fbpx

Co wypada a co nie?

Stoję dziś przy jednej z bardziej ruchliwych ulic naszego miasta. Jest piękny, jesienny, ciepły dzień. Ja jestem zmarzluch a ubrałam się lekko, jednak temperatura powietrza nie przygotowała moich oczu na to, co miały za chwilę zobaczyć. Nie wpatruję się specjalnie w przechodniów. Ot, czasem zauważę, że jakaś dziewczyna ma fajne spodnie albo ładnie zrobione ombre na włosach. Zauważam też dzieci, zwłaszcza niemowlęta. Wiodę za nimi przez chwilę wzrokiem, przypomina mi się ciepło i zapach małej KoCórki, czuję ukłucie w sercu i to już koniec. Naprawdę nie zamierzałam patrzeć na tę kobietę ale jakoś tak wzrok mi poleciał i było za późno.

578726_50653346

Zobaczyłam ją z daleka. Była w średnim wieku, ubrana w różne zielone odcienie, ogólnie prezentowała się miło i ładnie. Błąd! Zobaczyłam je z daleka – jej sutki, jak dumnie prężą się z odległości kilkunastu metrów. Zwieńczały duży i bez wątpienia nieco już styrany życiem biust, nic sobie nie robiąc z T-shirtu, który dzielnie próbował je zasłonić. W szoku odwróciłam wzrok, gdy mnie mijała. Wiadomo, nie będę się na kogoś gapić a już zwłaszcza na biust. Dziwnym trafem, minęłyśmy się znowu. Tym razem zwróciłam uwagę na innych przechodniów. Ich reakcje były podobne do moich; jeden chłopak idący po drugiej stronie ulicy aż wykręcał głowę za nią.

Nic osobiście nie mam do tej kobiety. Nie znam jej. Nie uważam, że fakt, iż przekroczyła już 30 miał wpływ na moją i innych przechodniów reakcję – wręcz przeciwnie – młode dziewczyny ( rekordzistka to chyba 14 widziana tego lata ) świecące pośladkami też nie wywołują we mnie przypływu pozytywnych uczuć i popierania takiego stylu ubierania. Nie wiem jaki cel miała ta kobieta. Może to był jakiś manifest przeciwko stanikom. Może męczą ją jakieś ciężkie przeżycia, tak że nawet nie myśli o tym, co na siebie wkłada. Nie ważne. Nie chodzi mi tu personalnie o nią a o reakcje przechodniów i to, co pojawiło się w mojej głowie po całym zdarzeniu.

Pierwsza myśl: a nie ciężko jej tak bez stanika chodzić? Słyszałam o dziewczynach z małym biustem, które nawet wolą nie nosić biustonoszy, bo jest im tak wygodnie. Powyżej jednak pewnego rozmiaru dźwiganie tych paru kilo nie jest już takie łatwe. Nawet w domu bardzo rzadko chodzę “na luzie”, bo mi po prostu ciężko bez podpórki w postaci stanika.

Może nie każdy z nas zwraca szczególną uwagę na ubiór ale jednak nasze sposób ubierania świadczy o nas. Spotkaną kobietę wzięłabym za feministkę albo osobę wyjątkowo niechlujną. Mówimy – nie oceniaj książki, po okładce więc nie oceniam a zamiast tego zastanowię: co by ludzie pomyśleli o mnie, gdybym tak chodziła ubrana w miejscu publicznym? Och, oczywiście niektórzy wyrażają wyjątkowo lekceważący stosunek do pewnych przyjętych norm, co często się kończy np. trudnością ze znalezieniem pracy, bo na każdą rozmowę kwalifikacyjną przychodzą w obszarpanych dresach pokazując tym samym swój stosunek do pracy. Nawet gdybym się tym nie przejmowała, to czy chciała bym się narażać na lubieżne spojrzenia mężczyzn a może nawet słowne i nie tylko zaczepki?

Swoją drogą, tematyka biustowa więc od nie mogłam zapomnieć o matkach karmiących. Wszystkie, które widziałam potrafiły nakarmić dziecko tak, by nie epatować nagością a dziecko mogło w komfortowych warunkach zostać nakarmione. Jednak wciąż zdarzają się przypadki, że ktoś podejdzie i zwróci uwagę. Dziś może nagości było mniej ale widok miał moim zdaniem wydźwięk znacznie bardziej seksualny niż karmiąca matka, o ile w ogóle można powiedzieć o karmieniu piersią w takim kontekście.A jednak w tym przypadku najprawdopodobniej mikt nie zwróci uwagi, wszyscy dyskretnie odwrócą wzrok, może poza nadmiernie pobudzonymi mężczyznami. Jaka jest różnica? I czy wypada pokazywać biust w taki sposób czy nie? Moje zdanie już chyba znacie…

 

13
Dodaj komentarz

avatar
 
5 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ElenkarokiowcasabinaagaSara Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Elenka
Gość

To ja jestem dziwna. Często bez stanika chodzę. Sutki małe, więc raczej nie wystają bardzo, ale kurczę… To moja sprawa. Mi tak wygodnie. Chociaż czasem po prostu używam naklejek maskujących na brodawki. Ale nie mam zamiaru rezygnować, bo komuś się to nie podoba.
I spacer, czy zakupy to nie rozmowa kwalifikacyjna… Inny strój obowiązuje. Więc dla mnie porównanie nie trafione.

rokiowca
Gość

Jak wychodzę w samej bluzce na dwór a jest akurat chłodno to aż nie przyjemnie bez stanika. Nie mogłabym wyjść bez niego gdzieś dalej. Rozumiem wyjść na szybko po bułki i jakoś zakryć dzyndzle. Szkoda, że nie miała jeszcze prześwitującej bluzki.

sabina
Gość

Z tymi cyckami to różnie bywa. Ja nie wyobrażam sobie paradować bez stanika, bo jako posiadaczka dużych piersi nie mam zresztą innego wyjścia. Widok kobiety bez stanika mnie nie szokuje z tego powodu, że gołe cycki atakują nas ze wszech stron i już się przyzwyczaiłam. Zauważ, że pokazanie biustu jest teraz gwarantem sukcesu. Nie wystarczy już dobrze śpiewać, żeby się sprzedać, trzeba pokazać to i owo, być bohaterem skandalu, a wtedy powodzenie murowane. Kiedyś aktorka grała, piosenkarka śpiewała, dzisiaj zapozuje się w Playboyu ( zazwyczaj silikonowym biustem) i wszyscy trąbią o sesji. Sama znam kilka celebrytek, które mienią się solistkami,… Czytaj więcej » / Read more

aga
Gość
aga

szczerze? tylko w Polsce spotykam się z lustrowaniem, komentowaniem wyglądu innych… za granicą każdy patrzy na siebie i nikogo nie obchodzi jak inni są ubrani i jak wyglądają. każdy ubiera się jak chce a nie żeby jeszcze zastanawiać się czy mi wypada czy nie

aga
Gość
aga

tak wiem o co ci chodzi. ale to własnie jest moim zdaniem niepotrzebne- jesli chodzi bez stanika to widać tak jej się podoba albo nie obchodzi jej co myślą inni-i my powinniśmy brac z niej przykład i nie komentować ubioru innych,

aga
Gość
aga

oczywiście że jeśli ma to w głębokim poważaniu to jeśli pójdzie na taką rozmowę bez stanika to jest tylko i wyłącznie jej sprawa:) i o to mi chodzi- to tylko jej sprawa jak chodzi ubrana, każdy ma swoje własne zycie i swoje zasady i jeśli mi się nie mieści w głowie chodzić bez stanika to nie mam prawa komentować ani zwracać uwagi komuś kto robi inaczej. ja się ubieram jak lubie i nikomu nic do tego, lubię czarne szare kolory w domu a jak ktoś chodzi cały na zielono czy różowo to niech chodzi a mi to lata;) tak samo… Czytaj więcej » / Read more

Magda O.
Gość
Magda O.

Wszystko ok, zgadzam sie, ze pewien rozmiar zobowiazuje do stanika, a przynajmniej w naszej kulturze, ale czy naprawde kobieta, ktora przekroczyla juz 30-stke jest juz w srednim wieku?

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest