fbpx

I na co mi ten cały aktywizm?

Temat aktywizmu wraca do mnie jak bumerang. Na początku był to sposób na poradzenie sobie z własnymi przeżyciami. Tuż po odejściu z organizacji czułam intensywną potrzebę mielenia tematu. Czasem miałam wrażenie, że jeśli nie wyrzucę tego z siebie to cała to złość i żal pooożre mnie od środka.

Udostępniłam też tą swoją malutką przestrzeń w internecie dla innych. Przez jakiś czas dzieliłyście się tu swoimi historiami. Miałam nadzieję, że wyrzucenie tego z siebie pozwoli wam odczuć ulgę i zyskać spokój.

Czas sprawił, że trochę przystopowałam. Przeżyłam swój rok żałoby, pozamykałam pewne sprawy.

Bywało różnie. Był hejt, często okrutny i były łzy. Można by więc rzec, że ci, którzy pisali mi różne niemiłe rzeczy mieli rację : po co to było? Na co to? Widać jednak ta cena w postaci bladej twarzy i cieni pod oczami była warta zysku, bo wróciłam. Właściwie to zaczęliśmy to razem chociaż w zupełnie inny sposób, bo na Youtubie.

Bo hejt to tylko promil

Wygrywają pozytywne reakcje. Piszecie nam, że wreszcie zrozumieliscie, dlaczego wasi koledzy z klasy zachowywali się w dany sposób. Dlaczego współpracownicy ciagle próbują zaprosić was na zebranie. Zaczynacie lepiej rozumieć wasze rodziny i przestajecie patrzeć na kuzyna jak na dziwaka.

Kilka dni temu jedna z widzek napisała, że nie będzie już wyzywać świadków stojących u jej drzwi, tylko postara się traktować ich delikatnie. Zrozumiała, co nimi kieruje i krzykiem nie otworzy im oczu.

Kilka osób, niezależnie od siebie, pisało mi, że postanowili porozmawiać ze świadkami. Pytaliscie grzecznie ale konkretnie: o pedofilię, o ostracyzm. Reakcie świadków świadczyły o tym, że nie wymyślamy sobie bajek. Zauważyliście też u niektórych przebłyski samodzielnego myślenia, jakby budził się uśpiony przez Strażnicę umysł. Mój przyjaciel w odstępstwie napisał, że to niesamowite ile daje edukacja społeczna.

Piszą do mnie kobiety takie jak ja. Te, które odeszły i dziś pytają, jak sobie poradziliśmy z wigilią, jak tłumaczymy dzieciom nasze niechodzenie na zebrania. Piszą, że dajemy nadzieję, na normalne życie rodzinne po wyjściu. Bez fanatyzmu religijnego i bez zżerającej nienawiści.

Pisze młodzież. Często anonimowo z przeprosinami, że nie mogą dać suba. Zwierzają się, że czekają tylko na koniec szkoły i wyprowadzkę z domu. Wtedy będą mogli przestać udawać i odejść z organizacji. Teraz rodzice mogliby wyrzucić ich na bruk.

Zbieram sobie te wszystkie komentarze i wiadomości, wasze historie, i buduje z nich naszą siłę dla was. To wszystko, to dla mnie dowód, że warto… Dzisiaj zupełnie przypadkiem odkryłam coś, co według mnie bardzo przyda się wam, nie świadkom. Mam jakieś 100 stron A4 materiału źródłowego. Przeczytam to, przestudiuję, zrobię notatki a potem zrobię konspekt z nadzieją, że kiedyś komuś pomoże to w osiągnięciu happy endu.

I dupa twardnieje

Dobrze, że na ten YouTube weszliśmy niedawno. Gdy już niejedno przepłakałam. Dzisiaj mam twardszy tyłek i te głupawe komentarze z reguły mnie śmieszą. Jeśli je gdzieś szeruje to jako przykład: sytuacji, sposobu myślenia, słownictwa świadków… Albo jako przykład, czego nie robić. Bo hejt chociaż utwardził mi dupę to jednak dobry nie jest i rani. Ja na szczęście miałam zawsze obok siebie Edwina, który jest jeszcze bardziej wytrzymały niż ja. Plus wspierającą rodzinę, przyjaciół i czytelników. I przede wszystkim życie poza internetem, dzięki któremu łapałam dystans. Nigdy jednak nie próbuj “leczyć” innych taką hejterską kuracją – nie wierz jak to na niego wpłynie. Poza tym to zwyczajnie słabe i świadczące o twoim problemach z akceptacją siebie.

Brak mi tu pięknej i błyskotliwe puenty. Może wam uda się ją dopowiedzieć w głowie. Tymczasem zapraszam do subskrypcji naszego kanału. Dopiero się rozkręcamy: Światusy

6
Dodaj komentarz

avatar
 
3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
zenonSiraStarynietoperzSaraJoanna Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
zenon
Gość
zenon

Droga Saro! Moją intencją nie jest ani nie będzie podrywanie Ciebie. Jestem pod nieustannym wrażeniem i podziwem dla twego opanowania języka angielskiego. Czy masz czas lub możliwość przetłumaczenia dwóch książek antystrażnicowych Loyda Evansa? Jako ex-jw i światus będę dozgonnie wdzięczny!!!
PS.Czy Loyd Evans zechce udostępnić fragmenty swoich książek w pdf nawet po angielsku??? Pozdro.Trzymam za was kciuki! -WYBUDZONY 666-

Starynietoperz
Gość

Pani Saro, To super sprawa móc po 1. móc słuchać tego kanału na yt, w którym Pani i Pan Edwin wyjaśniacie te sprawy o świadkach, dla przestrogi, a po 2. móc czytać tego bloga. No, no. żeby czytać, to najpierw ktoś musi to napisać i myślę, że to bardzo super sprawa. Życzę dalszej weny, i tak superowych wpisów, jak do tej pory
M a także

Joanna
Gość
Joanna

Hej. Odkryłam Cię zaledwie wczoraj. Mimo, że nigdy nie byłam świadkiem, to twoja działalność w sieci pomaga również mnie i, wydaje mi się, że wielu innym osobom również . Ja, będąc nastolatką (16 lat), zaczęłam się interesować tzw. rozwojem duchowym, osobistym czy też ezoteryką. Może nie było takich “jazd” jak u świadków i z pewnością nie mogę powiedzieć, że wszyscy ludzie których napotkałam przez ostatnie kilkanaście lat byli źli, czy też manipulacyjni, natomiast…wielu z nich właśnie takimi się okazało. Było to dla mnie trudne, nawet bardzo, ponieważ cały swój światopogląd oparłam na tej innej, “lepszej” wiedzy. Poświęciłam temu tyle swojej… Czytaj więcej » / Read more

Sira
Gość
Sira

Droga Saro,nie byłam świadkiem Jehowy,przesłuchałam kilka waszych konferencji na you tube i kibicuję Wam.Myślę ,ze wiara w Boga nie ma tu nic do rzeczy tylko sposób w jaki człowiek jest traktowany.Trwanie w poczuciu winy zawsze wyniszcza każdego człowieka. Uznanie obiektywnej swojej winy,przeproszenie-bo każdy w jakimś sensie jest słaby jest oki. Ale dziecko żyjące w takim czymś zawsze traci dzieciństwo w części,bo nie wszystko co przedstawiacie było złe.Czytanie Bibli oki, zastanawianie się z kim przystaję oki. Myślę,ze pewnego rodzaju dyscypliny w dzisiejszym świecie brakuje.Jestem katoliczką i cenię sobie wolność w kościele.Mogę iść do kościoła albo nie,mogę modlić się jak sobie założę.A… Czytaj więcej » / Read more

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest