fbpx

Listopad 2014

5 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Listopad 2014.

Jak przetrwać jesienną i zimową chandrę?

Postanowiłam sobie, że w tym roku będę silna i złego słowa nie powiem na temat listopada, tak jak to zrobiłam w zeszłym roku.  Początki były łatwe. Było ciepło, słonecznie a wolne weekendy spędzałam u rodziny. Jednak od 11 listopada pogoda nie dopisuje, dni wolnych brak, pracy coraz więcej, zdarzają się przeziębienia i inne problemy po prostu zwalają się na moją ( i nie tylko ) przytłoczoną mocna już głowę. Miałam więc się wyżalić, jak to jest źle, szaro, mgliście a poza tym, to strasznie chce mi się spać. Nie zrobię tego jednak a zamiast marudzenia zaserwuje wam kilka rad, jak walczę…

Top 10 filmów do płakania.

Są takie filmy, przy których wiem, że będę płakać. Kierując się troską o moje zdrowie emocjonalne, nie oglądam ich codziennie. Może raz do roku? Może nawet rzadziej. Czasem jednak wiem, że muszą sobie włączyć coś, co dobrze znam i przy czym będę płakać jak rozhisteryzowana idiotka. Jak to nas w liceum uczono – takie katharsis czasem dobrze robi psychice. Bum! Praktyczne nauka z historii literatury – jednak istnieje coś takiego. Poniżej znajdziecie listę filmów, przez które zużyjecie wszystkie chusteczki w domu. Kolejność przypadkowa. 1.MARZYCIEL https://www.youtube.com/watch?v=cVLdNA2Qetk Mamy tu piękną, baśniową historię o przyjaźni między pisarzem James’em Barrie a pewną wdową i czwórką jej synów.…

Zaproś zimę do domu! Zimowe dekoracje i pomysły na zabawę z dzieckiem.

Powoli ogarnia mnie znużenie listopadem. Powstrzymuję się jeszcze od narzekania ale ta szara, mglista pogoda i co chwila zwalające się bezpośrednio na moją głowę problemy ( albo wpadające przez uszy, gdy słyszę o troskach innych ) ciężko na mnie wpływają. Czekam grudnia. Może spadnie śnieg i trochę rozjaśni to smutne miasto? Może uda się gdzieś pojechać i zapomnieć na chwilę o ciągłych zawodowych zobowiązaniach? A nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to i tak czeka mnie cały tydzień, w którym przestanę myśleć o pracy. Także tego: opony zmienione, kurtki zimowe i buty naszykowane – pora wprowadzić trochę zimy do…

Prezent dla trzylatki. O kim myślę, gdy go kupuję?

Ledwo co minął 1 listopad, ruszyli do wyścigu. Markety już zastawione zabawkami i reklamami  na Święta Bożego Narodzenia. W magazynach i w portalach internetowych pojawiają się pierwsze propozycje prezentów: dla męża, dla żony, dla dziecka. Do 20 zł, do 50, do 100 – do wyboru, do koloru. Blogerzy też się wzięli do roboty. Wiadomo, dawanie jest fajne a temat chwytliwy i przyjemny więc i statystki w górę pójdą, bo co drugi Polak wpisuje w Google: “co na prezent dla…”. Ja do tematu dawania prezentów postanowiłam podejść trochę mniej materialnie i w mniej komercyjny sposób ale o tym za parę dni. Dziś…

Happy Wednesday!

Ciężko mi było znaleźć nawet małą chwilę by sklecić dzisiejsze Happy Wednesday! Jednak się udało, chociaż niewątpliwie pomogło mi w tym czerwone, chorwackie – jeśli w przyszłym roku pojedziemy do Chorwacji, to bierzemy ze sobą przyczepkę, puste butelki i korkownicę! <kończę zanim mnie pozwą ( czerwone, chorwackie to nie żadne wino! Toż to tradycyjny sok z winogron.) i zapraszam was na Happy Wednesday!> Bardzo się cieszę, że udało nam się wyrwać na spacer i skorzystać z ostatnich promieni słońca. Teraz co rano wita mnie szarość i mgła a poziom endorfin drastycznie maleje. Proszę, niech najbliższy weekend będzie słoneczny! Znów bezkarnie…

Navigate

Pin It on Pinterest