fbpx

Krótka wycieczka po Jurze: Zamek w Mirowie i Góra Zborów

Jednym z naszych planów na marzec było szukanie wiosny. I chociaż ciepełko i słońce skutecznie się przed nami chowalo, bo pogoda zafundowala nam zimny deszcz, a nawet śnieżyce, to jakimś cudem weekendy były piękne. Patrząc w aplikację z pogodą pozostało zadać sobie jedno ważne pytanie: co takiego będziemy robić w weekend.

Tym razem wybraliśmy się więc za Częstochowe na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Gdy mieszka się tak jak my w centrum Polski nie można liczyć na miejscowe atrakcje przyrody. Gór, morza i licznych jezior ci u nas niedostatek. Ale zamiast tego mamy dobre połączenia logistyczne z wieloma fajnymi miejscami i w ten sposób, zaledwie 100 km od domu, moglibyśmy się wybrać na prawdziwą wspinaczkę po skałach. Te 100 km to taka przyjemna odległość: już czujesz, że czeka cię wycieczka i robisz coś fajnego, a jednocześnie nie musisz się spieszyć. Zdążysz zjeść śniadanie i wrócić na późny obiad do domu. Chociaż można też inaczej. Na Jurze jest tyle rzeczy do zrobienia i atrakcji do zobaczenia, że podróżnik nie nudziłby się przez wiele dni. My jednak postanowiliśmy sobie dawkować emocje i tym razem postawiliśmy tylko na dwa miejsca. Dzięki temu, gdy znów zaskoczy nas słoneczna sobota i będziemy mieli ochotę gdzieś wyskoczyć, nie będziemy musieli się zastanawiać dokąd jechać.

Góra Zborów

Niedaleko wsi Podlesice znajduje się skaliste wzgórze pełne ostańców. My zaparkowaliśmy przy Centrum Dziedzictwa Przyrodniczego i Kulturowego Jury (Podlesice 83, Krotoszyn – parking jest bezpłatny). Akurat w tę sobotę przyjechała grupka fanów wspinaczki i z niejaką fascynacją patrzyliśmy na ich sprzęt i to, że właśnie rozkładają namioty i planują spać w rezerwacie. My się na wspinaczce nie znamy, ale udaliśmy się na sympatyczny spacer. Dla naszej starszej córki największą ciekawostką było to, że kiedyś na tych terenach żyli Neandertalczycy, a także mamuty czy nosorożce włochate.

W rezerwacie Góra Zborów znajduje się też Jaskinia Głęboka – niestety, my byliśmy jeszcze przed sezonem. Jasknię można zwiedzać od 15 kwietnia do 31 października.

Zamek w Mirowie i Grzęda Mirowska

Drugim punktem naszej wyprawy był zamek w Mirowie. Jest to jedna z najstarszych budowli obronnych na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, wybudowana za czasów Kazimierza Wielkiego.

Auto zostawiliśmy praktycznie tuż pod zamkiem, na rozległym parkingu przy karczmie. Sam zamek niestety można było oglądać tylko z zewnątrz, ale to nie szkodzi, bo budowla i tak robi ogromne wrażenie.

Zamek w Mirowie
Grzęda Mirowska

Pomiędzy zamkami w Mirowie i Bobolicach możecie się wybrać na ciekawy spacer po Grzędzie Mirowskiej, zwanej także Mirowskimi Skałkami. Jeśli macie czas i ochotę to spokojnie możecie sobie zrobić wycieczkę do obu zamków i dojść do nich właśnie szlakiem biegnących przez Grzędę Mirowską. Dzieciaki na pewno będą zachwycone, bo przecież które dziecko nie uwielbia się wspinać?

W dniu, w którym my byliśmy w Mirowie była piękna pogoda i pełno osób wybrało się w to miejsce, ale dzięki dużej przestrzeni w ogóle nie czuliśmy się otoczeni przez innych ludzi. Wręcz przeciwnie. Spokojnie można było sobie usiąść na trawie i wystawić twarz do słońca. I tak zrobiliśmy. Właśnie dlatego nie ma tu ogroma zdjęć (wszystkie są zrobione telefonem, bo nawet nie chciało mi się wyciągać aparatu z plecaka). Nasza wycieczka była nastawiona na ładowanie baterii i pozwolenie dziewczynkom na wybieganie się po trawie – taki wyjazd w stylu baaardzo slow. Oczywiście, dla spragnionych wrażeń okolica oferuje masę atrakcji: zamek w Bobolicach. Morsko, zamek w Olsztynie, Stodoły w Żarkach, Złoty Potok…Jest co robić!

Zatrzymaliśmy się w Żarkowie na kawę i coś słodkiego. Tak dobrego gofra jeszcze w życiu nie jadłam! A Edwin dostał mega porcję pysznej szarlotki za śmieszne pieniądze. Jeśli będziecie w okolicy zajrzyjcie do Ice Love & Caffee w Żarkach

5
Dodaj komentarz

avatar
 
2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
SarakasiaWojtek Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kasia
Gość
kasia

Świetna wycieczka! Uśmiechnięta rodzinka! Pogoda super,aż poczułam ten wiosenny wiaterek. 😉 I zdjęcia też ładne mimo,że komórką. Zresztą teraz aparaty w telefonach są świetne. Ja też robię praktycznie wszystko komórką, nawet jak biorę aparat to nie chce mi się go wyjmować, moja rodzinka nie lubi pozować to ja sobie robię co chcę moim soniakosmartfoniakoaparatem;-) Też kiedyś byliśmy w Mirowie i szliśmy na pieszo do Bobolic (albo odwrotnie, hihi,nie pamiętam). Fajne widoki, a że ja lubię duże przestrzenie to na prawdę się dobrze czułam. Ojców macie zliczony już? Jeśli tak to zapraszam do Będzina! Zamek budował Kazimierz Wielki. Jest mały ale… Czytaj więcej » / Read more

kasia
Gość
kasia

A,tak,faktycznie do Ojcowa się jechało ze szkoły,zapomniałam,bo wieki temu to było ;D

Wojtek
Gość
Wojtek

Super.. znam te miejsca bywam tam często najlepsze pstrągi w Złotym Potoku

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest