fbpx

Styczeń 2014

5 Posts Back Home
Showing all posts made in the month of Styczeń 2014.

Jak zabrać żonę na randkę – poradnik dla mężów

Wiesz jak to jest: kilka lat po ślubie, tu dziecko, tam kot. Każda wyprawa na miasto musi być drobiazgowo zaplanowana. Zero szans na spontaniczność. Jeszcze do tego zimno, żona zdołowana mruczy przy śniadaniu, że jej coś romantyzmu brak. No nie może tak być, żeby ci kobieta narzekała i snuła się po domu bez celu. Na szczęście wiem jak temu zaradzić. Krok 1. Pozbądź się dziecka. Brzmi drastycznie ale spokojnie – powierzysz swoje pierworodne potomstwo w dobre ręce. Wystarczy, że namówisz dziadków/ swoje starsze rodzeństwo/przyjaciela ( skreśl niepotrzebne ) by zadzwonił do twojej żony i namówił ją do oddania dziecka na…

Obowiązkowy offline

Budzę się rano. Patrzę na ekran telefonu: jakiś mail lub dwa do przeczytania, X polubił moją fotkę na Instagramie, Y zamieścił zmianę statusu a Z zaprosił mnie do zagrania w grę. Siadam do komputera. Sprawdzam pocztę, zatwierdzam komentarze na blogu, zaglądam na kilka stron i tak prawie codziennie. Internet już nawet nie puka do drzwi. On wyskakuje z lodówki, atakuje w toalecie i przerywa randkę. Nie narzekam na czasy, w którym żyjemy. To normalne, że technologia i social media odgrywają ważną rolę w naszym życiu. Zwłaszcza, że dla wielu internet stał się miejscem pracy. Przerażające jest jednak fakt, że tak…

Najpiękniejsze panny młode 2013

Powoli rozpoczynam cykl tematów weselnych. Będę szukała sukienki, fryzury i makijażu. Będzie też o tym, czy iść z dzieckiem na wesele. Na początek jednak przypomnijmy sobie kreacje polskich i zagranicznych celebrytek w dniu  ślubu. 10. Joanna Krupa Spodziewałam się, że suknie ślubna Joanny nie będzie w moim stylu ale liczyłam na chociaż trochę więcej elegancji. W jej kreacji dzieje się stanowczo za dużo: z jednej strony długi, falbaniasty tren, z drugiej krótki falbaniasty dół i bogato zdobiona góra. Jakby tego było mało modelka zdecydowała się jeszcze na welon i tiarę. 9. Keira Knightly Brytyjska aktorka do ślubu podeszła bardzo praktycznie…

4 różne stycznie

Parę lat temu w styczniu moje życie całkowicie zmieniło kierunek. Od tego czasu każdy kolejny styczeń to czas, kiedy zastanawiam się jak by wyglądało moje życie gdyby nie styczeń 2011. Co wydarzyłoby się w styczniu 2012, 2013 i dziś w 2014? Nikt by mi nie skakał po brzuchu wrzeszcząc: “Mamo, obudź się”. Moja torebka nie zostałaby by wymazana moją ulubioną czerwoną szminką a karnisz w pokoju wciąż byłby przyczepiony do ściany, bo nikt nie wpadły na pomysł by owinąć się w firankę i kręcić dookoła. Strasznie nudno by było… STYCZEŃ 2011 Zachodzę w ciążę. Większość miesiąca spędzam w błogiej nieświadomości.…

Słońca!

Nie przeszkadza mi wiatr. Nie przeszkadza mi deszcz ani śnieg. Temperatura czy na plusie czy na minusie – I don’t care. Byle by trochę słońca raczyło zza chmur wyjść. Słońce niestety moje marudzenie ma głęboko w jądrze i od paru dni osuwam się w coraz większy dół. Łatwiej było by znieść nadchodzącą chorobę Majki ( szkliste oczy, katar i stan podgorączkowy ). Ze słońcem widmo boreliozy nie byłoby tak straszne ( żeby w styczniu w prabcinym psie zaplątał się kleszcz i żeby ten kleszcz złośliwie wpił się w szyjkę mojego maleństwa! ). Teraz bacznie obserwujemy szyję Mai i czeka nas…

Navigate

Pin It on Pinterest