fbpx

Nie bawię się w nieuczciwe oszczędzanie!

W niełatwych czasach przyszło nam żyć. Sytuacja na rynku ekonomicznym jest napięta i nawet jeśli akurat nie szukamy pracy i starczy nam do przysłowiowego pierwszego, to każdemu większemu wydatkowi poświęca sporo czasu na dokładną analizę. No chyba, że odbiorcy Muffin Case, to nieliczna grupa, która bez zmrużenia okiem leci na wakacje “olinkluziw” i kupuje w salonie tegoroczny model samochodu. Wtedy zwracam honor. Patrząc jednak na wiele raportów, nie da się ukryć, że większość naszego społeczeństwa musi oszczędzać. Czy to na wakacje, na mieszkanie albo nawet na kupno wyprawki szkolnej dla dziecka. Gdy więc nadarzy się okazja, by kupić coś taniej – czemu by tego nie zrobić?

Taka Sytuacja

Kilka tygodni temu Muffin Man wybrał się na zakupy. Nie ma znaczenia, gdzie robił zakupy (Intermarche), nie ma znaczenia, co kupował (jak Intermarche to pewnie wędlina, bo ostatnio to jedne z nielicznych miejsc, w których lubię ją kupować). Znaczenie za to ma, co się wydarzyło gdy mąż mój odstawiał wózek na parking. Podchodzi do niego gościu i wyciąga zielone, męskie lacosty.

-Kupisz?

-Nie.

-No kup, tanio sprzedam.

Muffin Man spojrzał i uświadomił sobie, że facet chce mu sprzedać oryginalne perfumy, które mu się bardzo podobają i które w Douglasie kosztują prawie 300 zł. Mężczyzna chyba wyczuł zainteresowanie więc postanowił kuć żelazo póki gorące.

-Za 30 zł puszczę.

Mąż nie kupił perfum i spławił mężczyznę. Jakiś czas później do naszego biura zawitał mężczyzna (inny). Tym razem chciał sprzedać noże warte 250 zł za stówę. “No, niech pani spojrzy, gdzie pani kupi takie noże za taką cenę”. Na szczęście to nie ja musiałam z nim z nim dyskutować tylko kobieta, która dzieli  z nami biuro. Może i by się skusiła, gdyby nie to, że po prostu nie potrzebowała takiego sprzętu. Niezrażony mężczyzna postanowił pociągnąć za strunę litości: “Pani, niech pani je weźmie za 40, żebym dzieciom jeść kupił”. Pani nie kupiła.

A tyle mogłam zyskać

Miałam zamiar kupić mężowi perfumy na rocznicę. Oryginalne za 30 zł? Żal nie brać. A te noże? Przecież niedawno “przepłaciłam” za te, które kupiliśmy teściom w normalnym sklepie. Głupia, głupia baba ze mnie. Wiem jednak jedno – nawet jeśli zapłaciłam więcej, to w sposób uczciwy. Produkty, o których pisałam wcześniej pochodziły z kradzieży. Muffin Man nawet zapytał faceta od perfum, skąd je wziął. “Nie twoja sprawa” usłyszał w zamian. Wiadomo, ze świecą szukać uczciwych producentów i firm w dzisiejszych czasach. Ale nawet jeśli te biznesy zarabiają na nas krocie, to ja chcę mieć czyste sumienie.

Jest jeszcze jeden smutny fakt: wspierając takich “sprzedawców” pokazujemy im, że mogą dalej brnąc w swój proceder. Że da się żyć z kradzieży. A jak często angażują do tego dzieci, to chyba nigdy się nie dowiemy…Oczywiście, może się zdarzyć, że kupimy coś przypadkiem ale czy warto świadomie wspierać takie praktyki?

Da się? Da się!

Spokojnie, w żadnym wypadku nie namawiam was do wydania wszystkich oszczędności w najdroższych sklepach. Jeśli tylko chwilę poszukamy albo poczekamy na wyprzedaż, wiele rzeczy możemy znaleźć znacznie taniej. Przykłady? Wspomniane perfumy znalazłam w sklepie internetowym za 100 zł. Nie jest to proponowane przez złodzieja 30, ale nie jest to drogeryjne 300. Jednocześnie mam pewność, że towar pochodzi ze sprawdzonego źródła. Wiele oryginalnych produtków możemy dostać taniej na Grouponie. Podobnie jest z wyjazdami do hotelów – tu jednak polecam Travelist. Korzystaliśmy już dwukrotnie i się nie zawiedliśmy. Poza tym mają większą ofertę niż Groupon, ale tylko na Polskę.

Jeśli zgadasz się ze mną, napisz w komentarzu jakie są Twoje sposoby na uczciwe oszczędzanie.

Jeśli się nie zgadzasz, tym bardziej napisz komentarz – możemy kulturalnie i bez hejtu podyskutować.
A jeśli chcesz być na bieżąco i czytać to, czego nie ma na blogu – polub Muffin Case na Facebooku.

17
Dodaj komentarz

avatar
 
4 Comment threads
13 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Muffin CaseAmanda NiedrichSabina Trzęsiok-PinnaBudująca MamaMatka Antyterrorystka Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Amanda Niedrich
Gość

a w oryginalność tych perfum nie wierzę. skusiłam się nie raz… zawsze z tym samym skutkiem – podróbka gorsza od fm. Phi, fm to przy niej cudo!

Muffin Case
Gość

Były oryginalnie zapakowane – na pewno zdarzają się podróbki, ale tu myślę, że była kradzież z drogerii.

Amanda Niedrich
Gość

Kochana, ludzie którzy nam je sprzedali ofen powiedzieli, że ukradli je z douglasa (był nieopodal), perfumy wyglądały jak oryginały, naprawde! – ale zapach… ? wszystko tłumaczył.

Amanda Niedrich
Gość

myślę więc, że gdybys je kupiła… to wkurzyłabyś się i to bardzo 😉

Muffin Case
Gość

To jeszcze lepiej, że ich nie kupiłam.

Amanda Niedrich
Gość

to są podwójni oszuści.
gdyby perfumy były oryginalne opłacałoby im się sprzedać je na allegro w bardziej atrakcyjnej cenie niż na parkingu.

W dniu 20 maja 2015 11:52 użytkownik Disqus napisał:

Sabina Trzęsiok-Pinna
Gość

Mnie kiedyś na ulicy banda małolatów chciała sprzedać komórkę, zapewne też z kradzieży. Spławiłam ich mówiąc, że zadzwonię na policję, więc szybko się zmyli. Jestem jednak pewna, że komuś telefon opylili, bo niektórzy w ten sposób oszczędzają. Jeśli coś chcę kupić, idę do sklepu, ewentualnie na targ, a od szemranych sprzedawców trzymam się z dala. Nie jestem bogaczką i nie stać mnie na wszystko, ale staram się być uczciwa.

Muffin Case
Gość

Taki małolat ukradł kiedyś mojej szwagierce komórkę. Na szczęście go złapała.

Budująca Mama
Gość

Ja też zawsze olewam takich “sprzedawczyków”. Ale czasem warto popytać znajomych pracujących w fabrykach, bo te mają często niższe ceny, np telewizorów 🙂 A pracownik ma prawo do kupna “iluś-tam” w roku. Poza tym właśnie zakupy czy wyjazdy grupowe. Travelist – klub podróżniczy też jest w cenie 😀

Muffin Case
Gość

Wiadomo, że jak można, to lepiej kupić taniej. Wczoraj nawet kupiłam w smykowym outlecie skórzane sandałki dla KoCórki za 35 zł 😉

Budująca Mama
Gość

Też w jedzeniu łatwo oszczędzić kupując produkty podstawowe, zamiast przetworzonych gotowych. Na mytej sałacie przeginają pałę 🙂

Muffin Case
Gość

Też prawda! Za wygodę się płaci :p
A ja ostatnio mam sałatę z babcinego ogródka. Wszystko ekologiczne, tylko myć trzeba dokładnie z ziemi 😉

Budująca Mama
Gość

o! u nas też taka 😀 Tylko, że jeszcze liczę, czy to opłacalne 🙂 Jeszcze sałata spoko. Ale wszystkie pomidory padły, bo po Zimnej Zośce jeszcze zimniej o.O

Muffin Case
Gość

Nie mam czasu na ogródek więc po prostu biorę, co babcia da 😉 Jak nie będzie pomidorów, trudno…Najbardziej z Mają czekamy na maliny 😀

Budująca Mama
Gość

Ja się trochę bawię, ale co wyjdzie, to wyjdzie 😀 teraz drugi rok, więc powoli dochodzę do tego, czego się nie opłaca pielęgnować 😉

Matka Antyterrorystka
Gość

Nigdy nie kupuję od takich sprzedawców jakich opisałaś. Szczerze…dlatego, że się boję. Nie wiadomo co może się za chwilę stać. Kiedyś robili akcje- powąchaj perfumy, strzał jakimś otumaniaczem w twarz i nie masz portfela. Idąc z dzieckiem od razu omijam takie osoby.

Muffin Case
Gość

Masakra, ale jak idę czasem przez niektóre rejony miasta, to też od razu jestem czujniejsza.

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest