fbpx

Netflix jest cudowny, ale i tak za drogi.

Na jedną sekundę Ziemia przestała się kręcić wokół Słońca, a polscy Internauci zawrzeli. Netflix został nam dany! Jak się sprawdza ta amerykańska platforma VOD i dlaczego z żalem stwierdzam, że szkoda mi na niego kasy?

Netflix i Smart TV

Nie każdy orientuje się w tym szalonym świecie serialowym. Jakby nie było, większość Polaków wciąż ma w domu telewizor oraz telewizję naziemną lub satelitarną. I to na nich statystyczny Polak bazuje oglądając cokolwiek. “M jak miłość”, “Dlaczego ja”, różne reality show wciąż znajdują swoich odbiorców, a poszukiwaczy innej (żeby nie powiedzieć lepszej) jakości zostali skazani na piracenie. O samym ściąganiu filmów nie będę pisała; za to czytałam artykuł, w którym polska stacja nie zdecydowała się na zakup znanej produkcji, “bo nikt jej nie będzie oglądał”. Nie, Polacy wcale nie byli na trzecim miejscu, jeśli chodzi o pobrania House of Cards.

Pewnie z mojego lekceważącego stosunku do telewizji domyślacie się, że już dawno z niej zrezygnowaliśmy. Po co płacić kilkadziesiąt złotych za coś, czego się nie ogląda, a jednak marnuje czas? Aktualnie w razie potrzeby wykupowaliśmy miesięczny abonament w IPLI (np. przy okazji wydarzeń sportowych) i posiłkowaliśmy się kanałami VOD.

Wejście Netfilxa do Polski przyjęliśmy z dużym entuzjazmem. Zwłaszcza, że jednej chwili aplikacja pojawiła się w naszym Smart TV. I tu mała uwaga: jeśli szukacie telewizora, tylko do korzystania z aplikacji – nie bierzcie Phillipsa! Tnie się i zawiesza strasznie. Przy Samsungach się chowa po prostu, a o wyborze aplikacji nie wspomnę nawet. Na szczęście nam Netflix zadziałał i to całkiem sprawnie więc bez wahania skorzystaliśmy z darmowego miesiąca.

Netflix jest cudny!

Sorry, jestem zajęta :)
Sorry, jestem zajęta 🙂

Bo jest wygodny

Tak jak napisałam wcześniej: w jednej chwili aplikacja pojawiła się nam w Smart TV, szybka rejestracja i już można oglądać. My dodatkowo utworzyliśmy trzy konta: Edwin, Sara, Maja. Netflix zapamiętuje co lubimy i na podstawie naszego gustu proponuje nam podobne produkcje. Dla Muffin Man’a, fana sci-fi, to możliwość odkrycia nieznanych wcześniej seriali. Co więcej, Netflix zapamiętuje ile już obejrzałeś danego filmu lub serialu. I nie wpływa na to przełączanie się między kontami. Innymi słowy: zapomnij o przewijaniu.

Bo jest różnorodny

Bajki dla Majki. Filmy dokumentarne, komedie romantyczne, głupie komedie, filmy nagradzane i filmy klasy B – od dramatów do horrorów. Znajdziesz tu klasyki np. Przeminęło z wiatrem i filmy z 2013 roku np. Star Trek Into the darkness. Dołóżmy do tego szeroką bazę seriali. Fakt, aktualnie nie ma flagowego House of Cards (pewnie wiele osób właśnie dzięki tej produkcji usłyszało o Netflixie po raz pierwszy), ale wciąż jest w czym wybierać. Tak naprawdę można by non stop siedzieć przed ekranem i cały czas jest co oglądać. Gorzej z wyborem produkcji mądrej i przyjemnej, ale to już inna sprawa i dotyczy wszystkich mediów.

Jestem wybredna, ale jak wpadnę to nie ma ucieczki.
Jestem wybredna, ale jak wpadnę to nie ma ucieczki.

Bo uczy języka

Polacy trochę strzelili focha, bo niby brakuje im języka. Nie będę się kłócić – nie weszłam w opcje każdego filmu i serialu, ale te które przejrzałam posiadały polskie napisy, więc…serio, aż tak wam potrzeba lektora?

Maja i tak ogląda bajki tylko po angielsku, a my korzystając z ustawień wreszcie w łatwy i legalny sposób możemy oglądać seriale w oryginale z angielskimi napisami. W naszym przypadku to bardziej powiększanie zasobu słownictwa, ale jak ktoś mi powie, że bez sensu jest słuchania jak się nie rozumie…to go zapytam, w jaki sposób nauczył się języka polskiego i podstawię mu Majkę pod nos – dziecko prawie dwujęzyczne.

Aż tak źle ze mną nie jest...
Aż tak źle ze mną nie jest…

Netflix jest drogi, niestety.

Miesięczny abonament na jedno urządzenie w jakości HD, to około 45 zł. Gdy zaczęło się mówić, o wprowadzeniu Netflixa do Polski, uznaliśmy, że nasza górna granica to 30 zeta. Te 15 zł więcej, to niby nie dużo. Nie od dziś jednak wiadomo, że złotówka ma niewymierną wartość. inaczej na to spojrzy biznesmen, który wyciąga miesięcznie 10 000, inaczej samotna matka z najniższą krajową pensją. W naszym przypadku wchodzi w grę kwestia priorytetów, bo sama kwota nie jest może tak odurzająca.

Te 45 zł to suma wydana czysto na rozrywkę, bo Netflix nie działa jak dekoder – nie dostajesz setek stacji informacyjnych, przyrodniczych, sportowych i dziecięcych. W tej aplikacji to, co oglądasz – oglądasz w swoim wolnym czasie. A ile masz tego wolnego czasu w tygodniu? Na serial, no może znajdziesz te 30 minut przed snem, ale wieczór filmowy? Częściej już wybiorę się do kina z mężem w ramach randki niż zasiądę przed ekranem z popcornem.

Właśnie, kino! Jedno wyjście we dwójkę, to spokojnie wydane 50 zł. Dlaczego więc szkoda mi na Netflixa? Bo ja bardzo rzadko wracam do obejrzanych filmów. Jest tylko kilka produkcji, które obejrzałam więcej niż raz. Po prostu nie widzę takiej potrzeby i tym samym sama telewizja jest dla mnie bez sensu. Nie muszę czekać aż w TVP1 puszczą jakiś film, bo pewnie go już widziałam i po co marnować czas na drugi seans?

Podobnie jest z serialami. Są fani, którzy kupują na DVD całe sezony danej produkcji. I znów: po co? Nie widzę potrzeby wracania do serialu i marnowania tych nielicznych wolnych godzin. Charaktery jednak są różne i jeśli ktoś lubi powroty (do filmu lub serialu), to faktycznie – Netflix się opłaca. W moim przypadku – mniej.

Czy więc przedłużymy Netflixa? Szczerze? W tym momencie nie umiem udzielić odpowiedzi. Ważąc koszty i zalety, zwłaszcza szlifowanie języka w przyjemny sposób, aktualna odpowiedź brzmi: nie, a może jednak…

 

 

8
Dodaj komentarz

avatar
 
4 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Ewa OlborskaYoung WifeMatka AntyterrorystkaMuffin CaseMartynaG.pl Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ewa Olborska
Gość

No my od samego wejścia do Polski sprawdzamy Netflixa. 😀 Co prawda nie mamy apki w Smart TV, ale komputer męża jest non stop podpięty do telewizora, więc to nie jest aż taki problem – i tak korzystamy z Netflixa na telewizorze.
Codziennie oglądamy minimum 1 odcinek serialu, zazwyczaj jednak więcej, szczególnie w weekendy, a osobne konta zrobiliśmy dla Piotrka rodzeństwa, więc jak dobrze pójdzie to trzy rodziny będą się zrzucać na ten 1 abonament. Nie potrzebowaliśmy robić dla siebie oddzielnie kont, bo i tak rzadko kiedy oglądamy coś oddzielnie. Także Netflix pewnie zostanie z nami na dłużej. 🙂

Muffin Case
Gość

Rozważaliśmy tę opcję, bo tak faktycznie wychodzi najbardziej ekonomicznie, ale nasza rodzina to raczej fani tradycyjnej telewizji, a znajomi rzadko oglądają. Ale jakbym znalazła chętnym, to bym pewnie zrobiła tak jak wy 🙂

Young Wife
Gość

Przekonuje mnie właśnie argument o braku czasu, bo my właśnie z tego powodu jeszcze nawet nie ściągnęliśmy aplikacji. Jesteśmy z Małżem najwcześniej w domu (i to rzadko) koło 17:30. Zanim zjemy obiad, ogarniemy domowe obowiązki, a potem siądziemy do tego, co każde z Nas musi zrobić na kolejny dzień, to jest już noc, a w moim przypadku czasem jest już rano dnia kolejnego. Stąd też spróbujemy na pewno pierwszego miesiąca za free, ale nie wiem czy później będziemy przedłużać, jeśli skorzystamy z tego raz czy dwa…

Muffin Case
Gość

U nas podobnie…Chyba, że jestem w domu i Maja jest ze mną, to wtedy ona ogląda bajki. Ale my już chyba zdecydowaliśmy na przedłużenie 😉 Jednak.

Matka Antyterrorystka
Gość

Czytałam o tym wczoraj w gazecie. Mój mąż pewnie byłby zachwycony, ale ja za mało tv oglądam, żeby się skusić 🙂

Muffin Case
Gość

TV też nie oglądam 😛 Jak czasem pojadę do babci i widzę te reklamy ( na Netflixie nie ma reklam), albo kłócących się polityków, to wracam do swoich seriali 😉

MartynaG.pl
Gość

Czytam tytuł i zastanawiam się, co to jest Netfix?
😛 jestem zacofana – wybacz !

Muffin Case
Gość

Już myslalam, że literowke w tytule zrobilam 😉 to platforma VOD, filmy, seriale, bajki.

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest