fbpx

Lipiec 2016

5 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Lipiec 2016.

Gdy pada latem – co robić z przedszkolakiem w domu.

Nie wiem, jak u was, ale nas w tym roku lipiec nie rozpieszcza. Prawie codziennie rano pada deszcz. Czasem leje nawet przez cały dzień lub dla odmiany popołudnia stają się wyjątkowo upalne. Skazana na mieszkanie w bloku i ewentualną możliwość wyjścia na osiedlowy plac zabaw, mam trudności z zabawieniem mojej pięciolatki. Ona, owszem, potrafi sobie wymyślić zabawę. Jednak, gdy chmury nie chcą sobie iść, a ja chcę mieć chwilę ciszy i spokoju (w końcu mam jeszcze noworodka), muszę jej pomóc. No, to jak zabawiam Maję, gdy burza za oknem? Farby / Kredki Daj mojemu dziecku kolorowankę – zniknie na 10…

Kupa w restauracji

Nie jestem typem mamy, która chciałaby się zamknąć w domu. Słyszałam o kobietach, które przez pierwsze pół roku życia dziecka nie wyszły do ludzi (z dzieckiem). To jednak nie moje klimaty. Jak tylko nabrałam sił, zaczęłyśmy wychodzić z naszą drugą córką na spacery. Gdy skończyła trzy tygodnie zaczęliśmy bywać wśród ludzi. Jedynie moja intuicja przemawia za wspomnianymi trzema tygodniami: nie zawsze da się powstrzymać przed pogłaskaniem małej po rączce lub główce, więc ze względu na potencjalne zarazki wolałam chwilę poczekać. W tym tygodniu zamierzamy zjeść kolację na mieście: całą czwórką. Gdy zastanawiałam się gdzie by tu zjeść, uświadomiłam sobie straszną rzecz.…

Jak przetrwać połóg?

Posiadanie dzieci to wyczynowy sport dla odważnych. Nawet nie będę wspominać o problemach wychowawczych i całym worku pełnym strachów o zdrowie i życie dziecka. Już sam początek rodzicielstwa funduje nam ostrą jazdę: ciąża, poród i połóg. Niestety, należę do tych kobiet,  które ten ostatni element (połóg) znoszą wyjątkowo źle. Żadne tam wstawanie od razu po porodzie i skakanie przez płotki. Raczej omdlenia i ogólna słabość jak u osiemnastowiecznej szlachcianki. Jak przetrwać ten czas, gdy powinnaś odpoczywać, a przecież noworodek czeka na opiekę? Śpij, kiedy tylko możesz Tak, tak, wiem co powiesz. Jak tu spać przy dziecku? A normalnie! Z jednym egzemplarzem…

Everyday #1

Od dwóch tygodni żyjemy w nowej rzeczywistości. 30 czerwca moje życie znowu się zatrzymało na chwilę i zaczęło się kręcić od nowa w zupełnie innym rytmie. Wolniejszym i pachnącym dziecięcym małym ciałkiem, chociaż jednocześnie nie pozbawionym wad i podkrążonych oczu. Chociaż początki nie były łatwe. Na początku nie mogłam zrozumieć tego, że teraz mam drugie dziecko. Potem czułam dziwną irytację w stosunku do Mai. Rozumiałam, że ona nadal jest moją małą dziewczynką i ma prawo zachowywania się jak typowa pięciolatka. Za to moje emocje “widziały” ją jako bardzo dużą i poważną dziewczynkę i potrzebowałam kilku dni by poukładać sobie wszystko…

Szpitalne uniwersum

Nie znam osoby, która czerpałaby przyjemność z pobytu w szpitalu. Często nawet zdarza się, że unikamy wizyt u lekarza i bagatelizujemy swoje zdrowie. Jednak gdy w grę wchodzi życie nienarodzonego jeszcze dziecka, kobieta jest w stanie wytrzymać. Nawet przeleży bite miesięcy w łóżko, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Co nie zmienia faktu, że raczej każda ciężarna ma nadzieję na szybki i prosty scenariusz: melduje się na izbie przyjęć z wyraźną akcją porodową, rodzi dziecko, szybko wychodzi do domu. Gdy pewnej niedzieli stawiłam się do szpitala ze skurczami co 4 minuty, a potem wszystko ustało, mogłam tylko myśleć – co zrobiłam…

Navigate

Pin It on Pinterest