fbpx

Realne korzyści z prowadzenia bloga

Ach, te cudne niewinne czasy, gdy zakładało się bloga te 10 lat temu! Kierowała nami pasja, to jasne, ale gdzieś tam w głowie majaczyła się myśl, że może zostaniemy odkryci i od dziś żegnaj nudna roboto przy biurku! Teraz będę żyć z pasji pisania/robienia zdjęć/podróżowania!

Czas pokazał, że jednak utrzymanie się tylko z bloga nie jest takie proste do osiągnięcia. A skupiając się tylko na szukaniu sponsorów, łatwo stracić tę pasję, która kazała nam blog założyć. Dziś wyjątki utrzymują się tylko z blogowania, a i oni zamiast w cudownym, romantycznym wpisie o miłości zamieszczać na końcu wzmiankę o maści hemoroidy wolą zacząć sprzedawać własne produkty lub usługi. Jak najbardziej rozumiem i nawet popieram, bo sama używam bloga do “podbijania” własnych biznesów.

Kilka dni temu ktoś zapytał mnie, czy wiąże swoją przyszłość z blogowaniem. To pytanie przypomniało mi podobną rozmowę, chociaż wtedy pytający roztaczał wokół siebie zupełnie inna aurę: takiej lekkiej pogardliwości, bo przecież czym są blogi. Napisałam wtedy ten wpis: Po co ludziom blogi, trochę też pragnąc się usprawiedliwić. W zborze świadków Jehowy czułam, że blogowanie to nie jest dobrze postrzegane zajęcie. Ostatecznie zajmuje czas, który mogłabym przeznaczyć na głoszenie plus masz kontakty (o, zgrozo!) z osobami “ze świata”. Pojedziesz z takimi na konferencję lub wyjazd sponsorowany i tylko paczeć jak się stoczysz.

Na szczęście te czasy już minęły i teraz mogę sobie blogować bez wyrzutów. Obecnie uważam, że blogowanie to świetna inwestycja w … rozwój osobisty.

Bo lepiej piszesz

To bardzo widać po blogerach, którzy działają już od wielu lat. Wystarczy spojrzeć na wpisy sprzed kilku lat by dostrzeć jak bardzo ewoulował ich styl pisania. Od króciutkich tekstów na kilka linijek do czegoś, co naprawdę fajnie się czyta. Oczywiście, są blogerzy, którzy skończyli odpowiednie studia, napisali lub myślą o napisaniu książki, ale taki przeciętny Kowalski też na tym zyskuje. Nawet jeśli prowadzi bloga firmowego, bo wyczytał w internetach, że tak trzeba. Widzę to po sobie. Widzę to też po znajomych, którzy swoje bardzo ciekawe historie potrafią już opowiedzieć swoje przeżycia w czymś dłuższym niż 3 zdania.

Bo robisz lepsze zdjęcia

Nie każdy typ bloga wymaga wstawiania własnych zdjęć. Nie każdy chce też pokazywać swoją twarz czy oblicza swojej rodziny. Jak najbardziej zrozumiałe. A jednocześnie własne zdjęcia mają jakiś większy urok niż te ze stocków. Jeśli wiec decydujesz się wstawiać swoje fotografie, to nie ma opcji, żeby nie zacząć robić lepszych zdjęć. Praktyka, praktyka, praktyka. Nagle zamiast sięgać po aparat raz do roku, kilk razy w tygodniu myślisz nad odpowiednimi kadrami. Do tego oglądasz tutoriale z obróbki i czytasz poradniki. Jasne, raczej nie zostaniesz zawodowym fotografem ale twoje umiejętności na pewno znacząco wzrosną. Może się też okazać (kilka dziewczyn blogerek dokonało takiego odkrycia), że to właśnie fotografia w przeciwieństwie do blogowania zostanie z nimi na dłużej i zaczęły się pięknie rozwijać zawodowo pod tym względem.

Bo masz lepszą wiedzę o internetach niż przecięny Kowalski

Tak sobie gdybam, że nawet hobbystyczne blogowanie przez kilka lat może być świetnym przygotowaniem do prowadzenia własnej firmy – zwłaszcza teraz, gdy często działamy tylko w internecie. Wiesz czym jest domena i serwer (uwierz mi, nie każdy wie). Rozumiesz, że strona musi mieć jakiś wygląd, a być może sama nauczyłaś się podstaw z grafiki czy robienia stron i teraz bez większych problemów poradzisz sobie ze stroną o swojej firmie (znam takie dziewczyny). Wiesz, jak działają social media i czym jest SEO. Czytasz branżowe artykuły i uczysz się od tych, którzy wiedzą lepiej. Pewnie nie zostaniesz specjalistą w tej dziedzinie, ale na pewno zyskujesz punkty na starcie przy otwieraniu własnego biznesu i unikniesz oszustów wkręcających ci, że za 300 zł netto sprawią, że twoja strona będzie na pierwszym miejscu w Google.

Bo poznajesz fajnych ludzi

Takich, z kórymi potem możesz zrobić biznesy ale też takich, z którymi po prostu łączy cię chemia. Bardzo często zdarza się, że osoby, z którymi łączy cię miejsce zamieszkania nie podzielają twoich wartości. I potem skrolujesz Fejsa i widzisz, że gościu, który kiedyś mieszkał na tej samej ulicy jest strasznym homofobem i rasistką. To ja jednak poproszę koleżanki z internetów!

10
Dodaj komentarz

avatar
 
2 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
SaraAgnieszkaLeszek Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Saro , piszesz : “Napisałam wtedy ten wpis: Po co ludziom blogi, trochę też pragnąc się usprawiedliwić”. Czytając Twój poprzedni wpis absolutnie nie odebrałam tego jako pragnienie usprawiedliwienia się lecz faktyczną, rzeczową odpowiedź z Twojej strony nie tylko jako blogerki ale również z perspektywy czytelniczki innych blogów i tu oczywiście wg indywidualnych zainteresowań. Ja osobiście lubię blogi – informacje które wyniosą coś do mojego życia, zainspirują mnie “tym czymś”….. Jako wielka miłośniczka podróży i fotografii cenię sobie blogi podróżnicze i fotograficzne napisane w ciekawy sposób – bo też nie zawsze tekst zrobi na mnie te ‘WOW!’ , nie trafi do… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Saro, zdjęcia udostępniam znajomym na fb ale nie ma problemu…. , już wysyłam Tobie zaproszenie na fb i jeśli je zaakceptujesz będziesz miała wgląd do moich fotek 🙂
Jestem samoukiem fotografii więc może nie jest to WOW! 😉
P.S. Moje nazwisko w e-mailu jest inne niż na fb ale imię pozostaje takie same.

P.S. Odnośnie jeszcze Twojego bloga…. – jest bardzo przejrzysty i dobrze czyta się artykuły.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ok. Nie mogłam wysłać zaproszenia na fb ponieważ nie masz włączonej tej opcji aby móc wysłać Tobie zaproszenie ale wysłałam Ci wczoraj wiadomość na Messenger.
Później wyślę Ci jeszcze link do mojego profilu na e-maila.

Leszek
Gość
Leszek

Osobiście podziwiam blogerów których porównuję sobie troszkę do muzyków. Bowiem bloger przed każdym kolejnym wpisem jest jak muzyk przed kolejnym koncertem hi,hi. I wtedy pytanie czy publiczność znów nam zawiwatuje czy obrzuci błotem , ( tu ikona uśmiechu). No i ta systematyczność , bloger bowiem musi być systematyczny, zdyscyplinowany, zorganizowany i zdecydowany jak legion rzymski , ( ikona uśmiechu). Jestem też ciekaw jak u blogerów wygląda ten moment decyzyjny gdzie pośród wielu diametralnie odmiennych inspiracji bloger niczym centurion przed kolejnym uderzeniem musi wybrać tą jedyną, najwłaściwszą formację uderzenia w temat hi,hi . Pozdrawiam Saro

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Pozwolę odnieść się do Twojej treści: Piszesz: “I wtedy pytanie czy publiczność znów nam zawiwatuje czy obrzuci błotem , ( tu ikona uśmiechu)”. Może być też i tak, że zignoruje (ma do tego prawo,) bądź nie będzie zainteresowana tematem albo sposób przedstawienia jakiegoś tematu przez blogera będzie “radził w oczy”. Można również nie zgadzać się z czymś i wyrazić swoje odmienne zdanie w sposób konstruktywny co nie oznacza absolutnie hejtu – tzw. obrzucenia błotem. Co do systematyczności prowadzenia bloga to zdecydowanie osobiście stawiam na jakość a nie na ilość i przede wszystkim przejrzystość strony. Na jednej ze stron znalazłam moim… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

https://vademecumblogera.pl/2013/06/jak-czesto-pisac-i-publikowac-posty.html

P.S. Czasami odkrywam blogi gdzie ostatnie artykuły są np. z 2016 roku a wpisy – komentarze czytelników z 3 miesiący bo uważam też, że to nie data wpisu ma znaczenia a ten “strzał w dziesiątkę” nawet z przed paru lat. Sama często czytam takie wpisy – szczególnie blogi o fotografii wciąż na czasie.

Leszek
Gość
Leszek

Agnieszko dziękuję za cenne wskazówki i podpowiedzi. Możesz być pewna że nie zmarnowałaś czasu którego poświęcenie z Twojej strony na Twój wpis doceniam. Dzięki też za link z bardzo wartościowym materiałem w temacie. Wiem też że dziwnie / może zabawnie, wyszedł mój wpis z tą ikoną uśmiechu zawartą w nawiasie ale nie wiem czemu tutaj zapisane takie znaki wyrażające emocje zaś w szczególności uśmiech nie chcą mi wskoczyć w trakcie zatwierdzania wpisu. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziękuje Ci Leszku za dobre słowa . Co do znaków wyrażających emocje można zrobić to na dwa sposoby: 1. Wchodzisz w emotki w telefonie , tablecie bądź laptopie i klikasz np. w uśmieszek. 2. Pokażę z odstępami znaków jak to zrobić natomiast znaki powinny być połączone – bez odstępów i wówczas po kliknięciu opublikuj wyjdzie nam taki uśmieszek. : – ) czyli dwukropek, myślnik i nawias szeroki uśmieszek : – D czyli dwukropek, myślnik i duża litera D Zaraz połączę te znaki i sprawdzę czy po zatwierdzeniu komentarza wyjdą mi oczekiwane emotki. Również pozdrawiam. 1. 🙂 2. 😀 Edycja :… Czytaj więcej »

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest