fbpx

Rok na wolności.

Tuż przed moim odejściem od Świadków Jehowy czytałam dużo opracowań specjalistów na temat wpływu odejścia z sekty na zdrowie emocjonalne byłego członka takiej grupy. Często powtarzał się motyw żałoby i porównywano ten moment do utraty kogoś bliskiego. Z perspektywy czasu widzę, że faktycznie potrzebowałam prawie roku na poukładanie sobie pewnych spraw w głowie i pozwolenia sobie na przeżywanie innych. I tu od razu wam powiem, że mam na myśli raczej symboliczne 12 miesięcy, bo nie umiem powiedzieć, czy ten proces zakończył się po 9 miesiącach czy może 10 miesiącach, 2 tygodniach i 3 dniach. W moim przypadku pierwsze pół roku zdecydowanie było osadzone w tematach około świadkowskich, co zresztą widać było w podejmowanych tematach na blogu.

Gdy opublikowałam swoją historię (możecie przeczytać ją tutaj: Wolność to stan umysłu? ), a potem na Wirtualnej Polsce został zamieszczony materiał ze mną, zalała mnie fala wiadomości. Zdecydowana większość była pełna wsparcia, ale te 10% hejtu potrafiło mi zepsuć cały pozytywny odzew. Nie mówię tu nawet o oderwanych z realnego życia komentarzach typu: „zginiesz w Armagedonie” czy „opętały cię demony”. Niektórzy pisali mi, że będę samotna, że teraz pławię się w byciu celebrytką, a zobaczę jak będzie, za jakiś czas, gdy już media o mnie zapomną. Że mąż mnie zostawi. Że moi znajomi będą uprawiać seks oralny ( to był hit i szczerze mówiąc tego im życzę). Asystent Google niedawno mi przypomniał jeden z takich komentarzy, według którego odeszłam ze zboru, bo zdradzałam męża. Teraz się z Edwinem uśmialiśmy z tego, ale wtedy to była mocna szpila, bo te zarzuty były tak bardzo wbrew temu kim jestem i jakie wartości reprezentuję. Osoby, które znają mnie faktycznie wiedzą, że raczej jestem za bardzo wpatrzona w mojego męża 😉 Smutne jest jednak to, jak działa nasze społeczeństwo: gdy chcesz zdyskredytować kobietę, sugerujesz, że jest niewierna. Jakoś nie widzę by ten sam zabieg stosowano w kierunku mężczyzn.

Gdy chcesz podważyć wiarygodność kobiety, sugerujesz jej zdradę męża lub puszczanie się (w zależności od stanu cywilnego).

Dlatego kwiecień i maj były najtrudniejsze. Z jednej strony ogromne zainteresowanie i masa wiadomości, z drugiej hejt, z którym sobie nie radziłam. Nie żałuję jednak tego czasu, bo nauczyłam się kilka ważnych rzeczy. Po pierwsze, zwyczajnie stwardniała mi dupa i chociaż nadal mam raczej skłonności do bycia ciepłą kluchą, która pozwala ludziom na robienie ze sobą, co chcą, to jednak coraz częściej potrafię powiedzieć „nie” i nawet czasem udaje mi się nie przejmować ich opiniami. Troszkę zmieniły mi się priorytety. Kiedyś, jako świadek, byłam gotowa ustępować we wszystkim każdemu byleby tylko druga strona była zadowolona. Kogoś zgorszył mój wpis na blogu (napisałam, że mam romans z Warszawą) – no to usuwamy tekst ze strony. Ktoś coś ode mnie chce? Rzucam wszystko i zapieprzam. Dzisiaj jest inaczej. Odcinam się od tego, czego nie chcę słuchać i czym nie chcę sobie zaprzątać myśli. I tak jak rozumiem, że niektórzy blokują moje wpisy, bo a) nie interesują ich, b) wywołują bolesne wspomnienia, tak ja blokuję osoby szerzące homofobiczne lub nacjonalistyczne poglądy. Dlatego wiem, że dla niektórych kolegów ex-świadków będą zakłamaną zołzą, ponieważ czytam Pottera i śmieszą mnie płaskoziemcy. Sorry, ale nie będę takim odstępcą, jakim chcieliście, żebym była. Po trzecie, nie chce mi się już walczyć z wiatrakami. Przez całe dotychczasowe życie rozliczano mnie ile godzin spędziłam na przekonywaniu i nagabywaniu ludzi do swojego światopoglądu. Powiedziałam sobie dość. Mam swój cyrk i swoje małpki, o które muszę zadbać. Raczej się nie udzielam w wojenkach internetowych. A jak mi coś wpada na moje podwórko (tablica na Facebooku), to nie boję się blokować albo nawet w skrajnych przypadkach usuwać ze znajomych (rzecz się tyczy osób znanych tylko z internetu).

Dużo nauczyłam się też o mediach. Nigdy nie ciągnęło mnie do telewizji i nadal nie ciągnie, ale cieszę się, że mam ze sobą to doświadczenie. Pokonałam swoje własne lęki i nabrałam też trochę dystansu do tego światka.

Czy jesteśmy samotni?

A jak to jest z tą przyjaźnią? Czy faktycznie jesteśmy samotni? Czas pokazał, że w tym naszym odejściu udało nam się spaść na cztery łapy. Zanim oficjalnie odcięłam się od zboru zbudowałam sobie amortyzującą poduszkę bezpieczeństwa: odnowiłam relację z koleżankami ze szkoły, przestaliśmy unikać spotkań z nieświadkowską rodziną, zapisałam się na zajęcia taneczne, które dały mi poczucie przynależności do grupy i wypełniły czas. Na szczęście niektóre osoby ze zboru zdecydowały się wciąż utrzymywać z nami relacje, a inne oficjalnie odeszły (jak mój brat). Oczywiście są osoby, za którymi bardzo tęsknimy. Staramy się o tym nie myśleć, ale wciąż mamy nadzieję, że kiedyś znów będziemy mogli usiąść przy jednym stole. Ostatecznie sama przez ponad 20 lat nie miałam kontaktu z własną ciocią i potrafiliśmy wychodzić z odwiedzin u rodziny, gdy pojawiała się wykluczona kuzynka mojego męża (swoją drogą świetna babka!). Rozumiemy więc dobrze, co kieruje takim zachowaniem i mamy nadzieję, że kiedyś zmieni się ono na lepsze. Gdyby jednak przypadkiem ktoś z rodziny to czytał, to zapewniamy, że nie będziemy próbować nikogo nawracać i poruszać tematów związanych z organizacją. Tęsknimy za rodziną, która jest dla nas ważna, a nie za głoszeniem innym 🙂

Bywały momenty, że czuliśmy się faktycznie samotni. I gdzieś w serduszku żywiej zabiło, gdy słyszeliśmy, że dawny przyjaciel miał operację lub przyjaciółka spodziewa się dziecka. Jednak nasze towarzystwo nie było pożądane więc trzeba było się pogodzić z sytuacją. Ze smutkiem zakładam, że gdyby nawet dawni znajomi także przestali być świadkami, to nie wiem, czy udałoby się nam odbudować te relacje. Mogłoby się okazać, i jest to nawet całkiem prawdopodobne, że łączyło nas tylko bycie w tej samej grupie – zwłaszcza, że poznaliśmy jak cudowne jest cieszenie się prawdziwą przyjaźnią, bezwarunkową. Zabawne jest to, że zawsze bałam się słowa „przyjaciel” i mówiłam, że ja to mam tylko koleżanki, a jedynie mój mąż jest moim przyjacielem. Odkąd nie jestem w zborze mam i przyjaciół i przyjaciółki. Mam osoby, przy których czuję się bezpiecznie i nie boję się zadzwonić lub napisać, gdy dopada mnie dół. Kojarzycie te wszystkie sitcomy o grupce przyjaciół typu Friends czy Jak poznałem waszą matkę? Dla mnie takie grupy były nieznanym zjawiskiem, a teraz to wreszcie rozumiem.

Zawieszenie broni?

Miałam cel. Chciałam pokazać, że można normalnie żyć po wyjściu z sekty. No i przyznaję: chciałam trochę utrzeć nosa tym świadkom, którzy twierdzili, że zaraz rzucę się w szał zdrad, alkoholu i narkotyków. Oto jestem. Ze swoim dość nudnym życiem, dwójką dzieci, pracą i wstawaniem rano. I dobrze mi w tej przeciętnej normalności. Pod wieloma względami temat świadków Jehowy jest dla mnie zamknięty. Nie śledzę z zapartym tchem newsów na ten temat. Jeśli coś udostępniam, to najczęściej dlatego, że ktoś mi coś wysłał. Nie analizujemy z Edwinem już dokładnie wszystkiego. To, że idziemy na urodziny powoli staje się dla nas normalnością. Jedynie od czasu do czasu, gdy nagle uderza we mnie takie uczucie spokojnego szczęścia i równowagi, myślę sobie jak to dobrze się stało, że odeszłam.

Nie chcę tu pisać, że już nigdy nie pojawi się na blogu żaden wpis o świadkach Jehowy. Skoro tyle lat spędziłam na zarzekaniu się, że jest jedna, jedyna słuszna droga życiowa, to teraz serio wolę unikać takiego stawiania sprawy i nie boję się powiedzieć „nie wiem” lub „może”. Nadal jestem gotowa udostępnić swoją przestrzeń w internecie, dla tych osób, które chcą podzielić się swoją historią. Zakładam też, że wciąż Strażnica będzie produkować treści wymagające skomentowania np. molestowanie dzieci lub to, że jeden z członków Ciała Kierowniczego kupuje alkohol, całkiem sporo alkoholu.Zdecydowanie jednak czuję, że przebolałam co miałam przeboleć i w pewien sposób zamknęłam drzwi. Jeśli jednak chcecie nas o coś zapytać – nie bójcie się! To nie jest dla nas temat tabu i mówienie o tym nie wywołuje złych wspomnień. No i wciąż mam przecież swoją książkę do napisania! Może jak odbiorę tę kasę, którą mi niby zapłacili za „wygadywanie bzdur”, to będę mogła przestać pracować i znajdę czas na jej pisanie.

Jeszcze na koniec mam dwie uwagi, dla osób które odchodzą z organizacji.

Masz prawo przeżywać wszystko w swoim tempie. Ktoś po 2 miesiącach powie, że się nie czuje eks świadkiem, a ty po pół roku wciąż będziesz wałkować ten temat w grupie wsparcia. To jest ok! Każdy z nas jest inny i w różnym stopniu był związany z organizacją. Dla wielu z nas był to cały świat, za który dosłownie byliśmy gotowi oddać życie.

Wyjdź do ludzi – najlepiej takich spoza organizacji. Zwłaszcza na początku grupy wsparcia mogą okazać się bardzo przydatne, gdy chcemy przegadać pewne tematy i nie mamy nikogo, do kogo moglibyśmy się odezwać. Można tam nawet znaleźć prawdziwych przyjaciół. Nie zamykaj się jednak tylko na eks świadków. Zwłaszcza, że najprawdopodobniej musisz sobie zaktualizować poglądy na pewne sprawy, a łatwo w takich miejscach trafić i dostać się pod wpływ gorliwych zapaleńców różnych szalonych teorii. Więc wiesz: obejrzyj sobie „Krótki film o prawdzie i fałszu” i stawiaj małe kroczki – nie musisz zaraz dołączać do innej grupy religijnej lub światopoglądowej. Daj sobie czas. I uwierz mi, chociaż może ci się wydawać inaczej, są na tym świecie jeszcze dobrzy ludzie. Nie każdy chce cię oszukać.

Buziaki, moje Pysie! Dziękuję wszystkim, którzy wspierali nas w tym trudnym okresie. Mam nadzieję, że będziecie czasem do nas zaglądać.

26
Dodaj komentarz

avatar
 
11 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
MonikaIzzikSchizzikZzzLidia:-) Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Monika
Gość
Monika

Jestem w szoku czytając te komentarze!!!Co wy “bracia ” i “siostry ” robicie na tym blogu? ?Toż wynika ze wy się bardziej ciała kierowniczego boicie i starszych niż Boga! Czyż on was nie widzi że dodajcie kometarze pod postem “odstepcy ” czy nie jest to dla was zabronione? ?Hiopoktyzja totalna z waszej strony.Idźcie do starszych się tym pochwalić komu z was wystarczy odwagi przed człowiekiem!!!? ??Bo Jehowa to was widzi wiec podzielcie los który Sarze życzycie.Jak dobrze się przebudzic dzięki waszej działalności poza Ewangelizacyjnej.Pozdrawiam Sara i dziękuję za piękny opis reali.

IzzikSchizzik
Gość
IzzikSchizzik

Ile tu szamba się wylewa ze strony ŚJ to głowa mała… Co tu robią?? Czytają odstępcze teksty?? Smutno mi było, gdy czytałam te pełne nienawiści i oskarżającego tonu wypowiedzi oraz porównanie Ciebie do mordercy. Jeśli ŚJ z boga biorą wzór do miłości, to kim jest ten bóg? Obserwuję przez 20 lat, odkąd odeszłam od sekty, świadkową miłość mojej matki. Świadkową wyłącznie, bo innej nawet się nie nauczyła (bo skąd???). Poniżanie, dyskryminacja, obelgi to tak naprawdę wykładnik tej ich miłości do bliźnich. Tłumaczą to tym, że uczynków złych nienawidzą, nie ludzi. Otwórzcie oczy- wy pałacie wręcz nienawiścią do tych, którzy mają… Czytaj więcej »

:-)
Gość
:-)

I ty się jeszcze dziwisz i nie rozumiesz dlaczego Bóg takich ludzi nakazuje wykluczać … Co było gdyby Chrystus tak żył i prowadził się jak Ty…

:-)
Gość
:-)

A co mogą robić odstępcy tacy jak Sara Andrychiewicz pluć i obrażać innych … Biblia wyraźnie mówi aby taką osobę wykluczyć tym bardziej jeżeli obchodzisz święta o charakterze niebiblijnym i nie tylko……Odstępcy najczęściej dopuszczają się wykroczeń których Jehowa nie toleruje . Wiele osób się spodziewało że zaczniesz obchodzić święta , urodziny… Skoro Tobie nie podobają się zasady stwórcy to żyj wg własnych zasad co widać że już nie wychodzi Ci to na dobre… Jak można mówić ze jest się chrześcijaninem a z drugiej strony pod osłoną wstawiać choinkę do domu i szykować boże narodzenie. Dziwie się ze ktoś kto zna… Czytaj więcej »

Mięta
Gość
Mięta

Zawsze zastanawiało mnie czemu urodzin nie można obchodzić, a rocznicę ślubu już tak. Rocznice ślubu i same śluby są akceptowane, bo Jezus był na weselu w Kanie Galilejskiej. Ok, lecz gdy Jezus się urodził to miał gości(Trzej Królowie), którzy w dodatku przynieśli podarunki(mirrę, kadzidło i złoto);)
Powodzenia w dalszym życiu na wolności. Jak najmniej manipulacji i jak najwięcej uczucia błogiego szczęścia:)

Mięta
Gość
Mięta

Czyli jasny komunikat CK. Wy nie róbcie wesel, a dajcie pieniążki nam. Dobra szkocka kosztuje, a nowe światło samo nie nadejdzie😁 CK obraża inteligencję ludzi.

Szymon
Gość
Szymon

Jest coś takiego jak samo złe nastawienie mimo wszystko , słowem można każdego nastawić na daną jednostkę bądź osobę … Warto w sposób inteligentny wypowiadać się o osobach trzecich w tych też religiach bo łatwo można kogoś urazić . Co do Świadków nie mam zastrzeżeń i nie będę mieć takie nastawianie ludzi do tej grupy rodzi konflikty z Twoim udziałem i do dobrego niczego nie prowadzi. Zachęcam Cię do zbadania tematu na temat High Conflict People.

Szymon
Gość
Szymon

Tylko że jest w tym dużo prawdy Biblia to nie księga bzdur droga Saro , łatwo jest oceniać i krytykować droga Saro ale krytyka działa w druga stronę . Czasem nie trzeba nic pisać by wiedzieć więcej wystarczy mieć oczy szeroko otwarte ….

Justice
Gość
Justice

Nie ma jak wbić szpilę wierzącym odstępcom, sugerując płaskoziemstwo. Idąc tym tokiem rozumowania napiszę tak- wierzący ex to płaskoziemcy, celem działalności Owsiaka jest pomaganie ludziom, a UE bezinteresownie rozdaje pieniądze. Jak już iść w absurdy, to po całości. Na waszym ateistycznym forum “świadkowiejehowywpolsce” pod przykrywką nienarzucania poglądów trwa w najlepsze gnojenie ludzi wierzących. Jesteście tacy sami, jak organizacja, a nawet gorsi(wycieracie sobie twarz tolerancją, nie mając za grosz tolerancji dla ludzi, którzy się z wami nie zgadzają).Chcecie tworzyć ateistyczne towarzystwo wzajemnej adoracji, to proszę bardzo, ale wierzący niech idą do Boga i niech nikt ich z tego powodu nie obraża.… Czytaj więcej »

:-)
Gość
:-)

Ona jest odstępcą a taki człowiek jest wywrotowy dziś wierzy juto nie . Takich ludzi trzeba omijać szerokim łukiem … Co człowiek sieje to będzie jeść… widać to na przykładzie Sary. Cieszę się ze taka osoba została wykluczona . Bóg ostrzega przed kontaktami zazwyczaj sprowadzają człowieka na zła drogę … Szkoda mi dzieci same podziela jej los i pójdą w jej ślady … Będą żyły jak większość społeczeństwa. To jest tak jak ktoś zetknie się z odstępcami i sam się taki staje… Jej depresja jest objawem jej odstępczości … Sama jest sobie winna ze chciała się targnąć na swoje życie.… Czytaj więcej »

Lidia
Gość
Lidia

Tez śledzę Twojego bloga i mam taką refleksję czy Jehowa nie myli się ale sadząc po Twoich wyczynach mam pewność ze jednak nie. Jesteś odstępcą który chce jak najwięcej osób od Boga odciągnąć . Im bardziej posuwasz się ku złemu tym bardziej przekonujesz mnie o swojej wierze.

Justice
Gość
Justice

Żeby była jasność- organizacja też nie prowadzi do Boga. Wystarczy samodzielnie i rzetelnie poczytać Biblię(zrewidowany przekład NŚ nawet obok niej nie leży), żeby zobaczyć przekłamania i manipulacje. Nie wspomnę o różnych masońskich motywach w publikacjach i projektach budowlanych.
Jednakże wchodzenie w środowisko “trendy” odstępców, to wchodzenie z deszczu pod rynnę. Człowiek wierzący jest przez nich tak samo napiętnowany, jak odstępca przez organizację. Mam wrażenie, że są nawet gorsi, bo niby chcą pomóc i nikomu nie narzucają poglądów(tak twierdzą), a jak powiesz, że wierzysz w Boga i uważasz Chrystusa za Pana, to jadą po to tobie jak po łysej kobyle.

Justice
Gość
Justice

Mój drugi komentarz akurat nie odnosił się do ciebie. Odpowiadałem osobom z wątku.

Zzz
Gość
Zzz

Żenujący komentarz, wstyd że tacy ludzie mają się za wybrańców Boga. Obłudnicy, którzy wytykają innym grzechy a sami robią to samo, albo jeszcze gorsze rzeczy, a dla postronnych mienią się ,,prawymi”.

:-)
Gość
:-)

Nie wiem jak w Polsce, ale w Danii na stronach Uniwersytetu Poludniowej Danii opublikowano badania dotyczace wplywau religii SJ na ksztaltowanie wiezi rodzinnych. Bania wskazuja jak destukcyjny wplyw wywiera ta religia na wiezi spoleczne. Ludzie wykluczeni zmagaj sie z depresja, oraz wykazuja objawy podobne do tych, wystepujacych u ofiar tortur( takie dokladnie okreslenie zostalo uzyte w przytoczonych badaniach). Ponadto wielu etykow i prawnikow podkresla ze religia SJ jest sprzeczna z podstawowymi prawami gwarantowanymi w dunskiej konstytucji jaka jest wolnosc wyboru religii. ” Karanie” bylych czlonkow organizacji SJ izolacja, by sie nawrocili jest pogwalceniem tych wlasnie praw. Jest tez fajny film… Czytaj więcej »

:-)
Gość
:-)

Nie moglam znalezc linka do tych wczesniejszych badan, ktore czytalam jakis czas temu. Podsylam zatem temat pracy badawczej z Kopenhagen Univesity : Jehovas Vidner i grænsefladen af den danske grundlov / Tidsskrift.dk ( format pdf do pobrania( bez wirusow – sama pobralam bez problemu 🙂 Pozdrawiam serdecznie

:-)
Gość
:-)

Poprawna nazwa tego artykulu to : Jehovas Vidner i grænsefladen mod den danske religionsmodel/ Tidssktift.dk ( czytalam 2 artykuly o podobnych tytulach, stad ten blad) Jeden byl napisany przez dziennikarza
, ktory opisywal wlasnie, ze izolowanie wykluczonych czlonkow rodziny przez SJ jest sprzeczne z dunska konstytucja, ktora gwarantuje wplnosc wyznania .Pozdrawiam 🙂

Aga
Gość
Aga

Niektórym Świadkom w głowie się nie mieści, że po odejściu można całkowicie przestać myśleć o tej religii. Ja już nie myślę, jedyne o czym myślę to mąż, praca, zakupy, czy pogoda będzie dobrs na rower… a im się wydaje, że cały czas tesknimy 😉. Myślę o nich tylko gdy zapukaja do moich drzwi, bo przypomina mi się ile przez tę religię mnie ominęło, i sam fakt zmarnowanego czasu smuci i złości. A kolejnego dnia znów wstaję słońce i człowiek wie, że ten “świat” nie jest zły. Pozdrawiam serdecznie.

Guaraneska
Gość
Guaraneska

Bardzo dobre podsumowanie! Kawał drogi przeszłaś, trudnej ale jakże uwalniającej – teraz każdy kolejny rok będzie inny. Lepszy 🙂 Jesteś dzielną i wspaniałą kobietą, dobrą mamą i wspaniałą żoną. Jeśli się masz zmieniać, to tylko na lepsze <3

P.S. o co chodzi z tym seksem oralnym? ŚJ go nie stosują? Bo przyznam, że nieco mnie zbiło to z tropu……

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest