fbpx

Grudzień 2020, podsumowanie miesiąca

Siedzę nad kawą i z rezygnacją patrzę na szarość za oknem. Zdjęłam już bombki z choinki, dziś ukryjemy ją w schowku, gdzie będzie czekać aż do grudnia na kolejny podmuch świątecznej magii. Zanim jednak zatonę w styczniowym bluesie, ponurzam się jeszcze chwilę w zeszłym miesiącu. Grudzień zaczęliśmy od krótkiej podróży Read more…

Październik 2020, podsumowanie miesiąca

Październik, mój ukochany miesiąc. Z pomarańczowymi liśćmi, dynią i wieczorami z książką. Z Mają obchodzącą kolejne urodziny i Halloween. Mamy jednak 2020, więc nawet październik musiał w tym roku czymś dowalić, a właściwie zrobili to politycy. Cóż, pocieszam się, że to tylko taki straszny, nieśmieszny żart pana z Żoliborza… Wracam Read more…

Wrzesień 2020, podsumowanie miesiąca

Kończę ten wrzesień krótkim podsumowaniem, bo przyszedł mój ulubiony miesiąc i mogę być jesieniarą pełnią gębą 🙂 Nie spodziewałam się, że właśnie we wrześniu będę musiała włożyć więcej wysiłku w walkę z depresją. Łatwiej zrozumiałabym załamanie w listopadzie, gdy szarość i słota wygrywa ze słońcem, ale teraz? Być może wreszcie Read more…

Sierpień 2020, podsumowanie miesiąca

Wrzesień nie cackał się z nami. Walnął ostro chłodem, deszczem i ogólnym zmuleniem. Gdy dziś przeglądam zdjęcia z sierpnia nie mogę uwierzyć, że ledwo tydzień temu siedziałam sobie na plaży nad Adriatykiem, a dziś pospiesznie domawiam cieplejsze rajstopki dla dziewczynek (jak Leosia mogła wyrosnąć niemal ze wszystkiego przez lato?!). Zapraszam Read more…

Lipiec 2020, podsumowanie miesiąca

Jaki to był dziwny, męczący miesiąc! Zaczęłam od kwarantanny i zamknięcia firmy na ponad tydzień. Później wróciłam z dziewczynkami do miasta, ale w roli samotnej matki, bo Edwin praktycznie do końca miesiąca wciąż przebywał w zamknięciu. Nasze niechciane przygody z wirusem można nadrobić tu: Wymyślił pan sobie wirusa Zasłużył pan Read more…