fbpx

2019

5 Posts Back Home

Last Month, Listopad 2019

Zaczęła się meteorologiczna zima i oficjalnie zaczęło się świąteczne szaleństwo. Zanim jednak wyciągnę ze strychu pudło z ozdobami na choinkę cofnijmy się na chwilę do jesiennych liści i pierwszych przymrozków. Listopad minął mi dziwnie. Z jednej strony mam wrażenie, że to tylko chwila, a jednocześnie każdy tydzień wlókł się powoli i męcząco. Może to ten brak słońca i ciemne poranki tak na nas wpływał? https://www.instagram.com/p/B4X4H56BtDp/ Pohalloweenowe śniadanie w kawiarni Pumpkin Spice Latte W naszej firmie wprowadziliśmy ostatnio nowość: super cienkie suchościeralne markery i już widzimy, że je uwielbiacie. Dorzucacie je jak szaleni do planerów albo domawiacie same markery. Znajdziecie je…

Last Month, Październik 2019

Październik był piękny. Z urodzinami Mai, słońcem, ciepłem i złotymi liśćmi, ze spacerami po lesie. Październik był straszny. O tym jednak jeszcze nie mam ochoty myśleć. Za to jeszcze bardziej doceniam piękno życia i otaczającego nas świata. Tarty na kruchym to chyba mój ulubiony rodzaj ciasta. Chociaż może są to serniki, albo makowiec świąteczny Cioci? Mniejsza z tym, jesienią rządzą sezonowe owoce na kruchym cieście plus obowiązkowa kruszonka. Trochę krzywy, nieidealny tort na urodziny Mai. Wyszedł PRZEPYSZNY! Jest to tort z kremem z milky way i brzoskwiniami z Moich Wypieków. Polecam, bo pochłonięto go od razu! Nasza ośmiolatka <3 Tu…

Last Month, Wrzesień 2019

Lata edukacji szkolnej i teokratycznej wbudowały mi poczucie, że wrzesień to nowy początek. Już wam wyjaśniam, o co chodzi z tą teokracją, bo ze szkołą to wiecie – otóż we wrześniu zaczynał się tak zwany nowy rok służbowy. Jeśli np. byłeś pionierem stałym, to zobowiązywałeś się do wyrobienia w ciągu tego okresu 840 godzin głosząc (dla uproszczenia jest to 70 miesięcznie, ale niektórzy “nadganiali” godzinki w letnie miesiące jeśli brakowało im do kwantum). Teraz na szczęście godzin nie muszę wyrabiać, do szkoły nie chodzę ale jestem mamą uczennicy i wrzesień znów jest dla mnie drugim początkiem roku. Mmyślami już przy…

Last Month, Sierpień 2019

Gdy miesiąc temu sierpień wciąż był czystą, niezapełnioną planami przestrzenią, byłam zmęczona, zestresowana i zdołowana różnymi wydarzeniami. Postanowiłam sobie, że mimo wszystko przetrwam i wynajdę te drobne momenty przyjemności w nadchodzących tygodniach. I kto wie, może faktycznie mam jakieś konszachty z siłami nieczystymi, jak to lubią mi niektórzy zarzucać i udało się coś ugrać 🙂 Często nie świecę przykładem, ale staram się pamiętać o własnych woreczkach. Poza takimi na warzywa mam też lniany na pieczywo. Tak wyglądał nasz kalendarz na sierpień na początku miesiąca. Potem jak zwykle wszystko zostało skrzętnie wypełnione 🙂 Taki sam planer kupicie tu: Planer miesieczny ścieralny…

Last Month, Lipiec 2019

Początek lipca spędziliśmy na urlopie i naprawdę miałam wielką nadzieję, że obejdzie się bez kaca powakacyjnego. Niestety, różne okoliczności sprawiły, że przez większość miesiąca byłam spięta, nerwowa i zaczęły się jazdy depresyjne. Podziękować mogę tylko życiu i temu jak dziwacznie się toczy. Zbyt często pod górkę. Postanowiłam więc cieszyć się sierpniem w jak najpełniejszej mierze i dostrzegać piękno i dobro blisko siebie. Mam nadzieję, że Last Month w następnym miesiącu będzie znacznie radośniejszy. Wpisów z wakacji jest dużo, a ja osobiście jestem mega zadowolona z naszych wojaży, chociaż nie będę ukrywać: jest niedosyt. W czasie naszego pobytu na Chorwacji miałam…

Navigate

Pin It on Pinterest