fbpx

Przebłyski szpitalne, część II

Nie wiem jakim cudem napisałam ostatni tekst o piątej rano. Chyba miały na to wpływ emocje, stres i nowe otoczenie. Zaraz jednak po tym stałam się bezwładną detką i nie miałam siły nawet podnieść ręki. Poziom mojego zmęczenia chyba najlepiej obrazuje to, że dopiero dzisiaj skończyłam czytać “Zabójczą biel”, którą zaczęłam w czwartek. Jak na mnie to jest wyjątkowo ślimacze tempo, zwłaszcza, że nie bardzo miałam innych zajęć.

Jeśli zaś chodzi o szpital, to dość szybko człowiek przyzwyczaja się do tego uniwersum. I pewnie równie szybko o nim zapomina, gdy już wyjdzie. Przed szósta pobranie krwi i mierzenie ciśnienia, podanie leków, antybiotyku dożylnie, sprawdzanie kroplówki…cewniki, kaczki i nocniki plus pomoc w myciu. Na szczęście szybko wynegocjowałam odpinanie mnie od kroplówki chociaż na krótką chwilę…. Nie docenisz samodzielnego wyjścia do toalety dopóki ci tego nie zabiorą. Więc walczymy o te resztki własnej niezależności robiąc co możemy, żeby zachować ten ostatni bastion. Jeden starszy pan po zawale niemal uciekł pielęgniarkom z łóżka, bo przecież on może sam. Jak ja go dobrze rozumiem!

A jak już przy wieku jesteśmy, to stanowie na kardiokogicznej erce ewenement. Co tu robi to dziecko, pyta każda nowa salowa czy pielęgniarka, która jeszcze mnie nie widziała. No cóż, podobno było blisko i ledwo się wymknęłam śmierci. Tak przynajmniej powiedział mi lekarz, który mnie przyjął na erke. Zrobił to jednak dopiero dzisiaj, bo wcześniej nie chciał nas straszyć. Przynajmniej zaspokoiłam swoją chorobliwą ciekawość. Odkąd odeszłam ze zboru zastanawiałam się, co by było gdybym zachorowała na coś poważnie. No i mam odpowiedzieć : poza kilkoma wyjątkami nadal mają mnie w poważaniu. Troszkę smuteczek, ale bez przesady, nie to, że się tego nie spodziewałam. Z drugiej strony może to dobrze – człowiek jednak żywił jakąś cichą nadzieję, że ludzie odruchy jeszcze się utrzymały. No jednak nie, możesz leżeć umierająca, Jehowa ważniejszy.

Dobra, dość tych smentów! Chyba mnie wypuszczą w tym tygodniu do domu! Jasne, czekają mnie jeszcze badania na trombofilie i muszę uważać na kilka rzeczy, ale jak to mówią mondre kuce: znowu zwycięstwo!

14
Dodaj komentarz

avatar
 
8 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
JustynaKasiaJaroSaraBogumiła (My Lady Witch) Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Justyna
Gość
Justyna

Czytając Twój post, zgadzam się z tym, że co by się nie działo praktycznie nie istniejesz. Podejrzewam , że o jakichś niefajnych,
niebezpiecznych zdarzeniach losowych u mojej najbliższej rodziny (czytaj:mama,tata, siostra) dowiedziałabym się po ptakach jak i być może wcale, w najlepszym wypadku od osób postronnych. Trzymaj się, jesteś silną, fajną kobietą 🙂

Kasia
Gość
Kasia

To świetna wiadomość,że czujesz się na tyle dobrze,że chcą Cię wypuścić 😉 Dziewczynki (i Edwin) na pewno szaleją z radości. Moja córka do dzisiaj pamięta jak rozwaliłam sobie kciuk tak,że trafiłam do szpitala na 3 dni na operację. Miała 4 latka wtedy a teraz ma 19. Oszczędzaj się koniecznie. Chciałam się odnieść do Twojej wypowiedzi “jehowa ważniejszy”. Wiesz,to jest zrozumiałe,bo Bóg powinien być dla nas ważniejszy od wszystkiego. Tylko,że ta osoba która Cię traktowała jak powietrze wcale nie kierowała się Bogiem,tylko organizacją. Gdyby była bogobojna to właśnie wtedy gdy jesteś w potrzebie,w niedoli, w chorobie, wtedy by zwróciła się do… Czytaj więcej » / Read more

Jaro
Gość
Jaro

Oczywiście życzę powrotu do zdrowia! I czekamy wraz z żoną na kolejne odcinki światusów 🙂
Jest sporo osób, które się o Ciebie martwi i oczywiście o Twoją rodzinę. Pozdrawiamy! Ja były świadek Jehowy i moja żona katoliczka.

Bogumiła (My Lady Witch)
Gość
Bogumiła (My Lady Witch)

Saruniu, serce mnie boli, kiedy pomyślę, że byłaś tak blisko śmierci 🙁 Jak to dobrze, że pomoc nadeszła na czas! Już od pierwszego waszego odcinka na YT widziałam, że jesteś bardzo blada, ale myślałam, że po prostu masz taką cerę jasną, że po prostu taka Twoja uroda, nota bene prześliczna uroda, co zresztą wiele razy już Ci pisałam 😛 Zdrowiej Kochana, życzę Ci z całego serca dużo zdrówka! I jeszcze więcej pomyślności!!!

Misia
Gość
Misia

Życzę Szybkiego Powrotu Do Zdrowia ! 💕💕💕

Bozena
Gość
Bozena

Sarunia,zdrowiej nam kochana …modlę sie o Ciebie…..Zycze duzo sił i zdrówka i wracaj do swiatusów <3

Baba jaga
Gość
Baba jaga

To smutne, ale powiedziałam na ostatniej rozmowie z braćmi , że odstępca mógłby leżeć umierający, a żaden sj nie pomogły mu. I to chyba moja ostania rozmowa z nimi….

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Hi Sara.

“A jak już przy wieku jesteśmy, to stanowie na kardiokogicznej erce ewenement. Co tu robi to dziecko, pyta każda nowa salowa czy pielęgniarka, która jeszcze mnie nie widziała”.

Ja uznałabym to za komplement 😁 bo wg mnie faktycznie Twoja uroda jest bardzo delikatna 🙂 jeśli mogę to tak określić.
Zdrowiej i dbaj o siebie ❤ Ściskam cieplutko😘

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest