fbpx

Jak wybieraliśmy wózek dla naszej córki.

Przyszłym rodzicom zakup wózka dla dziecka często spędza sen z powiek. A niesłusznie, bo w ferworze poszukiwań i maratonów po sklepach wystarczy pamiętać o dwóch rzeczach. Czyli pamiętamy o foteliku i o tym, że temu zakupowi także wypada poświęcić czas. Dwa, bierzemy pod uwagę nasze potrzeby i priorytety.

I tak ja nie szczególnie się spieszyłam z zakupem wózka, uznając że są rzeczy, o które warto zadbać wcześniej. Zresztą nigdy nie należałam do gadżeciar wózkowych – miałam konkretne i sprecyzowane oczekiwanie dostosowane do naszego trybu życia. Na pewno nie potrzebowałam wypaśnego wózka znanej marki by robić szpan na mieście. Pamiętałam, też o gwarancji – gdyby wózek czekał na Leę od np. szóstego miesiąca ciąży po prostu straciłabym trzy miesiące gwarancji. Zamiast tego postanowiłam parę razy przejść się po lokalnych sklepach i obejrzeć wózki na żywo, czytałam też opinie w Internecie i rozmawiałam ze znajomymi. Gdy już mieliśmy ustalony model i firmę, pozostała najprzyjemniejsza rzecz: wybór koloru. Teraz wybrany wózek czeka już na przyszłą właścicielkę i cieszę się, że sprowadziliśmy go dopiero w tym momencie. Nagle wszystko stała się tak bardzo realne. I ja, i Edwin, i reszta rodziny patrzy na niego i czeka z utęsknieniem na Leę. Gdyby stał w domu przez kilka miesięcy, to chyba byśmy zwariowali…

wózek dla dziecka

Czym się kierowaliśmy przy wyborze wózka?

Nasz wózek miał mieć:

Skrętne koła: Nasze miasto obfituje w nierówne i krzywe chodniki. Dołóżmy do tego pacanów parkujących na środku chodnika i zwyczajny spacer zamienia nam się w tor przeszkód. Przeżyłam to z Mają, a wszystko przypomniało mi się, gdy starsza córka niedawno złamała nogę i kilka razy woziliśmy ją w jej starej spacerówce (używanej przez wiele dzieci). Pomyślałam sobie wtedy: wózek dla Lei ma się prowadzić leciutko i koniec kropka.

Dobre amortyzatory: Poza tym, że zamierzam zafundować córce szaloną i pełną zwrotów akcję jazdę po Piotrkowie, czekają mnie jeszcze wycieczki w teren. Trzeba się będzie przejść po rodzinnych wsiach i pochwalić nowych potomkiem oraz pośmiać się z czerwonych wstążeczek. A na wsi, jak to na wsi: a to kamienie, a to piach, a to doły, rowy i krowie kupy. Dołóżmy do tego planowane wakacje w Chorwacji i pchanie wózka po kocich łbach i kamienistej plaży.

Łatwy do czyszczenia: Znów kłaniają się błędy popełnione przy Mai. Mieliśmy wtedy wózek w kolorach bordo i ecru wykończony jakimś dziwnym, sztucznym materiałem. Wszystko było pięknie, dopóki Maja się nie poruszała. Przyszedł jednak ten moment, w którym nauczyła się chodzić, a przy tym włazić do i złazić z wózka. I tak nasz wózek zetknął się z butami brudzonymi różnymi substancjami, soczkami, chrupkami i innymi plamogennymi produktami. Z trudem ściągałam to pokrycie i ładowałam do pralki. Albo brałam szczotę i ostro szorowałam. Nic! Dopiero koleżanka która przejęła go po Mai potraktowała go domestosem i plamki zeszły – ja się bałam i co się namęczyłam to moje. Teraz szukałam wózka, który łatwo zetrzeć (preferowana eko-skóra), i z którego łatwo będzie ściągnąć poszczególne elementy.

Dobrą cenę: Umówmy się, dla każdego dobra cena oznacza co innego. Jeśliby ktoś postawił ją na pierwszym miejscu, to na pewno znalazłby dla siebie wózek w komisie lub odkupiłby od znajomych. Osobiście zdaję sobie sprawę, że wygoda kosztuje, ale jednocześnie nie wyobrażałam sobie bym miała za wózek zapłacić więcej niż 2000 zł. Tak sobie rozmawiałam z E. na ten temat i gdybaliśmy, czy gdybyśmy mieli nieograniczone środki, to czy byśmy kupili jakiś szpanerski, celebrycki wózek za 4-5 tysi?

I tak sobie myślę, że nie. Skoro nasze starsze dziecko czeka na pewną zabawkę, chociaż mamy na to środki (pokazywanie wartości produktu, niespełnianie każdej zachcianki od razu, etc), to i młodsze nie potrzebuje aż takiego poziomu lansu. Chociaż z drugiej strony…może te drogie wózki przewijają dziecko, przygotowują mleko i “mruczą” kołysanki?

Zamykany kosz: Te kratkowane, metalowe mi się nie podobają i wydają się niepraktyczne. Już widzę, jak po kilku wstrząsach na naszych chodnikach, wszystko mi z niego wylatuje. Zdecydowanie wolę te zamykane. Nie muszą być ogromne – i tak nie będę robiła tygodniowych zakupów sama z niemowlakiem, do tego bez auta.

Design: To już zdecydowanie nie jest mój priorytet, a raczej miły dodatek. Podobają nam się wózki nowoczesne, ale niezbyt wysokie, jeśli wiecie co mam na myśli. Kolorystyka raczej stonowana, więc klimaty retro, różne nadruki np. grochy od razu odpadły.

Polska produkcja: Zwracam na to uwagę, chociaż do nacjonalistycznych zapędów mi daleko. Odkąd prowadzimy z mężem firmę interesują nas inni lokalni przedsiębiorcy. Wolę kupić przepyszne lody w małej lodziarni, które są robione w naszym mieście niż te tańsze i gorsze w smaku lody z automatu. I podobnie jest z wózkiem. Uda się znaleźć polską firmę spełniającą resztę kryteriów? Super!

wózek dla dziecka
_DSC7561

Piękny!
Piękny!
A to już spacerówka
A to już spacerówka
Szary z różem <3
Szary z różem <3

_DSC7573

_DSC7586
_DSC7592
_DSC7593
_DSC7601

W czasie moich wózkowych poszukiwań, odkryłam polska firmę Coletto, a ich wózek Florino Carbon idealnie spełniał moje wymagania. Najtrudniejszy był wybór kolorów, ale z tym już sobie poradziliśmy. Aktualnie wózek dumnie się prezentuje i oczekuje na przyszłą właścicielkę. Nie wspomnę o tym, że cała rodzina, co chwila podchodzi do wózka i już nie może się doczekać spacerów. Chyba nawet urządzimy listę oczekujących 🙂 Jak wózek sprawuje się w praktyce, pokażę gdy na świat przyjdzie Lea. Na to, niestety, jeszcze czekamy, ale póki co możecie zgadnąć, na który kolor się zdecydowaliśmy:

Granat i mięta
Granat i mięta
Grafit i czerwień
Grafit i czerwień
Szary i turkus
Szary i turkus
Szary i rudy
Szary i rudy
Skóra cappuccino
Skóra cappuccino
Skóra krem
Skóra krem

Dziękujemy firmie Coletto za pomoc w realizacji wpisu.

29
Dodaj komentarz

avatar
 
13 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
Tosia_SJanekAlicjarozrabiamMadziof Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tosia_S
Gość

Niestety nieuchronnie nadchodzi ta gorsza pora roku, która wolałabym spędzać na wyspach Kanaryjskich, dlatego moim zdaniem na jesień i na zimę świetnym rozwiązaniem będzie wózek baby Design Husky. Ma bardzo dobra amortyzację, i duże pompowane koła, a także kosz zapinany na suwak, dzięki temu rzeczy schowane w koszu chociaż trochę będą osłonięte przed błotem czy deszczem. Gondolka jest duża, więc na pewno starczy do wiosny. Poza tym w zestawie z tym wózkiem jest mnóstwo akcesoriów: folie na deszcz, moskitiery, kocyk, mufka i ciepły śpiworek.

Janek
Gość
Janek

Też szukaliśmy podobnego wózka, ale ostatecznie wybór padł na Passo Sport. Był w naszym przedziale cenowym, nie ma zbędnych bajerów (które często powodują, że wózek jest drogi), lekko się go prowadzi, funkcjonalny, działa bez zarzutu. Uważam, że takie klasyczne wózki to najlepsza i najbezpieczniejsza opcja.

Alicja
Gość
Alicja

Mielismy bardzo podobne priorytety przy wyborze wózka, ale my zdecydowalismy sie wozek innej polskiej marki, expander i model ecco mondo, rowniez zachwycil mnie swoim wzornictwem.

rozrabiam
Gość

Piękne są. My mieliśmy taki retro – ja mam troszkę fioła na punkcie takich rzeczy. Duże koła, resory… ale oczywiście odpicowany

Muffin Case
Gość

Te retro też mają swój urok, chociaż ja wolę nowoczesną linię 😀

Madziof
Gość

Wow wygląda świetnie! Design powala.

Muffin Case
Gość

Juz nie moge sie doczekac pierwszych spacerow !

Matka Antyterrorystka
Gość

Piękne te wózki:) Ja miałam dla Młodej bez skrętnych kół. Mieszkaliśmy na wsi i bardzooo utrudniałyby mi spacery. Czasem musiałam przebijać się przez zaspy sięgające prawie do kolan, żeby pójść na spacer. Jak przeprowadziliśmy się równie dobrze sprawował się na miejskich chodnikach 🙂 Czeka teraz w piwnicy aż się zdecydujemy na rodzeństwo dla Młodej 🙂

Muffin Case
Gość

No to fajnie trafiliscie ? nasz pierwszy wozek nie mial skretnych kol i zwalalam na niego strasznie. Potem dziadek znalazl nam uzywany za grosze ale nowszy i ten juz byl fajny. Wiec ja uwielbiam skretne kola ?

Matka Antyterrorystka
Gość

W sumie to trochę skłamałam, ale przez przypadek:) Pierwszy wózek był spadkowy- też bez skrętnych kół:) Ale długo nim nie jeździłam, mimo, że był rewelacyjny. Młoda wyrosła z gondoli:) Jak miała 4 miesiące kupiliśmy drugi- niby spacerówkę, ale rozkładała się na płasko i najważniejsze, że miała rączkę przekładaną i miałam Młodą cały czas na widoku 🙂 sprostowałam i od razu lepiej się czuję 😉

Muffin Case
Gość

Ale ja się nie gniewam 🙂 Ważne, że się wam sprawdziło takie rozwiązanie!

Ola Kierska
Gość

Ciekawy wózek. Ja osobiście dla syna wybrałam Mima Xari 2016. A kierowałam się tym, że jest 3w1 plus rozmiarem i tym jak go składać. Idealny do bagażnika. Nie zajmuje dużo miejsca. Aczkolwiek twój jest również uroczy !
Pozdrawiam oby się sprawdził!

Muffin Case
Gość

Ładny 🙂 A jaki kolor wybrałaś (#kobiece_pytania :))?
Jak dla mnie, antytechnicznej, mój też się łatwo składa. No i mamy auto w kombi więc rozmiar wózka po złożeniu, u nas nie był priorytetem. Jak Maja jeździła wózkiem, to mieliśmy mini vana, to nawet wózka nie składałam tylko pakowałam w całości 🙂

Ola Kierska
Gość

Szary ze złotymi wstawkami jest mega praktyczny i kobiecy. Nie lubię tych wielkich kloców, których pełno na ulicy.

Muffin Case
Gość

A jak się go prowadzi? Bo ja się trochę bałam tych z jednym kółkiem z przodu, ale może są fajne 🙂

arbuziaki.pl
Gość
arbuziaki.pl

O temat dla mnie! Co prawda mlodszy Jas ma juz 14 miesiecy, ale nasza stara spacerowka odmowila posluszenstwa i tez rozgladam sie za czyms nowym. Tez ogladalam Stokke- wozek designerski ale cena…no coz nawet jakbym nie miala co robic z pieniedzmi nie wiem czy bym sie na niego zdecydowala. Dla mnie wozek musi przede wszystkim nie byc zbyt ciezki, solidnie wykonany i miec duze kola- idealne na ekstremalny tereny. Jeszcze takiego nie znalazlam, ale ten ktory opisujesz wyglada ciekawie.

Muffin Case
Gość

Heh, co do Stokke – mam takie same odczucia. Nasz, jest akurat wielofunkcyjni a takie lekkie spacerówki, to tylko pobieżnie obejrzałam 🙂 Podobał mi się w nich ten duży daszek – jak dziecko zaśnie, to można łatwo je przed słońcem ochronić.
Nawet ten nasz nie jest szczególnie ciężki. Niby mamy zamykaną na kratę “wózkarnie” w bloku, ale ja go wolę brać do domu. Skoro potrafili ukraść bagażnik z rozpadającego się roweru, to już widzę, że na wózek się nie połakomią.

BeeMammy
Gość

Wyglada na stabilny na nasze chodniki. Nie rozumiem zachwytow nas Stokke np ktory wyglada jakby wiatr mial go zdmuchnac. Inna rzecz ze dla mbie taki maly zamykany kosz by sie nie sprawdzil

Muffin Case
Gość

Dla mnie Stokke, to właśnie przerost formy nad treścią, bo jak spojrzałam na ceny, to się złapałam za głowę. Ale znów: może jakbym z niego korzystała, to byłoby inaczej 😉 Nie wiesz, jakie fajne jest Porsche póki jeździsz Fordem 🙂
A ja sobie ten koszyk przemyślałam, porównałam doświadczenia i jednak wolę zamykany 😉 Bo mieli też w ofercie otwarte, ale jakoś tak mi pasował.

Iza D- www.nietylkorozowo.pl
Gość
Iza D- www.nietylkorozowo.pl

Dla mnie zamykany kosz jest niepraktyczny- wolę otwarty, więcej można naładować 🙂
Wózek dla Poli wybierałam długo, wgłębiałąm się w dane techniczne, itp. Okazał sie totalną porażką i szybko go sprzedałam.
Wózek dla Emila, miałam upatrzony jeszcze zanim zaszłam w ciążę 😛 Gdzieś u kogoś na blogu zobaczyłam Amelisa Pro i się zakochałam. Jeszcze się zastanawiałam w ciąży nad innymi, ale ostatecznie stanęło na pierwszym wyborze. Jak na razie, po prawie pół roku użytkowania, jest super. ZObaczymy z jakiś czas jak ze spacerówką.

Muffin Case
Gość

Dlatego kazdy musi sie zastanowic czego oczekuje ?
Ja z gory skreslalam modele z otwartym koszem, zwlaszcza metalowym.
Za to torbe do tego wozka mam taka pojemna, ze mi sie nie nawet lustrzanka zmiesci ?

Woman in the morning
Gość

Niestety to czy wózek faktycznie będzie tym idealnym okaże się po po kilku miesiącach i pewnie przejściu na wersję spacerową. Oby zakup się sprawdził. 🙂 Ja do naszego 2w1 mam wiele zastrzeżeń, ale stwierdziłam, że zostawiamy dla drugiego, bo szkoda kasy skoro nie mamy żadnej pewności, że kolejny spelni nasze oczekiwania… Gondola była okej, spacerówka do czasu osiągnięcia roczku też, więc damy radę z tymi kilkoma mankamentami. 😉 Będę miała poczucie, że ten prawie tysiąc się jakoś tam sprawdził. Sprzedam i kupię fajniejszą spacerówkę.

Muffin Case
Gość

To troche z kazdym sprzetem tak jest. Ostatnio kupilismy szybkowar i na poczatku szal cial, a potem pojawily sie pewne mankamenty ale w generalnej ocenie i tak jest na plus.
A fajnie, ze teraz mamy tyle mozliwosci zeby sprzedac potem uzywane rzeczy.

Aleksandra Komar (zkomarowejsf
Gość
Aleksandra Komar (zkomarowejsf

A ja właśnie wystawiłam nasz 2w1 na sprzedaż. Żal mi będzie się z nim rozstać z wielu przyczyn, ale dostaliśmy bardzo fajny spacerowy w prezencie, a 3 wózki to już tłok 😉

Muffin Case
Gość

Ja pamiętam, jak mój oddawałam 🙂 Z taką pewną ulgą, ale jednocześnie świadoma, że kończy się pewien etap 😀

Ilona Kołodziej
Gość
Ilona Kołodziej

My juz od 2miesiecy zastanawiamy się nad wózkiem, jakie funkcje są dla naszych potrzeb istotne. Doszliśmy juz do tego co chcemy, teraz czas wybrać się do sklepu i porównać modele nam odpowiadające i wybrać ten konkretny. Zapewne zajmie nam to kolejne 2miesiące i miesiąc na zakup. Dlaczego tak wcześnie zaczęliśmy? Bo chcemy na spokojnie, bez pośpiechu przemyśleć zakup, ktory będzie dość istotny przez pierwsze miesiące, za nie małe pieniądze jak dla nas. 🙂

Muffin Case
Gość

No, ja zrobiłam podobnie – patrzyłam w sklepach na żywo i szukałam w Internecie. No i wzięłam pod uwagę nasz styl życia: lubię i będę nosić w chuście, ale wózek też musi być.

Ilona Kołodziej
Gość
Ilona Kołodziej

I również podoba mi się Coletto. Jest kilka różnych modeli, w których wydaje mi się odnajdziemy ten Nasz 🙂

Muffin Case
Gość

Fajne tez sa modele savona wykonczone zakardem, ale mi zalezalo na tej eko skorze?

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest