fbpx

Rodzicielsko

Co mogą moje dzieci?

Jest kilka rodzajów stereotypowych mam. Mama domowa, ta co robi perfekcyjne obiady, ale nie realizuje się poza macierzyństwem. Mama pracująca, która zdobywa awanse, ale zaniedbuje dzieci. Mamy wózkowe w dresach i niedbałym koczku i mamy idealne, z perfekcyjnymi paznokciami i dziećmi, które nigdy nie rzuciły się na płytki w markecie. Osobiście uważam, że każda z nas jest w pewnym momencie jedną lub kilkoma z tych stereotypowych postaci: czasem mamy wszystkiego dosyć i w piżamie odwozimy dzieci do szkoły, czasem wkładamy rajstopy i liczymy, że rzepy z bucików tym razem nie spowodują oczkowej katastrofy, bo właśnie czeka nas celebracja urodzin seniorki…

Zupełnie inna planeta

Był taki moment w naszym życiu, gdy mieliśmy częsty kontakt z innymi rodzicami. Minimum dwa razy w tygodniu, a zazwyczaj częściej, mogłam pogadać z innymi matkami i wymienić nasze doświadczenia. Akurat byliśmy w dość obfitym w dzieci zborze świadków Jehowy, w którym były dzieci starsze od moich, rówieśnicy, a także młodsze maluchy. Pod tym kątem to był piękny czas. Można było liczyć na wsparcie, zrozumienie i dobrą, ale nie natrętną radę. Inny rodzic nie patrzył na ciebie z obrzydzeniem, gdy słyszał, że musisz wyciągnąć gluty odkurzaczem. Gdy młode epicko rzucało się na podłogę nie byłaś chodzącą matczyną porażką – zamiast…

Mamo, nie bój się dać dziecka do przedszkola.

Robi się jesiennie. Niby został nam jeszcze miesiąc kalendarzowego lata, ale nie oszukujmy się. To koniec wakacji tak naprawdę wyznacza nam zmianę. Wracamy znad morza, żegnamy góry, stoimy w korkach i zaczynamy myśleć o szkole, albo o przedszkolu, bo być może wasze młode zacznie od września adaptację w wybranej placówce. Sama już ładnych kilka lat temu byłam w podobnej sytuacji. Z moją starszą córką bardzo długo rozmawiałam o przedszkolu i wszystko tłumaczyłam, mimo to nie obyło się bez początków płaczów. Za to Leosia, chociaż młodsza niż Maja, gdy zaczynała przygodę z przedszkolem, zaakceptowała wszystko od razu i całym sercem. A…

Obym nigdy nie powiedziała “zapomnij, dopóki mieszkasz pod moim dachem”.

Ćwiczę. Wprawiam się na przyszłość. Bo moja starsza córka już nie jest małym dzieckiem, przedszkolakiem. Bo już zaczynają się pytania. Czasem zabawne, czasem szokujące, czasem przerażające, bo poruszające już całkiem dorosłe tematy. Tak, te związane z seksem i dojrzewaniem też. Wpływ ma na to pewnie wiek i naturalna kolej rzeczy, jaką jest dorastanie. Nie bez znaczenia są też zmiany w systemie edukacji i fakt, że obecne siedmiolatki dzielą przestrzeń szkolną z nastolatkami. A nastolatki to już i makijaż, i związki, i używki. A młodsze dzieciaki to widzą i potem pytają. Ostatnio przyszła i skomentowała coś na temat apelu w szkole.…

Do mamy, której dziecko wyrwało się na spacerze.

To był jeden z pierwszych, gorących dni czerwca. Słońce nie miało litości i wprowadzało w nas ospałość połączoną z powoli rosnącym pod skórą poziomem wkurwienia. Szłam sobie ulicą, gdy nagle usłyszałam wołanie. Dopiero po chwili załapałam, że zaraz minie mnie rozpędzony chłopczyk. Jego mama pchająca wózek nie miała szans by zdążyć złapać dziecko, które znajdowało się już zdecydowanie niebezpiecznie blisko skrzyżowania. Trudno powiedzieć, jakie niebezpieczeństwo mu groziło, bo dzieciak zatrzymał się i ewidentnie był w fazie testowania tego, co może a co nie (stąd pewnie wyrwanie się i ucieczka). Rzuciłam torbę z zakupami na ziemię i uśmiechnęłam się serdecznie do…

Świnka Peppa i urodziny. Pomysły i inspiracje na 3 urodziny Leosi.

Coraz większymi krokami zbliżają się do nas kolejne, już trzecie, urodziny Leosi. Moja młodsza córka ma to szczęście, że nie będzie pamiętała nieobchodzenia swojego święta i już od kilku tygodni z zapałem ćwiczy zdmuchiwanie świeczek. W tym roku motyw urodzin mógł być tylko jeden – oczywiście będzie to Świnka Peppa, a właściwie Peppa Pig, bo Lea, podobnie jak Maja w swoim czasie, ogląda tę bajkę tylko w jedynej słusznej, brytyjskiej wersji. Urodziny Świnka Peppa W tym roku znów robimy jedynie małą imprezę dla rodziny. Zastanawiałam się nad zrobieniem Kinder Balu w sali zabaw, bo zeszłoroczne urodziny Mai świetnie się tam…

Co robić w weekend z dziećmi za darmo lub prawie za darmo?

Taki mam cel życiowy, żeby wolny czas spędzany z dziećmi był efektywny. Nie w sensie, że siadaj tu teraz i wkuwaj tabliczkę mnożenia, a mamusia będzie cię odpytywać. Zdecydowanie chodzi o to, żeby być przy dziecku i z dzieckiem, a nie mamrotać coś pod nosem ze wzrokiem wpatrzonym w telefon. No i u nas tym świętym czasem są weekendy, chociaż nie zawsze. Nasze córki mają też babcie i dzidaków, więc co jakiś czas intensywnie dopytują, czy w dany piątek mogą spać poza domem. Zresztą o ile pogoda pozwala, to często popołudnia spędzamy całą rodziną razem – siedzenie przy biurku od…

Prezenty dla dziewczynek ( 7 lat i 2,5 roku).

To chyba ostatni pierwszy i ostatni rok, w którym mogę wprost napisać, jakie prezenty szykuję dla dziewczynek. Pierwszy, bo to będą nasze pierwsze oficjalne święta. A ostatni, bo za rok nie mogę ryzykować: zbyt duża szansa, że Maja wejdzie na bloga i wszystko przeczyta. Tym razem poszło jednak wszystko sprawnie i konkretnie, bo obie dziewczynki w liście do Mikołaja poprosiły o lalkę. Gwoli ścisłości Leosia poprosiła o “pinces” (princess), ale domyśliłam się, że chodzi jej o lalkę w odpowiedniej sukni. Co prawda zastanawiałąm się, czy faktycznie potrzebują kolejnych lalek, ale skoro życzenie było konkretne i utrzymywało się przez dłuższy czas,…

Dlaczego nie będę zabierać córki do sklepów przed świętami?

Jest coś takiego, co dla wielu znanych mi matek staje się synonimem wizyty w SPA: samotne zakupy w Biedrze lub w innym markecie. Po całym dniu z naszym ukochanym dzieckiem, jest coś uspokajającego w powolnym przemierzaniu alejek dyskontu. Ten stukot kół wózka, ten zapach chleba, ta złość innych klientów i to soczyste “kurwa, niech otworzą drugą kasę” wyszeptane przez stojącego obok mężczyznę po pięćdziesiątce. Niestety, na ten luksus samotnej wyprawy po chleb i proszek do prania nie zawsze możemy sobie pozwolić. Zakupy trzeba zrobić już teraz, a my nie mamy z kim zostawić berbecia. Albo akurat jesteś samotną matką i…

Prezenty dla siedmiolatki. Na urodziny i nadchodzące święta.

Moja starsza córka za chwilę skończy siedem lat, a ja po raz pierwszy szykuję zestawienie prezentowe z prawdziwym poczuciem misji. Zazwyczaj robiłam takie wpisy, bo zwyczajnie sprawiały mi przyjemność, a poza tym staraliśmy się jednak co jakiś czas dawać coś Mai bez okazji. Tym razem wręcz muszę stworzyć listę z pomysłami na prezent dla siedmiolatki, bo będą to pierwsze tak oficjalnie obchodzone urodziny w jej życiu. I taki wujek Tymek staje przed wyzwaniem zakupienia prezentu – nie dość, że ma utrudnione zadanie, bo nie ma dzieci i tym samym zielonego pojęcia, co mógłby podarować, to jeszcze też odszedł od świadków…

Navigate

Pin It on Pinterest