fbpx

Wróciło.

Myślałam, że skoro planowałam tę ciążę od dłuższego czasu, dostanę w gratisie sielankę i spokój umysłu. Oczywiście, wszystko musiało się potoczyć całkiem inaczej. Miał być spokój i luz. Miało być wszystko w głowie poukładane. Przecież to dla mnie nie pierwszyzna, to chodzenie w ciąży. Paradoksalnie pod względem emocjonalnym lepiej zniosłam ciążę z Mają – nie do końca planowaną.

_DSC7410_1
_DSC7415_1
_DSC7419_1
_DSC7420_1
_DSC7425_1

Nie jest tajemnicą, że przed tą ciążą poroniłam. Myślałam jednak, że po pierwszym trymestrze uda mi się osiągnąć wewnętrzny spokój. A skąd! Chociaż fizycznie czułam się całkiem nieźle, byłam jednocześnie bardzo rozbita emocjonalnie. Niby zajmowałam się tym wszystkim co zawsze, ale gdzieś w środku rozgościł się czarny pająk snujący swoje wątpliwości. Pomijając już poprzednie przeżycia, przez 5 lat macierzyństwa nasłuchałam się i naczytałam różnych opowieści. Z Mają byłam nieświadomą debiutantką. Teraz byłam starsza i bardziej świadoma. Nie tylko więcej wiedziałam na temat rodzicielstwa i samej ciąże; znacznie lepiej zdawałam sobie sprawę z tego ile kobiet wokół mnie rodzi przedwcześnie albo zmaga się z różnymi komplikacjami.

Gdzieś w środku tęskniłam za tą radością, która towarzyszyła ciąży z Mają, ale potrafiłam jej do końca wywołać. Przyszedł trzeci trymestr i pogodziłam się z myślą, że teraz to już tylko narzekanie i “byle do porodu”.

I wtedy weszłam w 8 miesiąc, a moja aplikacja cudownie powiadomiła mnie któregoś ranka: Organy są już ukształtowane. Urodzone teraz dziecko ma duże szanse na przeżycie. Do tego mój ginekolog poinformował mnie, że Lea przekręciła się główką do dołu, waży 2 kilogramy i na pewno nie zamierza w najbliższym czasie wychodzić.

Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak podświadomie trzymał mnie strach, że coś jej się stanie. Domorosły psycholog we mnie podpowiada, że to efekt traumy po poronieniu, która puściła dopiero wtedy, gdy dostałam gwarancję uratowania dziecka “w razie czego”.

_DSC7443
_DSC7444
_DSC7448

Pojawiły się spuchnięte kostki i problemy ze wstawaniem. Ale to nic! Bo wszystko wróciło! Piorę i prasuję te małe ubranka i już nie mogę się doczekać czerwca. Gdy pytają się mnie jak się czuję, że spokojem odpowiadam, że dobrze. Bo pierwszy raz od dawna mam w sobie spokój i to oczekiwanie, które doświadczyłam wcześniej w ciąży z Mają.

A Maja? Sceptycy niech sobie mówią, że dziecko nie jest w stanie nawiązać więzi z rodzeństwem, gdy to drugie jest jeszcze w brzuchu. Ona jednak codziennie całuje brzuszek, smaruje go kremem, mówi do siostry. Opowiada o tym, co będzie z nią robić. Jak ją będzie głaskać i przytulać, jak pomoże nam się nią zajmować i jak ją wszystkiego nauczy. Rozsądek podpowiada mi, że pierwsze dni mogą być niełatwe, ale patrząc na Maję mam w sobie dużo spokoju i nadziei. Będzie dobrze.

_DSC7452
_DSC7453
_DSC7459
_DSC7461

Sukienka Mai – Bonprix, konkretnie TEN model

Miejscówkę znalazłyśmy w moim mieście – nie zawsze trzeba jechać daleko 🙂

20
Dodaj komentarz

avatar
 
8 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
LilannnZ filiżanką kawyarbuziaki.plSabina Trzęsiok-PinnaObywatelka Matka Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lilannn
Gość

Ja zarówno w pierwszej jak i w drugiej ciąży byłam cały czas w nerwach, aż do rozwiązania, z Erykiem, bo w ogóle go nie czułam i bałam się że poronię w związku z PCOS, a z Lilką to samo, tylko że jeszcze doszło czy urodzi się zdrowa czy z tym samym co Eryk…. Ale ja tak zamknięta w sobie byłam, że każdy mówił, że spokojne dzieci będę miała, bo całą ciąże taka spokojna jestem, ha, gdyby widzieli co w mojej głowie się działo… Życzę dużo spokoju i zdrówka dla Was 🙂
Piękne zdjęcia 🙂

Muffin Case
Gość

No właśnie, na zewnątrz spokój, a w środku burza – też tak mam, że raczej nie okazuję emocji, ale duszę je w środku. Podobno to niezdrowe, ale jak to obejść?

Z filiżanką kawy
Gość

Zazdroszczę Ci prasowania tych maluteńkich ubranek. Gdy chodzę po lumpeksach zawsze przeglądam i z sentymentem dotykam mikro-ubranek i nieraz nawet łapię się na tym, że myślę sobie “a może kupię, takie to śliczne…”. Cieszę się, że zaczynasz radować się ciążą i opuścił Cię strach. Pamiętam, że to co siedzi w naszej psychice może zrobić więcej krzywdy niż to jak zachowuje się nasze ciało. Zdrowia dla Was kobietki :*

Muffin Case
Gość

Też tak miałam z lumpeksami, ale dobrze, że się wstrzymałam, bo od znajomej mojej mamy dostałam wór ubrań na pierwszy rok – ledwo to mieszczę w domu 🙂
Starałam się świadomie nie stresować. Kortyzol u płodu może później wywołać depresję, dyslekcję itp.

Z filiżanką kawy
Gość

Nawet mnie nie strasz! W ciąży z Melania byłam jednym, wielkim kłębkiem stresu…

Muffin Case
Gość

Nie musi tak być…Zainteresowałam się tematem, bo w rodzinie jedna osoba miała głęboką depresję w ciąży i teraz po latach widać skutki: właśnie dys (ale nie wiem, które), różne zachowania, które konsultują z psychologiem.
Mnie też właśnie nerwy poniosły, ale szkoda pisać…

arbuziaki.pl
Gość
arbuziaki.pl

Z tą więzią przezbrzuszkową rodzeństwa jest tak jak piszesz. U nas Marcinek mówił do Jasia kiedy ten był w brzuchu i śpiewał. Często te same słowa. Po urodzeniu młodszego widać było że Młody doskonale rozpoznaje głos brata a co więcej uspokaja się kiedy słyszy znane teksty albo piosenki.

Muffin Case
Gość

Cudnie <3
Chciałabym, żeby u nas też tak było.

Sabina Trzęsiok-Pinna
Gość

Ja nie mam za sobą poronienia, ale również towarzyszą mi różne lęki, zwłaszcza teraz. Lekarz powiedział mi, że muszę być gotowa na wszystko, bo główka jest już bardzo nisko i być może córeczka będzie chciała wyjść nieco wcześniej. Mam zaprogramowaną cesarkę, pierwsza ciąża też się nią skończyła i perspektywa porodu naturalnego w sytuacji, gdy jest mi on odradzany, trochę mnie przeraża, nie powiem. Niemniej, jeśli do niego dojdzie, jakoś wezmę się w garść, bo co innego mi pozostało ;)? A Gaja reaguje w sposób pozytywny na moją ciążę, czasem nawet całuje mój brzuch, często mówi: “siostrzyczka”, ale co będzie, gdy… Czytaj więcej » / Read more

Muffin Case
Gość

a cc na kiedy masz zaplanowana?
Ja sie od wczoraj dziwnie czuje, bole jak na okres, czasem skurcze wiec jutro sie wybiore do ginekologa.

Sabina Trzęsiok-Pinna
Gość

W Dzień Dziecka :). Lepiej się wybierz, bo w końcowym stadium trzeba dmuchać na zimne.

Muffin Case
Gość

Bliziutko ?
Rano bede dzwonic. Dzis juz nie chcialam mu truc bo zielone swiatki byly, a skurczy tylko kilka i to co kwadrans.

Obywatelka Matka
Gość

Teraz, mimo że to już końcówka i aż chce się ponarzekać, to ciesz się tym właśnie psychicznym spokojem. U mnie też było trudno na początku, chociaż poprzednia ciąża jak książkowa, zero poronień. I nagle takie komplikacje i niepewność… mimo,że lekarz (aplikacja w sumie też ;P) uspokajał, że na USG wszystko wygląda dobrze i prawidłowo, odetchnęłam dopiero po porodzie. Ale już bliżej niż dalej, więc tylko spokojnie czekać 🙂

Muffin Case
Gość

To chyba tak jest, ze jak juz widzimy wszystkie paluszki i nasze dziecko jest przy nas to sie w pelni uspokajamy.

Marta / Pani Poczytalna
Gość

Byłam w identycznej sytuacji rok temu, trzecia ciąża, drugi poród. Strach odrobinę zelżał, gdy przekroczylam tydzień, w którym poronilam, a poronilam w 2 trymestrze, prawie w połowie. Potem też nie było łatwo, ale miałam przekonanie, że urodze to dziecko. I mam synka przy sobie, w dzień dziecka skończy rok. Właśnie śpi przy mnie. A córka jest fantastyczną starszą siostrą. Trzymam kciuki za ten spokój i szczęśliwe rozwiązanie.

Muffin Case
Gość

Ojej, wspolczuje bardzo…ja poronilam zaraz na poczatku, a w drugim trymestrze pewnie trudniej jednak.

MyMami
Gość
MyMami

Na pewno będzie dobrze!! Całej mojej drugiej ciąży towarzyszył mi ogromny lęk o córeczkę. Krwawienia, komplikacje nie pozwalały mi się cieszyć, bo tak bardzo się bałam, że coś się stanie. 8 miesiąc był zbawieniem. Wiedziałam, że jak teraz się urodzi będzie dobrze:)

Muffin Case
Gość

I to sa te dobre strony koncowki ciazy ☺

BeeMammy
Gość

Już z górki. Maja na pewno będzie super siostrzyczką

Muffin Case
Gość

nie mozemy sie doczekac, ale najpierw musze spakowac torbe do szpitala ☺

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest