. I to nie dlatego, że nie jestem typem skowronka, który z radością i szczebiotem biega od świtu – bo sową też nie jestem. Po 22 już ostro ziewam i marzę, żeby pójść do łóżka. Krótko mówiąc: ja po prostu kocham spać. Lubię moje łóżko i ogromną kołdrę i lubię te wszystkie przygody, które przeżywam w wyobraźni właśnie w czasie snu albo tuż przed zaśnięciem. Często z tego powodu kłóciłam się z Edwinem – gdy mój mąż rześko zaczynał dzień o 6, ja przeciągałam moment wstania jak najdłużej się dało. Jedna drzemka, druga, może nawet trzecia -…

Nasze plany na dobry marzec.

Nie mam pojęcia, czemu przez wiele lat marzec był moim drugim najbardziej nielubianym miesiącem, zaraz po listopadzie. No dobra, mam pewną teorię: depresja plus życie w sekcie czekającej na koniec świata mogło mieć coś z tym wspólnego. Zwłaszcza, że po długiej zimie marzec oznaczał dla nas, świadków Jehowy, jeszcze większe zwiększenie obrotów z powodu nadchodzącego i jedynego święta w tej grupie (Pamiątka Śmierci Jezusa Chrystusa – najprawdopodbniej niedługo zetkniecie się z zaproszeniem na salę by wysłuchać wykładu), to szczęśliwie mogę powiedzieć, że te czasy już są za mną. Kochane i inwigilujące nas Google przypomniało mi jednak ostatnio kilka marcowych momentów…

Złe rzeczy się zdarzają,nawet jeśli jesteś całkiem spoko.

Powoli mija rok odkąd nasze życie przeszło istną rewolucję. Jeśli nie byliście wtedy z nami, to całą historię możecie przeczytać tutaj: Wolność to stan umysłu? Historia mojego życia. W skróciedla nowych i leniwych: razem z mężem od urodzenia byliśmy świadkami Jehowy i zdecydowaliśmy się odejść z tej grupy, co wiązało i wiąże się z ostracyzmem i kryzysem egzystencjonalnym. Jak się jednak okazuje jest coś w stwierdzeniu, że żałoba trwa rok, bo wraz z upływającym czasem coraz rzadziej wracamy myślami do tematu świadków Jehowy. Prawdopodobnie minione lata nadal będą nam się odbijać czkawką, ale pod wieloma względami jest to już zamknięty…

Last Month, Luty 2019

Jak na tak krótki miesiąc jakim jest luty, zostaliśmy przez niego porządnie przeciorani. W tym wszystkim jest jednak światełko w tunelu i gdybym wciąż była w swojej fazie religijnej, to może bym stwierdziła, że te wszystkie trudne wydarzenie prowadziły do pozytywnej końcówki i teraz możemy się cieszyć Bożym błogosławieństwem. Ewentualnie uprawiałabym jakieś mantry pełne wdzięczności i wysyłała je w stronę Kosmosu, bo w końcu rozwiązał nasz problem. Po latach bycia nadmiernie “duchową” zamierzam się po prostu cieszyć tym, że pewne sprawy się rozwiąły i mam nadzieję, że wraz z nadchodzącą wiosną ten spokój zostanie z nami na dłużej. Spora część…

Gdy internety dają ci doła – o depresji, której źródłem są social media.

Czy kiedykolwiek w czasie przewijania Instagrama lub Facebooka dopadła cię myśl, że wszyscy świetnie sobie radzą w życiu poza tobą? W teorii niby wiem, jak działają social media i mechanizmy z nimi związane. W praktyce musiałam drastycznie ograniczyć korzystanie z nich, bo zwyczajnie zaczęłam się osuwać w otchłań depresji. Zaczęło się od tego, że mój Tato w grudniu wylądował w szpitalu, a nam zaczął się sezon na planery. Czyli poza tym, że martwiłam się o ojca i próbowałam zorganizować pierwsze prawdziwe Boże Narodzenie w naszym życiu, to jeszcze miałam pełne ręce roboty. Nadmiar pracy trwa nadal, ale na szczęście Tato…

Poczytane. Od książki rzuconej w kąt do dziecinnych wspomnień.

Styczeń bezprzecznie sprzyja czytaniu książek, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Dni są wciąż krótkie, szare, zimne i pełne smogo – to ostatnie jest o tyle nieprzyjemne, że często mimo świecącego słoneczka i tak decydujesz się zostać w domu, bo kurdę jest smog, a ty masz nieszczęście mieszkać w jednym z miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. Niektórzy w styczniu rzucają się w postanowienia noworoczne związane z dietą, odchudzaniem i różnie pojętym detoksem. Ja wręcz przeciwnie – wciąż otulam się kołderką dosłowną i tą tłuszczową i spokojnie sobie trwam w zimowym śnie czytając przy tym jedną książkę za drugą. Przy takiej postawie…

Last Month, Styczeń 2019

Bardzo trudno mi było usiąść do tego wpisu. Luty zaczął się bardzo smutnym akcentem i straciłam całą wenę i chęć do pisania czegokolwiek. Tak się jednak składa, że ten blog jest przede wszystkim moim pamiętnikiem i gdy za rok będę wracała do stycznia 2019, nie chcę myśleć o tych chwilach, które sprawiły, że nie chciałam napisać tego wpisu. Zamiast tego wolę się skupić na tych kilku dobrych momentach. Przyszła zima! Taka prawdziwa ze śniegiem i mrozem. Niestety, nie dane mi było spacerować po zasypanym białym puchem lesie. W tygodniu byłam zawalona pracą i nie miałam czasu nawet na krótką przerwę.…

Dlaczego wyjeżdżamy bez dzieci bez poczucia winy?

Jest takie pytanie, które padnie prędzej czy później, gdy jesteś rodzicem i zdarza ci się wyjeżdżać bez dziecka. „A czy nie szkoda ci tego czasu z dzieckiem”? Dla niektórych kwestią będzie to, że zostawiłaś dziecko z ojcem i wyszłaś na babski wieczór. Ktoś inny wypomni ci weekend we dwoje. Będą też tacy, którzy z z pozorną troską zapytają, czy nie szkoda ci zostawiać dzieci z nianią i wracać do pracy. Uwaga, nie musisz pisać publicznego bloga ani udzielać się w mediach społecznościowych, żeby zetknąć się z takim pytaniem. Może ono paść nawet ze strony obcej kobiety, którą pierwszy raz widzisz…

Hej, tu macica. Przejmuję dowodzenie.

Media społecznościowe skutecznie przykuwają nas do siebie coraz mocniej przypominając nam, co jakiś czas o naszym wspomnieniach. Wstajesz więc sobie pewnego szarego, smogowego poranka i zaspanym okiem patrzysz w telefon, a tam Facebook przypomina ci, że pięć lat temu po imprezie z Baśką postanowiłaś odstawić taniec na rurze na znaku drogowym. Wtedy myślałaś, że zabawnie będzie to wrzucić do sieci. Dziś masz nadzieję, że twój szef tego nie zobaczy. Autorka tego bloga przez większą część swojego życia była raczej grzeczną dziewczynką i nie musi się obawiać wyskakujących niespodziewanie kompromitujących zdjęć lub statusów. Chociaż faktycznie zna kogoś, kto się rzucił na…

Navigate

Daj lajka a dostaniesz babeczkę muffinkową!

Wpisy na blogu pojawiają się średnio 3-4 razy w tygodniu... Na facebooku posty publikuję kilka razy dziennie. Jeśli nie chcesz aby omijało się móstwo newsów.... wystarczy, że zalajkujesz... nic cię to nie kosztuje!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest