fbpx

Cóż takiego jest w maju, że nawet jak jest źle, to ten miesiąc tchnie pozytywną wibracją i szczęściem. Czy to ten bez nas odurza? Czy to kwitnące kwiaty wypuszczają pyłki, dzięki którym chodzimy troszkę lżej, jakby pląsając?

Co prawda w maju nadal plątaliśmy się w pandemicznej codzienności, martwiąc się o biznes i inne rzeczy, ale zieleń traw i zapach bzu sprawiał, że łatwiej było o tych zmartwieniach zapomnieć. Chociaż na chwilę.

Domek zainspirował mnie do napisania wpisu: Dlaczego nie rzucę wszystkiego i nie kupię chatki do remontu

Majówkę spędziliśmy w aucie. Jeździliśmy wokół Zalewu, przez wioski, lasy i pola.

Dużo też chodziliśmy, szukając piękna i natury w mieście. W zakamarkach, nieskoszonych trawnikach i gdzie tylko się dało. Dla mnie tym jest właśnie robienie zdjęć. Ominięcie wzrokiem wyrzuconych przez osiedlowych żuli butelek po wiśniówce, ale dostrzeżenie kontrastu między zielenią liści a intensywną barwą kwiatów.

Smażone ziemniaczki to świetny pomysł na ciepłą kolację!

W dalszym ciągu robiłam za nauczycielkę na ćwierć etatu – nie narzekam, bo mam trochę ciągoty do nauczania domowego. Zrobiło się łatwiej, gdy Leosia wróciła do przedszkola – mieliśmy wątpliwości, czy powinniśmy ją puścić, ale z perspektywy trzech tygodni widzę, że w naszym przypadku była to dobra decyzja.

Tak się złożyło, że w maju mają urodziny obaj nasi Tatowie.
Mojego Grzegorza zaprosiłam na obiad, nasmażyłam chlebków naan i zrobiłam indyjskie curry.

A skoro już przy kuchni indyjskiej jesteśmy, to w maju uczyłam się robić domowy ser panir. Bardzo prosty do zrobienia, bardzo delikatny. Raz zjedliśmy go na śniadanie, raz zrobiłam matar paneer.

Jednorożec z wolnego wybiegu!
I poważny przedszkolak. Nie mogę uwierzyć, że ona zaraz skończy 4 lata!
Miasto w maju
Pierwsze krajowe <3
Jeszcze trochę majowych kwiatów.
W ten zimny, deszczowy maj rozrywkę zapewnia nam gra Just Dance. Prawie każdego wieczora całą rodziną pląsamy przed telewizorem.
Buraczane burgery z kaszą jaglane. Jeśli chcecie zacząć przygodę z wegańskimi burgerami, to proponuję zacząć od tych.
Czerwcu, co nam przyniesiesz…

Sara

Na co dzień szczęśliwa żona i mama Mai i Lei, które są uczestniczkami wielu wydarzeń z tej strony. Zawodowo spełnia się jako account manager i copywriter. Na swoim blogu uchyla wam rąbka tajemnicy swojego prywatnego życia oraz dzieli się tym co powinno was zainteresować.

Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

2
0
Przejdź do komentarzy i proszę zostaw swój.x
()
x