fbpx

Czerwiec 2019

5 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Czerwiec 2019.

Dzień 0: prawdziwa katastrofa.

Chciałam w tym roku zrobić inaczej. Zazwyczaj z wyjazdów robiłam dwa, trzy wpisy z wyjazdów. W tym roku wymyśliłam sobie coś innego. Jeżdżę wszędzie z notesem i prowadzę dziennik. Mam wrażenie, że dzięki temu wszystko głębiej przeżywam. Po cichu liczę, że taka telenowela też da wam trochę przyjemności. Dziś wracamy do dnia, w którym mieliśmy wyjechać… Obudziłam się z mocnym bólem ręki. Zawsze przed wyjazdem się stresuję. Myślę o trasie, o tym, czy nic nam się nie stanie, czy będziemy bezpieczni. Prawdopodobnie za dużo analizuje, ale z drugiej strony dzięki temu nie wyobrażam sobie nie wykupić ubezpieczenia. Nie mam za…

Last Month, Czerwiec 2019

Zamykam już w głowie ten czerwiec. Jeden z moich ulubionych miesięcy, ale przez upały i stres zwyczajnie nie miałam siły się nim cieszyć. Nie dość, że źle znoszę wysokie temperatury to w dodatku taki stan rzeczy wpływa na mnie bardzo przygnębiająco. No, cóż…to jednak materiał na dłuższą rozmowę, bo nie tak łatwo z myśli “będzie piękny raj na ziemii” przejść do stanu “kurdę, w jakim klimacie będą żyły moje dzieci”. Ale idźmy w pozytywy! W czerwcu wzięliśmy udział w pierwszym biegu! A nasza Leosia dzielnie pobiegła jako najmłodszy uczestnik. Jeśli chodzi o mnie, to wreszcie przełamałam swoją niechęć do tego…

Realne korzyści z prowadzenia bloga

Ach, te cudne niewinne czasy, gdy zakładało się bloga te 10 lat temu! Kierowała nami pasja, to jasne, ale gdzieś tam w głowie majaczyła się myśl, że może zostaniemy odkryci i od dziś żegnaj nudna roboto przy biurku! Teraz będę żyć z pasji pisania/robienia zdjęć/podróżowania! Czas pokazał, że jednak utrzymanie się tylko z bloga nie jest takie proste do osiągnięcia. A skupiając się tylko na szukaniu sponsorów, łatwo stracić tę pasję, która kazała nam blog założyć. Dziś wyjątki utrzymują się tylko z blogowania, a i oni zamiast w cudownym, romantycznym wpisie o miłości zamieszczać na końcu wzmiankę o maści hemoroidy…

#wegewtorek: czereśnie, fasolka i chłodnik!

Cóż to był za gorący tydzień! Nie było eksperymentów kulinarych, bo zdecydowanie nie miałam siły i chęci na stanie przy garach. Tyle dobrego, że mam blisko pracy warzywniak, a w nim czereśnie w przystępnej cenie! Jeśli zastanawiacie się, o co chodzi z #wegewtorkiem to odsyłam was do tego wpisu: #wegewtorek o co chodzi. Jeśli chcecie się pochwalić swoimi pomysłami na wegetariańskie i wegańskie potrawy – nie ma najmniejszego problemu – śmiało piszcie, oznaczajcie na Insta. Poniesiemy to dalej w świat. I ważna rzecz: to są zdjęcia z życia. Fota cyknięta obiadowi pomiędzy jednym mailem, a drugim – to je życie,…

Obym nigdy nie powiedziała “zapomnij, dopóki mieszkasz pod moim dachem”.

Ćwiczę. Wprawiam się na przyszłość. Bo moja starsza córka już nie jest małym dzieckiem, przedszkolakiem. Bo już zaczynają się pytania. Czasem zabawne, czasem szokujące, czasem przerażające, bo poruszające już całkiem dorosłe tematy. Tak, te związane z seksem i dojrzewaniem też. Wpływ ma na to pewnie wiek i naturalna kolej rzeczy, jaką jest dorastanie. Nie bez znaczenia są też zmiany w systemie edukacji i fakt, że obecne siedmiolatki dzielą przestrzeń szkolną z nastolatkami. A nastolatki to już i makijaż, i związki, i używki. A młodsze dzieciaki to widzą i potem pytają. Ostatnio przyszła i skomentowała coś na temat apelu w szkole.…

Navigate

Pin It on Pinterest