fbpx

1208422_89744071

Bam! Kolejny z twoich znajomych zakłada bloga. Pewnie nie ma co robić i tylko marnuje czas na pisaniu. I jeszcze nie ceni swojej prywatności. Ewentualnie sprzedał się i pisze tylko pod/ dla wielkich firm. A jak to jest na prawdę? Po co mi blog?

Odpowiedzią na poprzednie pytanie jest tylko jedno słowo: pasja. Jeden uwielbia gotować i chce się dzielić swoimi odkryciami kulinarnymi z innymi. Oczywiście, można zaprosić znajomych na ciasto ale o ileż więcej osób zobaczy zdjęcia i przepis na blogu. Niektóre dziewczyny uwielbiają świat kosmetyków. Z kim mają rozmawiać o świetnym szamponie albo o bublu, którego nie warto kupić? Z emerytowaną sąsiadką?

Lubię pisać. Wyrosłam już z prowadzanie osobistego pamiętniczka w zeszycie i pisania o klasówce z matematyki i tym niefajnym chłopaku z II c. Gdzie miałabym zapisać moje przemyślenia jeśli nie na blogu? Mogłabym skończyć dziennikarstwo ale nawet gdybym znalazła pracę w jakiejś gazecie, to musiałabym pisać na tematy wybrane przez pracodawcę. A na blogu nic i nikt mnie nie ogranicza. Jednego dnia mogę napisać o karmieniu piersią, drugiego o świetnym filmie a jeszcze następnego o restauracji, w której jadłam pyszną kolację. Miło też widzieć, że ktoś to czyta a komentarze dają mi nowe spojrzenie na poruszane przeze mnie sprawy.

Zakładam, że są ludzie, którzy zaczynają przygodę z blogowaniem dla pieniędzy. Przypuszczam jednak, że tacy nie osiągną sukcesu w branży. Czytelnicy potrafią wyczują, że autor nie jest naturalny. Ci, co faktycznie zarabiają na blogowaniu podkreślają jak ważna jest pasja i zaangażowanie. Hejterzy o ludziach, którzy nawiązują współpracę i dostają jakieś tam pieniądze, mówią: sprzedali się! W tym systemie chyba tylko bezrobotni się nie sprzedali, bo jeśli jesteś zatrudniony w firmie, to sprzedałeś się swojemu szefowi. On kupił twój czas i umiejętności. Jesli prowadzisz własną działalność, to co chwila sprzedajesz się innemu klientowi. Bloger ma prawo zarabiać na blogu. I nie będę ukrywać, że sama chętnie bym coś na tym moim blogowaniu zyskała więc staram się połączyć moją pasję z myśleniem biznesowym.

Blog daje też możliwość wyrażenia swojego zdania. Można napisać sobie status na FB ale czy on po kilku dniach albo godzinach nie zniknie w tłumie? A dobrze napisany post nawet po latach potrafi wzbudzać emocje.

Pozostaje jeszcze kwestia prywatności. Tak jak różne są blogi, tak każdy ma inny stosunek do udostępniania swoich zdjęć i treści o sobie. Ja staram się nie przesadzać ze zdjęciami KoCórki i nie napiszę czegoś, czego bym wstydziła się powiedzieć znajomym. Zresztą, wiele postów powstaje właśnie w wyniku przemyśleń wywołanych dyskusja z przyjaciółmi. Inni piszą o sprawach, które dla mnie pozostaję zamknięte w szufladzie PRYWATNE ale mnie nic do tego. Zresztą, czy ktokolwiek, kto istnieje w internecie, nie tylko na portalach społecznościowych ale np. prowadzi własną działalność, może pozostać całkowicie anonimowy?

Co daje blog czytelnikowi?

Blogi odkryłam przypadkiem kilka lat temu. Szukałam jakiegoś przepisu i to właśnie blogi kulinarne były pierwszymi na jakie zaglądałam. Obecnie regularnie zaglądam tylko do kilku ( na 1 miejscu oczywiście Moje Wypieki i Niemięsojadka odkąd zaczęła blogować) i to dzięki nim czerpię pomysły na gotowanie.

Zanim kupię jakiś produkt wpisuję w Google: xxx recenzja. I to na podstawie doświadczeń blogowych koleżanek decyduję się na ten bądź inny produkt. Teraz muszę koniecznie napisać o wielkiej zalecie blogosfery: jest subiektywna. Gazeta czy też telewizja nie może tego zapewnić. A przecież w normalnej rozmowie posługujemy się markami i nie boimy się powiedzieć, że coś nam się podobało albo wręcz przeciwnie, że było beznadziejne.

Obecnie praktycznie nie zaglądam do portali internetowych ( gazeta, interia). Nie oglądam rano przy kawce Dzień Dobry TVN. Zamiast tego przeglądam blogosferę. Jest tylko kilka ulubionych blogów, które śledzę regularnie i z nich dowiem się, co się dzieje na świecie, pośmieję się, będę świadoma nowości kulturalnych, odkryję ciekawy kosmetyk i dowiem się co upiekę w weekend. A wszystko to z telefonem w ręku!

No dobra, teraz kolej na was. Dlaczego piszecie bloga? A jeśli nie piszecie, to dlaczego czytacie blogi?


Sara

Na co dzień szczęśliwa żona i mama Mai i Lei, które są uczestniczkami wielu wydarzeń z tej strony. Zawodowo spełnia się jako account manager i copywriter. Na swoim blogu uchyla wam rąbka tajemnicy swojego prywatnego życia oraz dzieli się tym co powinno was zainteresować.

Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście
Powiadom o
guest
19 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

19
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x