fbpx

Październik 2019

10 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Październik 2019.

Olejek CBD na stres.

Ostatnie miesiące były dla mnie wyjątkowo stresujące. Dopiero moja choroba wymusiła zatrzymanie się, refleksję i odpoczynek. Zanim to jednak nastąpiło zmagałam się z dużym napięciem wywołane głównie przez różne sytuacje w pracy. Mój brat polecił mi wtedy kupienie sobie olejku CBD. Na początku podeszłam do tego z dystansem, ale gdy znowu złapały mnie stresowe bóle w plecach skusiłam się i podjechałam do sklepu w naszym mieście. Na początek muszę zaznaczyć, że ogromnie zaskoczył mnie przedział cenowy. Sprzedawca zaproponował mi malutką buteleczkę za 500 zł. -Panie, ja nawet nie wiem, jak się po tym będę czuła, czy to zadziała. Nie ma…

Nasze Halloween 2019

O, to się posypią gromy na mą głowę! Już wyczuwam te próby nawracania mnie lub komentarze, że do reszty Szatan mnie opętał. A może jednak tak nie będzie? Rok temu Maja została zjechana przez kolegów, że to nie polskie święto, w tym roku dzieciaki przychodzą do nas do domu. Czasy się zmieniają. Zwłaszcza, że my mimo wszystko podchodzimy do tematu bardzo łagodnie i bez zbędnego szaleństwa. Jako świadkowie Jehowy oczywiście nie obchodziliśmy Halloween i nawet nagraliśmy z tej okazji odcinek na YouTube. Zapewniam was jednak, że w tym wypadku nie mam żadnej traumy związanej z nieobchodzeniem tego dnia – w…

Działaj. Kilka słów dla tych, którzy chcą rozwijać się w internecie.

Kilka dni temu pewna osoba z mojej rodziny poprosiła mnie o radę. Prowadzi własny biznes i zastanawiała się, czy powinna bardziej się zaangażować w twórczość w internecie. Chodziło jej głównie o teksty na blogu i krótkie filmy. Odpowiedź mogła być tylko jedna: tak, jak najbardziej tak! Internet jest dzisiaj świetnym narzędziem, dzięki któremu możemy trafić do potencjalnych klientów i pokazać siebie oraz nasz produkt troszkę z innej strony. Otworzenie się przed szerszym gronem, nieważne czy robimy to z powodów biznesowych czy z pasji (a zresztą dlaczego jedno miałoby wykluczać drugie) stanowi dla wielu z nas dość duże wyzwanie. Przecież nie…

Moja lista motywujących do życia piosenek.

Pomysł na ten wpis wpadł mi do głowy ładnych kilka tygodni temu. Miałam jakiegoś doła, prawdopodobnie przez jakieś sprawy związane ze Świadkami Jehowy, bo dopiero “Defying Gravity” wyciągnęło mnie na powierzchnię. I tak postanowiłam zrobić listę moich piosenek, które dodają siły i motywacji. W tej chwili, czyli po wyjściu ze szpitala mam wrażenie, że żaden utwór nie jest w stanie dodać mi energii, no ale dajmy szansę muzyce. Pokonać Grawitację https://www.youtube.com/watch?v=JqA7mJ-Isf0 Oczywiście znałam wcześniej Defying Gravity, nawet w kilku wersjach. To taki utwór, którego trudno nie lubić jeśli jest się fanem musicali. Dopiero jednak polska wersja od Studia Accantus poruszyła…

Przebłyski szpitalne, część II

Nie wiem jakim cudem napisałam ostatni tekst o piątej rano. Chyba miały na to wpływ emocje, stres i nowe otoczenie. Zaraz jednak po tym stałam się bezwładną detką i nie miałam siły nawet podnieść ręki. Poziom mojego zmęczenia chyba najlepiej obrazuje to, że dopiero dzisiaj skończyłam czytać “Zabójczą biel”, którą zaczęłam w czwartek. Jak na mnie to jest wyjątkowo ślimacze tempo, zwłaszcza, że nie bardzo miałam innych zajęć. Jeśli zaś chodzi o szpital, to dość szybko człowiek przyzwyczaja się do tego uniwersum. I pewnie równie szybko o nim zapomina, gdy już wyjdzie. Przed szósta pobranie krwi i mierzenie ciśnienia, podanie…

Przebłyski szpitalne, część I

Jest godzina 5.45 rano a ja piszę ten wpis. Piszę go, bo i tak zazwyczaj się budzę o tej godzinie. Poza tym budzi się szpital i już zapolono światła, więc trochę trudno złapać jeszcze resztki snu. Po trzecie, zwyczajnie się nudzę. Mam zakaz jakiekolwiek ruchu, nawet mówić za bardzo nie powinnam, więc mój telefon, dłoń i klawiatura, to w tej chwili moi najlepsi przyjaciele. Nie powiem wam dlaczego jestem w szpitalu. Przynajmniej jeszcze nie, bo wiadomo jak to ze mną bywa: jak już coś robię to wycisnę z tego wartość dla społeczeństwa. Najpierw jednak trzeba wyzdrowieć, a potem dokładnie poczytać…

Co mogą moje dzieci?

Jest kilka rodzajów stereotypowych mam. Mama domowa, ta co robi perfekcyjne obiady, ale nie realizuje się poza macierzyństwem. Mama pracująca, która zdobywa awanse, ale zaniedbuje dzieci. Mamy wózkowe w dresach i niedbałym koczku i mamy idealne, z perfekcyjnymi paznokciami i dziećmi, które nigdy nie rzuciły się na płytki w markecie. Osobiście uważam, że każda z nas jest w pewnym momencie jedną lub kilkoma z tych stereotypowych postaci: czasem mamy wszystkiego dosyć i w piżamie odwozimy dzieci do szkoły, czasem wkładamy rajstopy i liczymy, że rzepy z bucików tym razem nie spowodują oczkowej katastrofy, bo właśnie czeka nas celebracja urodzin seniorki…

7 wspaniałych dziewczyn z Instragrama

Lubimy narzekać na media społecznościowe. Trochę słusznie, bo badania pokazują, że nadmiar w ich korzystaniu może zwiększać ryzyko wystąpienia depresji. Dlatego ważny jest nie tylko umiar w przeglądaniu, ale także jakość treści, które oglądamy. Wiecie, łatwo marudzić, że w internecie to tylko same wyidealizowane zdjęcia i wszyscy współpracują z tymi samymi markami, tylko że…ja tego nie widzę. A to dlatego, że regularnie robię porządki na swoim koncie. Dzięki czemu mogę obserwować osoby, które mnie inspirują i od których się uczę. Dzisiaj o właśnie kilku takich dziewczynach chciałam wam opowiedzieć. KASIA OGRANICZAM SIĘ Moje guru i autorytet jeśli chodzi o tematykę…

I na co mi ten cały aktywizm?

Temat aktywizmu wraca do mnie jak bumerang. Na początku był to sposób na poradzenie sobie z własnymi przeżyciami. Tuż po odejściu z organizacji czułam intensywną potrzebę mielenia tematu. Czasem miałam wrażenie, że jeśli nie wyrzucę tego z siebie to cała to złość i żal pooożre mnie od środka. Udostępniłam też tą swoją malutką przestrzeń w internecie dla innych. Przez jakiś czas dzieliłyście się tu swoimi historiami. Miałam nadzieję, że wyrzucenie tego z siebie pozwoli wam odczuć ulgę i zyskać spokój. Czas sprawił, że trochę przystopowałam. Przeżyłam swój rok żałoby, pozamykałam pewne sprawy. Bywało różnie. Był hejt, często okrutny i były…

8

Czy osiem to dużo? Czasem wydaje mi się, że tak. Na przykład gdy przynosisz mi lemoniadę i okazuje się, że robisz ją bardzo dobrze. Albo gdy opowiadasz mi o czymś, co działo się w szkole i zaskakuje mnie twoja dojrzała reakcja. Gdy strofujesz siostrę, gdy się nią opiekujesz i dajesz jej przykład. Gdy ze zrozumieniem podchodzisz do naszych rodzicielskich wyzwań i wybaczasz nam nasze porażki. Gdy mówisz nam, że chcesz polecieć samolotem i spedzić wakacje z nami i wujkiem Mariuszem we Francji. Gdy uwielbiasz się przebierać i wyginasz przed lustrzem i coraz mniej jest w tym małej dziewczynki, która chce…

Navigate

Pin It on Pinterest