fbpx

Lipiec 2017

5 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Lipiec 2017.

Wegańska chińszczyzna. A w roli głównej kapusta pekińska!

Wiecie co bardzo kojarzy mi się z moją drugą ciążą? Kuchnia azjatycka! Pochłaniałam pełno sushi (oczywiście niesurowego), zajadałam się sajgonkami i pieczonym kurczakiem w cieście kokosowym. Rozsmakowałam się w tajskich curry i to mi zostało do dziś (patrz: curry z burakiem). Rzadziej robię różne potrawki a’la kurczak po chińsku z ryżem. To, co dzisiaj prezentuje wyszło przypadkiem – jak to często bywa po prostu wykorzystałam to, co mam w lodówce. Efekt? Było szybko, prosto, smacznie i z nutką Azji. No i ta biedna kapusta pekińska wreszcie odkryła swoje przeznaczenie. Chociaż u nas kapusta raczej za długo nie postoi – najczęściej…

Nasza wycieczka na Łysicę. Czy warto? Czy da się wejść z dziećmi?

Moje dziewczyny i nie tylko! Nie pamiętam, kiedy dokładnie wybraliśmy się w góry Świętokrzyskie. Czy było to jeszcze w kwietniu, czy może już w maju? Na pewno trochę czasu już minęło, a tymczasem temat na wpis grzecznie sobie czekał w poczekalni. A było to tak: i mnie i mojego tatę bardzo ciągnęło w góry. Nie mieliśmy jednak za bardzo możliwości by wybrać się na dłuższy wyjazd. W naszym przypadku Tatry, Sudety, a już najbardziej to Bieszczady muszą się wiązać z noclegiem. I wtedy pomyślałam o Łysicy! Niedaleko, troszkę ponad godzina jazdy i możemy zdobyć jedną z Koron Polski. Zebraliśmy więc…

Smutne lato w mieście

Latem najbardziej tęsknie za domem. Domem przez duże D, z ogródkiem i tarasem. Gdzie dziewczyny mogłyby biegać boso po trawie i na śniadanie zjadać maliny prosto z krzaka. Gdzie nie musiałabym być matką-cieplarnianą, matką-heliktoperem i dawałabym więcej miejsca na samodzielność. Tu się jednak boję…Kręci się różne menelstwo po ulicy, czasem się biją, a niech któryś “mądry” na chodnik wjedzie… Jesienią jest jednak łatwiej. Przedszkole, a później szkoła wyznacza ustalony rytm dnia, a razem zdążymy poszaleć popołudniu lub w weekendy. Teraz co rano jedna i druga strzelają focha, bo wychodzę do pracy. Żal mi ich, ale muszę, chociaż czasem myślę, że…

Tapeta do pokoju dziewczynki. Pomożecie mi wybrać coś dla Mai?

Moje kochane dziewczyny i nie tylko! Mieszkanie zmieniliśmy już kilka miesięcy temu i jesteśmy zadowoleni z nowego miejsca bardzo. Niestety, spotkało nas to, co chyba dotyka większość ludzi przy zmianie mieszkania. Po uporządkowaniu poprzewradzkowego bałaganu i doprowadzeniu miejsca do stanu, w którym mieszka nam się wygodnie zapomnieliśmy o dodatkach. Oczywiście, gdy wszystko planowaliśmy mieliśmy konkretne pomysły, które miały zostać zrealizowane. Udało nam się tylko z kuchnią, którą już wam pokazywałam (zobacz naszą kuchnię). Postanowiłam w końcu zakasać rękawy i zająć się naszym mieszkaniem. Zaznaczam zdjęcia, które chcę wydrukować i powiesić w ramkach. Projektuję plakaty. Zapisuję listę zakupów, którą trzeba zrealizować…

Curry z burakiem – wegańskie

Moje kochane dziewczyny i nie tylko! Muszę wam napisać, że ostatnio postawiliśmy przysłowiową kropkę nad i i zostaliśmy weganami. Wyszło to trochę z przypadku, chociaż tak naprawdę przygotowania do tematu zaczęliśmy ponad rok temu. Zastanawiałam się, czy wprowadzać też zmiany na blogu – w końcu przeciętny Polak jedzący schabowe co niedziele uważa, że weganie strasznie się afiszują swoją “religią”. Pomyślałam jednak, że wolę być “jakaś”, konkretna, nawet jeśli niektórych będzie to irytować. Poza tym potrzebuję też miejsca, w którym będę mogła zapisywać sprawdzone przepisy. Dajcie znać, czy chcecie przeczytać wpis dotyczący naszej drogi ku byciu wege! Bardzo lubię robić curry,…

Navigate

Pin It on Pinterest