fbpx

KoCórka Poleca: Rok w mieście.

Zaledwie parę dni temu pisałam, że często nie mam nawet chwili na spokojny wieczór z książką w ręku. Na szczęście nie dotyczy to literatury dziecięcej. Z tą, dzięki Wydawnictwu Nasza Księgarnia, jestem na bieżąco. Ostatnio Pan-Sąsiad dostarczył nam graficzne cudo autorstwa Katarzyny Boguckiej. Jak książka spodobała się mojej trzylatce? I w jaki sposób z niej korzystać?

książka dla dzieci

Moje wrażenia

Duży format i tekturowe wydanie idealnie sprawdzą się w małych rączkach, które często lepią się od soku z owoców lub błota. Z mojego punktu widzenia “Rok w mieście” jest małym, graficznym dziełem sztuki. Na pierwszych dwóch kartkach poznajemy mieszkańców miasta. Dowiadujemy się co robią zawodowo, jakie mają hobby a nawet w kim się podkochują! Następnie z każdą kolejną przewróconą kartką patrzymy co się dzieje w naszym mieście przez cały rok i sprawdzamy co robią poznani mieszkańcy.

książka dla dzieci

KoCórkowa opinia

Przyznam wam szczerze, że w pierwszej chwili córa olała książkę. Może to kwestia za małych obrazków? Jednak gdy wzięłam młodą na kolana i zaczęłam pokazywać poszczególne osoby, nastąpiła nagła zmiana. Co chwila pytała “kto to” i “co robi”. Gdy jeden z bohaterów przyznał, że kocha się w koleżance z pracy – musiałam znaleźć biedną dziewczynę! I dopiero się zaczęło! W styczniu babcia przewróciła się na lodzie, w lutym wciąż była w szpitalu ze złamaną nogą, a kilka miesięcy później stawiała pierwsze kroki przy balkoniku. I ja musiałam wyśledzić jej historię w ciągu całego roku wysilając mój mocno nadwyrężony pracą przy komputerze wzrok. A KoCórka nie odpuszczała: opowiedz i opowiedz. Jedno posiedzenie z książką trwało przynajmniej 20 minut, bo młoda nie chciała odpuścić.

DSC_0770

Czego uczy “Rok w mieście”?

Przede wszystkim dziecko poznaje miesiące i nasz tryb życia zależny od pór roku. Zimą jeździmy na łyżwach, a wiosną kwitną kwiaty. Dziecko rozwija też swoją wyobraźnię, gdy pytamy je “jak myślisz, co robi ta pani?”. Według mnie jest to świetny prezent dla dziecka w wieku 3-5 lat. Dodatkową zaletą jest “przymusowy” czas spędzany na oglądaniu książeczki. Paradoksalnie musimy się jeszcze bardziej zaangażować niż przy książeczce z tekstem.

DSC_0771
Kupilibyście “Rok w mieście” swojemu dziecku? Dajcie znać w komentarzu!

 

9
Dodaj komentarz

avatar
 
5 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Pani RolnikAnia Liszka (30 w trampkach)GizankaMuffin CaseKatarzyna O Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pani Rolnik
Gość
Pani Rolnik

a ja nie lubię książek przepełnionych obrazem, a ta na taką wygląda. Dostaję oczopląsu i nie mogę się skupić i mam wrażenie że moje dziecko również.

Ania Liszka (30 w trampkach)
Gość
Ania Liszka (30 w trampkach)

Jak tylko Mały dorośnie to na pewno ją kupię. Ileż historii można z niej wyczarować. Na pewno jest bardzo zajmująca 🙂

Muffin Case
Gość

Potwierdzamy 🙂

Gizanka
Gość

O matko ale byśmy czytały taką:)

Muffin Case
Gość

Świetna jest, chociaż mało tekstu 😉

Katarzyna O
Gość

Z pewnością tak! Choć Oli jest mały to już lubi oglądać wielkoformatowe książki z dużą ilością szczegółów. 🙂

Muffin Case
Gość

Zwłaszcza, że takie formaty są bardzo wygodne dla małych rączek.

Anetta
Gość
Anetta

Brzmi ciekawie. Mamy juz Miasteczko Mamoko i sama chętnie oglądam historie poszczególnych bohaterów.

Muffin Case
Gość

Mamoko fajne jest, wypożyczyliśmy kiedyś z biblioteki 🙂

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest