fbpx

Tego roku wielokrotnie rozmawiałam o tym, jak trudno mi podejmować próby bycia świadomą społecznie. Czy mi się to podoba, czy nie – gdzieś tam za mną ciągnie się ciężki emocjonalny bagaż z podpisaną etykietką “byłam świadkiem Jehowy”. To trochę tak jak rozpakowanie się po wakacjach nad morzem. Wydaje się, że już wszystko wyprane i poukładne na półkach, ale co chwila odkrywasz kolejne, nieuporządkowane kupki piasku i o, zgrozo, prawie zapleśniałe kąpielówki w starej reklamówce z Biedronki! I ta cholerna świadkowska neutralność, to te zatęchłe kąpielówki, z którymi nie mogę sobie poradzić.

Powiedzieć, że świadkom Jehowy polityka jest obojętna, to nic nie powiedzieć. Oni mają się od niej trzymać z daleka, podobnie jak od wszelkich symboli narodowych. Duma z bycia Polką? Odpada. Podobnie jak śpiewanie hymnu czy kibicowanie reprezentacji. W złym tonie jest także dyskutowanie o polityce, bo przecież nie należymy do tego świata. Łapiesz więc strzępki informacji na lekcjach WOSu, z wiadomości wiesz, kto aktualnie jest premierem, a poza tym masz totalnie wywalone.

Gdy więc wracasz ze świadkowskiego obozu przetrwania do prawdziwego świata, uderza cię jak mało wiesz o świecie. Dobra, mnie to uderzyło, bo wierzę, że są osoby, które potrafią zasnąć bez problemu nie analizując do trzeciej w nocy swoich błędnych życiowych decyzji. Zazdroszczę.

Głosuję od dwóch lat. Za każdym razem skrupulatnie czytam programy kandydatów i wypełniam testy. Nie mam tradycji rodzinnej by głosować na konkretną partię. Nie lubię przypinać sobie łatki “lewak, “prawak”, bo zakładam, że mogę zmienić zdanie. To, że w danym roku kandydat X był bliski moim wartościom, nie znaczy dla jego partii, że kupili sobie moją dożywotnią lojalność.

Sporą część czasu spędzam wątpiąc. Przede wszystkim w siebie. Niestety, mam na czole wybite “pomyliła się”, chociaż osobiście wolałabym błyskawicę Pottera, bo ładniejsza. A tak, żyję z piętnem i ryzykiem, że w każdej chwili ktoś może zakwestionować moje poglądy, bo przecież już kiedyś popełniłam błąd i zdecydowałam się na religię, z której ostatecznie odeszłam.

“Och, ty kiedyś byłaś w sekcie, więc można ci wcisnąć każdy kit.”

“Wyłącz TV, włącz myślenie.”

Naprawdę się staram, aż głowa zaczyna mnie boleć. Plus nie mam TV. Wyłączyłabym, ale jak? Za to często wiem, że nie wiem nic, że nie rozumiem, nie ogarniam, że jestem za głupia na ten świat.

Wiem, że każdy się myli i popełnia błędy. Mam wrażenie, że niektórzy jednak uważają, że przez to, że kiedyś przyznałam się do pomyłki mam 5 razy większą skłonność do popełniania kolejnych błędów.

Udostępniam mem i w zamian dostaję litanie, jak może mnie to śmieszyć, a poza tym to się nie znam i daję sobą manipulować.

Być może.

Wchodzi tu cała na biało wrażliwość osobowości INFP, przez którą jestem skłonna wytarzać się w największym gnoju byleby mój rozmówca przypadkiem nie poczuł się urażony. Od roku pracuję na terapii nad tym, że mam prawo mieć poglądy i nie muszę ustępować każdej obcej osobie, która ma inne zdanie. Od roku ćwiczę jak mantrę: “mam inne zdanie niż ty i to jest ok”.

W takich chwilach tęsknie za luksusem neutralności świadków Jehowy. Och, jak cudnie byłoby mieć wywalone na wszystko, co mówią politycy, co się dzieje w rządzie, jak bardzo podzielony jest nasz kraj. Przejmować się jakąś tam decyzją, która wpływa na życie nasze i przyszłych pokoleń? Po co? Zaraz będzie Armagedon. Sam Stephen Lett, jeden z przywódców świadków, powiedział, że gorsze od globalnego ocieplenia jest globalne oziębienie i to, że ludzie zamykają serce na nauki Jehowy. No, skoro tak…

***

W teorii znam receptę. Więcej natury, więcej lasu zamiast medialnego chlewu. W praktyce to ciągła walka ze sobą, spalanie się we własnym ogniu i szukanie równowagi po omacku każdego dnia.

Categories: Lifestyle

Sara

Na co dzień szczęśliwa żona i mama Mai i Lei, które są uczestniczkami wielu wydarzeń z tej strony. Zawodowo spełnia się jako account manager i copywriter. Na swoim blogu uchyla wam rąbka tajemnicy swojego prywatnego życia oraz dzieli się tym co powinno was zainteresować.

Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

0
Przejdź do komentarzy i proszę zostaw swój.x
()
x