fbpx

Lubię deszczowe niedziele. Nie chce się nigdzie wychodzić i nikt nie ma o to pretensji. Można bezkarnie siedzieć w domu, a właściwie leżeć pod kocem całą  trójką. Kurczak przewidziany na obiad leniwie dochodzi w piekarniku. Każdy z nas ma jakieś zajęcie: dorośli książki, Maja zabawy kreatywne z księżniczkami z CzuCzu. I tak sobie jesteśmy razem, nic nas nie goni, nikt nie dzwoni…Tak, deszczowe niedziele są najlepsze!

Październik był pod wieloma względami bardzo radosny, pod innymi, no cóż…powiedzmy, że zaczęłam się utożsamiać z bohaterami “Trudnych spraw”, a to nie świadczy o niczym dobrym. Nie będę tu jednak skupiała się na negatywnych sytuacjach, które i tak są w najlepszym wypadku lekką niedogodnością, biorąc pod uwagę wydarzenia na świecie.

W październiku udało nam się też “ukraść” weekend w uroczej Różanej Rezydencji i spędzić przynajmniej jedno popołudnie tak jak lubimy najbardziej: z kawą, książką i cudownym creme brulee – mam ostatnio ogromną ochotę na słodkie.

W najbliższym czasie na blogu nastąpią pewne zmiany w tematyce. Jedni powiedzą “ale to już było”, innym nie będą pasowały nowe wpisy, ale będą też tacy, co zostaną i jeszcze przyjdą nowi. Szczegóły wkrótce 🙂

A wam jak minął październik?

Zapraszam was też na Linkowe Party – wrzucajcie swoje wpisy z tygodnia 9.11 – 15.11. Macie czas do przyszłej soboty.

 


Sara

Na co dzień szczęśliwa żona i mama Mai i Lei, które są uczestniczkami wielu wydarzeń z tej strony. Zawodowo spełnia się jako account manager i copywriter. Na swoim blogu uchyla wam rąbka tajemnicy swojego prywatnego życia oraz dzieli się tym co powinno was zainteresować.

Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście
Powiadom o
guest
5 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

5
0
Przejdź do komentarzy i proszę zostaw swój.x
()
x