fbpx

Wstyd trochę, bo ostatnio jedyne wpisy, jakie tu się pojawiają to właśnie podsumowania miesiąca. Przegrywam z nawałem spraw życiowych i zmęczeniem komputerem. Nawet jeśli mam pomysł na wpis ( a mam), to myśl, że wieczorem mam znów otwierać laptopa skutecznie ograbia mnie z weny. Wolę zagrać z dzieciakami w Just Dance, Pociągi albo w ciszy poczytać książkę.

Październik rozpieścił nas kolorami i pogodą, więc korzystaliśmy gorliwie świadomi, że w każdej chwili piękna aura może przejść do przeszłości. Odwiedzaliśmy więc kawiarnię, by wypić obowiązkowe Pumpkin Spice Latte i zachwycić się dekoracjami na Halloween.

Ulubiony plac zabaw niedaleko łódzkiego zoo. Dzieciaki mniejsze i większe mogą poszaleć!
A któż to siedzi wieczorem tworząc przebranie na jesienną paradę dla przedszkolaka?

W październiku, zupełnym przypadkiem, udało mi się zrobić ucztę w stylu friendsgiving (spotkanie przyjaciół inspirowane amerykańskim świętem Thanksgiving). Chociaż obchodzi się je w czwarty czwartek listopada, to nic nie stanęło na przeszkodzie by pobawić się w kuchni i spróbować przygotować amerykańskie specjały w wersji wegańskiej i wegetariańskiej.

Na stole wylądowała wegańska pieczeń Wellington (farsz z soczewicy, pieczarek, orzechów w cieście francuskim), sos pieczeniowy, ubite ziemniaki, karmelizowana fasolka z bruskelką (hit), a na deser oczywiście tradycyjna tarta dyniowa.

Pomiędzy jesiennymi spacerami ruszyła sprzedaż ebooka “Jak (prawie) bezpoleśnie odejść od świadków Jehowy?” – bardzo dziękuję za wszystkie zakupione egzemplarze i mam nadzieję, że książka pomoże wam stanąć na nogi lub dzięki niej łatwiej zrozumiecie z czym się zmagają ci, którzy odchodzą. Książkę możecie kupić tutaj, a jeśli nie możecie sobie na nią pozwolić, napiszcie do nas maila – udostępnimy ją bez opłat.

Gdy jesteś w trójce klasowej…
A w te wieczory, gdy nie padam bez życia, czytamy Muminki (trzeba zachować trochę realizmu 😀 ).
Simsy nieustannie mnie zaskakują.
Coraz mniej liści pozostaje na drzewach.
Halloween, coraz bliżej. W tym roku postawiliśmy na strój, który przestraszy każdego Świadka Jehowy – zobacz nasze przebranie na Instagramie.
Czasem dobrze jest obejrzeć najpierw film 🙂 Nie znałam “Diuny”, więc z kina wyszłam zachwycona i zachęcona by sięgnąć po książkę.
Cukierek albo Psikus 😀

Sara

Na co dzień szczęśliwa żona i mama Mai i Lei, które są uczestniczkami wielu wydarzeń z tej strony. Zawodowo spełnia się jako account manager i copywriter. Na swoim blogu uchyla wam rąbka tajemnicy swojego prywatnego życia oraz dzieli się tym co powinno was zainteresować.

Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

0
Przejdź do komentarzy i proszę zostaw swój.x
()
x