fbpx

Wrzesień 2014

10 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Wrzesień 2014.

Pasta bardzo śródziemnomorska.

Bardzo dobre jedzenie, takie które zostaje nam w pamięci i wiem, że do niej na pewno wrócimy potrafię ugotować w dwóch przypadkach. Pierwszy, to gdy korzystam ze świeżych, sezonowych produktów. Drugi, gdy opróżniam lodówkę z zalegających ją zapasów. Makaron, który widzicie na zdjęciu jest właśnie efektem szukania pomysłu na wykorzystanie suszonych pomidorów i fety. Jest to tak dobre, że w ciągu tygodnia przygotowałam tę potrawę dwa razy. A jeśli odwiedzicie Poznań to dobry włoski makaron i pizzę zjecie w Brocci.pl na Jeżycach.  Żeby nakarmić 4 dorosłe osoby potrzebujesz: słoik suszonych pomidorów w oleju ( Biedronkowe dają radę ) 3/4 kostki…

NeedLista Biurowa

Wiecie, że nie zbyt interesują mnie ciuchy i modowe nowinki. Nie śledzę poczynań szafiarek i blogerek z modą dziecięcą. Jednak odkąd pracuję ( no, będzie z tydzień, bo przecież pół września to wakacje ), zauważyłam, że brak w mojej szafie odpowiednich ubrań do pracy. Odpowiednich według mnie, bo żadnego odgórnego dress code’u nikt mi nie narzucił, poza mną rzecz jasna. Zebrałam się i zastanowiłam, co mi potrzeba i co będzie się dobrze komponowało z innymi ubraniami. Oto efekt: Lecim od góry: – biała koszula -> Orsay -> luźne hipisowskie tuniki w haftowane kwiaty zostawiam sobie na wakacje. -sukienka w kolanko…

Migawki z wakacji. Plaża, Crikvenica, winnica i Maribor.

Pomęczę was jeszcze zdjęciami z Chorwacji, bo nie będę ukrywać, zakochałam się w tym miejscu i chętnie do niego wracam. Chociażby myślami, a zwłaszcza w taką pogodę jaką mamy dziś. Na początek kilka zdjęć z kamienistej plaży w Novi Vinodolski. Jak widać nie opaliłam się za bardzo. Nie spiekłam się, nie schodziła mi skóra a skóra delikatnie muśnięta słońcem idealnie mi odpowiada i pasuje do moich założeń napisanych TU. KoCórka też ładnie i zdrowo opalona, niestety pogryzły ją zmutowane chorwackie komary i chodziła z dużymi bąblami przez kilka dni. W pewien pochmurny dzień zrobiliśmy wycieczkę do leżącej niedaleko ale za…

Nieszczęsne poranki

Pierwszy budzik dzwoni 5:30. Może któreś dnia znajdę siłę by wstać o tej porze i zrobić serię pilatesu. Wypadałoby, bo zimne pogody zmuszają mnie do pieczenia ciast ( tak! To wszystko wina pogody ). A praca jest siedząca więc niedługo będę się toczyć jak kulka. Może kiedyś wreszcie wstanę i poćwiczę ale nie dzisiaj, bo póki co widzę, że szaro za oknem i pada. Jeszcze godzinkę mogę poleżeć pod ciepłą kołdrą… Po 6 już muszę się zebrać. Zaspana szukam spodni. Zimno – w blokach jeszcze nie grzeją.  Chciałam założyć spódnicę ale oczywiście zapomniałam o kupieniu rajstop na jesień – trzeba…

Spacer w chorwackim miasteczku – Novi Vinodolski.

Miasteczko, w którym się zatrzymaliśmy nie należało do największych. We wrześniu minął też już turystyczny szał i mogliśmy w spokoju delektować się naszymi wakacjami. Pewnego popołudnia postanowiliśmy przejść się do winnicy. Do tej ostatniej ostatecznie nie doszliśmy ale spacer nie okazał się stratą czasu. Obejrzeliśmy chorwackie miasteczko od innej strony – nie od pełnej sklepików plaży, nie od deptaka z restauracjami i straganami z pamiątkami. Tak wygląda prawdziwy Novi Vinodolski. W górę i w dół. Po schodkach a czasem po skarpach. To mnie zachwyciło najbardziej. Figi i granaty, winogrona i zioła rosną sobie pięknie i bujnie w każdym ogrodzie. Odwiedziliśmy…

Jamie Fraser, Mela i trup hiszpańskiej żony – co się robiło w sierpniu.

Wszystko zaczęło się od jednej recenzji na Serialowej ( moje źródło informacji o serialach ). Polecono tam nowy serial – Outlander – historia młodej kobiety, która w przedziwny sposób cofa się do Szkocji w XVIII w. Po pierwszym odcinku poleciałam do biblioteki i cały sierpień spędziłam z Claire i Jamie’m. Serial jak serial – widziałam lepsze i nie czekam z niecierpliwością na następny odcinek. Pewnie jest tak dlatego, że przed pojawieniem się drugiego epizodu, zdążyłam przeczytać pierwszą część serii a już wiadomo, że sezon pierwszy będzie w całości oparty na “Obcej”. Póki co twórcy trzymają się wiernie książce więc wiem,…

Co szkodzi naszym zębom?

To była chyba pierwsza klasa szkoły podstawowej. Pewnego dnia zgarnęli całą grupę i zaprowadzili do szkolnej stomatolog. Tam dowiedziałam się, że mam popsutą czwórkę i w ciągu kilku minut została ona wyrwana. Bez znieczulenia, bez dania czasu na przygotowanie psychiczne a uwierzcie mi – to ma znaczenie. Po tym incydencie postanowiłam sobie, że zrobię wszystko by nie mieć traumy po następnych wizytach. Dlatego jeśli tylko mogę to myję zęby po każdym posiłku albo chociaż przepłukuję usta wodą. Dlatego nigdy nie odpuszczam wieczornego mycia zębów. A gdyby tak jednak odpuścić? Wystarczy opuścić jedno wieczorne szorowanie a bakterie w naszej jamie ustnej…

Ile kosztuje ciąża?

Dziecko kosztuje. To pewne i nie ma sensu z tym polemizować. Mój mąż uznał nawet, że mogłam sobie darować pisanie takiej oczywistej oczywistości, bo wszyscy to wiedzą. Ale nie wszyscy wiedzą, co kosztuje najbardziej i na czym można zaoszczędzić – gotowi? Pierwsze wydatki zaczynają się w ciąży. Specjalnie nie piszę tu o parach, które zmagały się z problemem niepłodności, bo po prostu nie jestem w stanie oszacować ile kosztuje leczenie i ciągłe badania – a przecież poza pieniędzmi w grę wchodzą duże emocje i wyczerpanie psychiczne…Załóżmy jednak, że robisz test i widzisz dwie kreski. Na co wydasz kasę? Podobno gdzieś…

Suknie Ślubne 2015 – część II

Co tu dziś dla was mam? Mam piękną suknię z koronkową górą, baskinką i eleganckim gładkim dołem – numer 5. Zdarłabym tylko tego kwiatka z boku i byłabym w pełni zadowolona. Podobny krój chociaż w całości wykonana z koronki prezentuje suknia nr 7 – cudo! Niezbyt odpowiadają mi ostatnie suknie od Anne Barge – część z nich wygląda na pogniecione. Z kolei pierwsze propozycje od Colet, są po prostu nudne. A wy co sądzicie? 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony weddinginspirasi.com

Co nam nie wyszło w podróży i pierwsze spojrzenie na Chorwację.

Przeżywałam tę podróż bardzo i żyłam nią przez długi czas. To miały być nasze pierwsze wakacje za granicą. To miał być pierwszy raz, gdy mieliśmy pokonać tyle kilometrów. Od tygodni planowałam wszystko i tworzyłam listy: rzeczy do zabrania, czynności do zrobienia w domu przed wyjazdem, atrakcji, które będziemy oglądać na miejscu. W końcu nadeszła ta wiekopomna chwila i ruszyliśmy nad Zatokę Kvarnerską. Pierwsze spostrzeżenie – jak podróżować z dzieckiem, to tylko w nocy. Z domu ruszyliśmy po 22 a KoCórka sporą część podróży przespała a jak nie spała, to gadała i oglądała książeczki. Do domu ruszyliśmy o 13 więc przebijanie…

Navigate

Pin It on Pinterest