fbpx

Nie lubię chodzić do fryzjera!

Nie lubię chodzić do fryzjera. Odkąd pamiętam, bo każdej wizycie wychodziłam z salonu z fryzurą w kształcie grzyba. Zdarzało się, że byłam zadowolona z cięcia dopóki utrzymywało się na mojej głowie. Następnego dnia nie potrafiłam odtworzyć tego efektu, więc znów byłam niezadowolona. Pozwoliłam więc moim włosom rosnąć, co jakiś czas podcinając końcówki i farbując je na niekorzystne kolory. Szczególnie upodobałam sobie rudości i czerwienie, które w krótkim czasie uzyskiwały dziwny zielonkawy odcień.

Może gdybym była wytrwała w końcu znalazłabym idealny salon a w nim artystę, któremu byłabym gotowa powierzyć swoją głowę i włosy bez wahania. Problem jednak w tym, że ja nie znoszę salonów fryzjerskich. Zaczynając od tego, że w naszej mieścinie w większości placówek króluje wystrój a’la lata 90: stare kafelki i pełno dziwnych plakatów na ścianach. Zazwyczaj trafiałam też na nadmiernie gadatliwe fryzjerki. A o czym mam rozmawiać z kompletnie obcą dla mnie osobą? Fryzjerki, jak fryzjerki, najgorsze były te babcie – dewotki, regularnie chodzące na trwałą. Od tematów kościelnych, przez wnuczęta, do lokalnych plotek. A ja biedna siedzę między dwiema staruszkami, nade mną gadająca z nimi fryzjerka ( bo to już stałe klientki były) i nie wiem, co ze sobą zrobić.

Dziwnym trafem, to mąż naprowadził mnie na Karen Matuschi i sprowadził do jej atelier.  Tam dostałam to, na co zawsze czekałam: kogoś, artystkę, której mogę oddać głowę w jej ręce i bez obaw jej zaufać. Wtorkowa wizyta, to już trzeci raz, gdy usiadłam w jej studio. Jak zawsze zaczęliśmy od poważnej konsultacji i zdecydowałyśmy się na flamboyage. Co to jest, zapytacie, bo już na Insta pisałyście, że pierwszy raz spotykacie się z tą nazwą. Flamboyage jest to nowy sposób koloryzacji włosów wprowadzony przez salony Davines.  Fryzjerzy pracują na specjalnych taśmach, dzięki którym uzyskujemy bardzo naturalny kolor pełen refleksów. Właśnie ten naturalny efekt był czymś, na czym mi najbardziej zależało. Póki nie mam siwych włosów, lepiej trzymać się tego koloru, z którym się urodziłam. Poza tym nie muszę pilnować się i regularnie farbować odrostów – nawet teraz na przy skórze głowy mam zostawiony swój naturalny kolor, który powoli przechodzi w inny kolor i mieni się pięknymi refleksami. Zresztą same zobaczcie jak to się robi.

 

Jak widać, metamorfoza była konieczna

 Odpowiedni czas na wybór koloryzacji

 Prace trwają

 Efekt końcowy

6---efekt

8--zoom

 Jedynym minusem jest to, że nie mam zdjęć w słońcu. Przez ten deszczowy maj nie mogłam uchwycić, jak włosy pięknie mienią się w słoneczny dzień.

Jeśli chcesz przekonać się na własnej skórze czym jest flamboyage, zadzwoń do Karen i umów się na wizytę: 606 189 756

 

material-rollup2_62--x---122

5
Dodaj komentarz

avatar
 
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Muffin CaseJolanta KuryłoKasiaSaraNatalia Orlika Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Muffin Case
Gość

No od 2014 trochę czasu minęło i teraz znów mam inne włosy 😉

Jolanta Kuryło
Gość

Widzę, że nie tylko ja mam ten problem 🙂 Też nie bardzo wiem, o czym miałabym rozmawiać z fryzjerką. Denerwuje mnie to, że fryzjerka zamiast skupić się na moich włosach i szybko wykonać swoją pracę, plotkuję z klientkami, które czekają w kolejce. Niektóre specjalnie przychodzą z godzinę wcześniej, żeby móc sobie porozmawiać… W efekcie zamiast siedzieć tam pół godziny/godzinę (w zależności co chcę), spędzam tam z 2 godziny minimum… A zazwyczaj jest to podcięcie końcówek i ewentualne wycieniowanie.
Brrr… 🙂
No ale może uda mi się kiedyś znaleźć kogoś godnego polecenia 🙂

O flamboyage też pierwsze słyszę, ale efekt rewelacyjny! 🙂

Kasia
Gość
Kasia

ja już się dowiadywałam kto w B-stoku robi, ale nie wiem czy mnie stać na razie. a z dokładnie tych samych powodów co Ty, nie lubię chodzić do fryzjera 🙂 ale teraz u siebie w mieście mam bardzo fajną dziewczynę, drugi rok do niej chodzę. tzn gdybym chodziła regularnie co 3 mce to by było super, ale ona ładnie ufarbuje mi włosy, obetnie jestem zadowolona, a później gdy trzeba zrobić odrosty i podciąć to ja nie mam jak się wybrać, w końcu sama kupuje farę i robię w domu, włosy dziwnie odrastają i tak to się kończy…od jesieni nie byłam… Czytaj więcej » / Read more

Natalia Orlika
Gość

Ja też mam kiepskie doświadczenia z fryzjerami. Dlatego staram się sama dbać o włosy.
Nie słyszałam o flamboyage. Efekt na Twoich włosach świetny.

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest