fbpx

Objawy porodu – czy to już?

Siedzisz sobie grzecznie przy stole na rodzinnym obiadku w niedzielę. Jest rosołek, schabowy też się stawił, znajdziesz domowy kompocik. Nagle wstajesz od stołu skrzywiona. Rodzina momentalnie przyjmuję postawę surykatek: “co jest?”, “to już?”. A ty spokojnie odpowiadasz “to tylko skurcze przepowiadające”. Że co?

Im bliżej terminu porodu, tym bardziej czujna się stajesz i z uwagą wsłuchujesz się w swój organizm. Jednym z moich największych strachów w pierwszej ciąży było to, czy rozpoznam akcję porodową? Koleżanki mówiły, że tego nie da się pominąć, a jednocześnie każda inaczej wspominała skurcze, co nie ułatwiało mi zadania. Skąd więc wiedzieć, że poród blisko?

Objawy porodu

Zacznijmy od cyferek: za donoszone uważa się dziecko urodzone pomiędzy 37 a 42 tygodniem ciąży. Co ciekawe, ostatnio gadałam z amerykańską blogerką (potęga Internetów) i dowiedziałam się, że w USA wielu ginekologów (zwłaszcza starej daty) zleca wywoływanie porodu w wyznaczonym terminie. W Polsce, o ile wszystko jest w porządku, daje się czas na rozwinięcie się akcji porodowej.

Masz więc wyznaczoną przez ginekologa datę, ale według statystyk zaledwie 3-5% dzieci rodzi się w tym terminie. Reszta badanych podzieliła się po równo: dwa tygodnie przed, dwa tygodnie po. Innymi słowy zaczynając 37 tydzień ciąży nie znasz dnia, ani godziny. Zwariować można, co?

Objawy porodu, które mogą wystąpić od jednego do czterech tygodni przed

Brzuch się opuszcza

Zazwyczaj łatwo jest nam to odczuć, bo czujemy zauważalną różnicę w oddychaniu. Postronni też zwracają na to uwagę i informują, że “ten brzuch, to coś nisko, nie?”. A tu dziecko po prostu schodzi sobie do macicy. Co ciekawe, przy kolejnych porodach to opuszczenie może się zdarzyć dopiero, gdy akcja porodowa będzie całkiem nieźle rozwinięta. Pamiętajcie: może, ale nie musi – po prostu jeden z wielu objawów do wzięcia pod uwagę. Poza tym dużo zależy też od tego, jak “nosisz” dziecko – brzuch może być przez całą ciążę nisko i nawet nie poczujesz różnicy, gdy dziecko faktycznie się opuści.

Zmiany w szyjce macicy

Krótko mówiąc: otwiera się i skraca. Pewnie nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy, dlatego tak ważne (i częstsze pod koniec ciąży) są wizyty u ginekologa. Na swoim fanpage zadałam wam pytanie, czy wasi lekarze robili wam pod koniec USG dopochwowe. Ja je mam od 30 tygodnia co wizytę i dzięki temu wiem, że moja szyjka w żadnym wypadku się na poród nie szykuje. Z drugiej strony jeśli zajdzie taka potrzeba, to wszystko może się wydarzyć w ciągu jednej nocy 😉

Czujesz skurcze, dyskomfort i bóle pleców

Temat bliski raczej kolejnym porodom, niż kobietom rodzącym po raz pierwszy. Trochę się czujesz jak przed miesiączką, a trochę nie. Niby nic się szczególnego się nie dzieje, ale te plecy i pachwiny jednak bolą.

Luźniejsze stawy

Masz wrażenie, że twoje stawy są o wiele luźniejsze. Często objawia się to przez naturalną niezdarność ciężarnych. “Tak, kochanie. Znowu wlazłam w drzwi. Normalnie! No, widać można wejść w drzwi”.

Biegunka

Luzuje ci się macica, luźniejsze są stawy, więc siłą rzeczy inne sprawy też stają się…luźniejsze.

Możesz przestać tyć lub nawet schudnąć

Spokojnie, nic się nie dzieje dziecku! Po pierwsze zmniejsza się ilość płynu owodniowego, po drugie częściej chodzisz do toalety (opuszczony brzuch plus biegunka). No i po trzecie: możliwe, że w oczekiwaniu na poród rozpoczęłaś spacery, uskuteczniłaś mycie okien, albo częściej zaciągasz męża do łoża. I kalorie lecą.

Na dzień dzisiejszy (35 tydzień ciąży) mam: luźne stawy, bóle pleców i praktycznie zatrzymała mi się waga. Czyli spokojnie czekamy i niech tak zostanie do 1 czerwca chociaż.

Zaczyna się! Objawy porodu na kilka godzin przed

Różne zmiany w upławach

Często na kilka dni przed porodem kobiety zauważają zdecydowanie bardziej intensywne upławy. Może też odchodzić ci czop śluzowy, który do tej pory niczym korek chronił twoją macicę przed światem zewnętrznym. Jeśli akcja nie ruszy (brak skurczów, odejścia wód), nawet jeśli odszedł czop, poród może się rozwinąć dopiero za kilka dni.

Czujesz skurcze

I pytanie dnia: skąd wiedzieć, że to skurcze prawdziwe, a nie przepowiadające?

Poród: skurcze są regularne i coraz silniejsze. Nie pomaga zmiana pozycji lub twoja aktywność. Z czasem pojawiają się coraz częściej. Ból bardzo często “idzie od pleców”.

To nie poród: skurcze są nieregularne i nie skraca się czas między nimi. Nie stają się też mocniejsze z czasem. Przechodzą gdy się położysz, pójdziesz na spacer, weźmiesz prysznic. Ból przypomina bóle menstruacyjne i odczuwasz go bardziej z przodu.

Właścicielkom smartfonów polecam poszukanie aplikacji do liczenia skurczy i zapoznania się z nią przed wielkim dniem. Ja swoją już mam.

Odeszły ci wody

Kino nauczyło nas tego, że to odejście wód jest jedynym zauważalnym objawem porodu. Niekoniecznie – moje odeszły już w szpitalu, kilkadziesiąt minut przed powitaniem Mai na świecie. Jedynie 15 – 25% rodzących zalicza odejście wód jako pierwszy objaw porodu. Więc najprawdopodobniej ominie cię szaleńcza jazda samochodem połączona z wykrzykiwaniem: odeszły mi wody! Odeszły mi wody! Jeśli jednak czujesz, że coś się z ciebie sączy, albo jesteś pewna, że to wody chlusnęły – dzwonimy do lekarza. Zawsze!

Kiedy zadzwonić do lekarza?

Wiem, że kiedyś kobiety rodziły na polu i następnego dnia wracały do wykopywania ziemniaków. Czasy się jednak zmieniły, a ty nie bez powodu płacisz całkiem sporo swojemu lekarzowi, by niepotrzebnie ryzykować. Na pewno dzwonimy, gdy:

  • zauważysz jakiekolwiek krwawienie z dróg rodnych
  • odejdą ci wody; zwłaszcza gdy nie są przezroczyste
  • odczuwasz zaburzenia widzenia, bóle głowy, nagły i silny obrzęk
  • w każdej sytuacji, w której czujesz, że coś jest nie tak, nie czujesz się pewnie etc.

Pod koniec ciąży zapewne twój lekarz poinformuje cię, kiedy powinnaś się udać do szpitala. Może wystawi ci skierowanie na konkretny dzień, albo każe poczekać na skurcze pojawiające się, co 5-7 minut.

Ps. Do pierworódek: wiem, że nic wam to nie mówi, ale to naprawdę się wie, że to już. Co gorsza, potem o tym zapominasz i w kolejnej ciąży znów czekasz jak na szpilkach wsłuchując się w każdy mniejszy i większy ból 😉

 

 

23
Dodaj komentarz

avatar
 
7 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Szczypta o MnieTediSabina Trzęsiok-PinnaMatka AntyterrorystkaOla Kierska Recent comment authors
  Otrzymuj powiadomienia o komentarzach w tym poście  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Szczypta o Mnie
Gość
Szczypta o Mnie

To znalazłam się w szczęśliwe 15 – 25% rodzących zaliczyłam odejście wód jako pierwszy objaw
porodu. I nie ominęła mnie szaleńcza jazda samochodem
połączona z wykrzykiwaniem: odeszły mi wody! Odeszły mi wody!

Muffin Case
Gość

Wow! Wszystkie moje znajome, kobietki w rodzinie, nie miały takiej sytuacji 🙂
A jak potem z akcją? Poszło szybko, czy jeszcze trochę czekałaś?

Szczypta o Mnie
Gość
Szczypta o Mnie

Małe sprostowanie ciąża donoszona to 38 tydzień ciąży poród w 37 tyg ciąży uważa się za narodziny wcześniaka, zresztą można wyczytać: wcześniak to dziecko urodzone przed planowanym terminem porodu, między 22. a 37. tygodniem ciąży.

Muffin Case
Gość

Nie będę się kłócić, bo ja o ciąży czytam głównie po angielsku więc może według Amerykanów jest inaczej 😉

Tedi
Gość

A tam, że się wie. Ja poszłam do szpitala, gdy miałam już skurcze co 3 minuty a i tak miałam wrażenie, że mi powiedzą, że to nie są skurcze :-D.

Muffin Case
Gość

No, ale jednak pojechałaś 😉 Widać, jesteś prawdziwym hardcorem i skurcze porodowe nie robią na tobie wrażenia 😀

Tedi
Gość

Jakieś 2 godziny później błagałam, aby mnie dobili ;-). Pojechałam tylko dlatego, że mi mąż kazał. W sumie to poszłam na piechotę, bo był przyjemny wieczór i miałam ochotę się przejść 🙂

Muffin Case
Gość

Niezła jesteś 🙂 W sumie teraz też mam niedaleko do szpitala 😉 Ale raczej pojadę autem 😀

Tedi
Gość

Dopóki mi nie pokazali na KTG, że faktycznie mam skurcze co 3 minuty, to nie wierzyłam, że już rodzę. Wiesz, zanim mi podali oksytocynę, te skurcze prawie w ogóle nie były bolesne. Nie odeszły mi wody. W ogóle nic się nie działo. A jednak kilka godzin później młody był już na świecie 😀

Sabina Trzęsiok-Pinna
Gość

Mnie w pierwszej ciąży wody wyparowały, chociaż lekarz robił mi ostatnie usg i stwierdził, że jeszcze jest ich dużo. Robiłam badanie rano, a wieczorem już ich nie było, także pojęcia nie mam, co się stało. Jak teraz będzie, to nie wiem, ale póki co, żadnych objawów nie mam, może poza ustawicznym dyskomfortem i bólem pleców. Mam jednak do dźwigania sporo, bo oprócz brzucha duże piersi, więc to akurat się nie liczy jako objaw :). Ogólnie odliczam dni i chciałabym, żeby już było po, za bardzo mi się dłuży ta końcówka. A Tobie ile jeszcze zostało?

Muffin Case
Gość

Oficjalnie 35 dni do terminu 🙂 Wizytę mam 1.06 (chyba masz cc wyznaczone wtedy?) i liczę, że może się coś ruszy samo z siebie. Jak trzeba będzie to przechodzę i cały czerwiec ale już mi się dłuży.

Sabina Trzęsiok-Pinna
Gość

Tak, to moja data :). Wierzę, że Ci się dłuży, bo mam tak samo, a ostatni tydzień to po prostu masakra :).

Muffin Case
Gość

Ty masz chociaż wyznaczony termin 😉 U mnie wielka niewiadoma :p

Sabina Trzęsiok-Pinna
Gość

No mam, ale jak będzie chciała wcześniej sobie przyjść na świat :)? Wtedy będę miała pietra jak stąd do Chicago ;).

Muffin Case
Gość

W sumie racja. Zresztą czasem ta ustalona z góry data też nie ułatwia zadania. W takim razie niech wytrzyma jeszcze tydzień 😀

Matka Antyterrorystka
Gość

U mnie wszystko było komiczne:) Wstałam rano stwierdziłam, że zjem botwinkę, obejrzę serial i mogę jechać rodzić. W przerwie serialu myślałam, że mi wody odeszły. Zadzwoniłam do męża, ogarnęłam się i pojechaliśmy. Okazało się, że mój lekarz dwa dni wcześniej nie zauważył infekcji i to ona dała o sobie znać. Dzięki Bogu jednak, że tak wyszło i Młoda jest cała i zdrowa 🙂 Poród miałam wywoływany, wody przebijane, skurcze przez 1,5 godziny- były mniej więcej takie jak przy miesiączce, później już na stół trafiłam więc nie bardzo mogę się wypowiedzieć w temacie:)

Muffin Case
Gość

Ten twoj gin to zasluguje na tytul najgorszego gina roku…wazne ze wszystko sie dobrze skonczylo.

Matka Antyterrorystka
Gość

Omijam typa szerokim łukiem

Ola Kierska
Gość

Przypomniał mi się mój… Straszne przeżycie. Chciałam uciec ze szpitala w trakcie kurczy… Ehh… Teraz to się z tego śmieje, ale wtedy maskara… Poza tym, że skurcze miałam nie było innych objaw. Ani wody nie odeszły ani nic. Plus dostałam tą kroplówkę na przyspieszenie. Raz i wystarczy mi już wrażeń tego typu! Pozdrawiam

Muffin Case
Gość

A wody w końcu pękły, czy lekarz przebił?
Mam nadzieję, że z czasem te złe wspomnienia się zatrą!

Ola Kierska
Gość

Lekarz! Już powoli znikają, ale drugi raz jestem na nie!

Anna Janda
Gość

Przypomniało mi się właśnie jak przyjechałam do szpitala przed drugim porodem, zgodnie z zaleceniem lekarki, jak tylko cokolwiek zacznie mnie boleć (rozwarcie już było dwa dni wcześniej) i przekonywałam położną, że to jeszcze nie to, bo ja już rodziłam i wiem jak TO ma boleć.
A położna swoje, że to już i że ten ból pleców, który czuję to są właśnie skurcze. Cóż, miała kobita rację ?

Muffin Case
Gość

No i ja dlatego też się posłucham lekarza. Akurat przy pierwszym porodzie byłam już w szpitalu: i tak sobie chodziłam po korytarzu całą noc, po mnie trochę bolało, ale to chyba nie poród. O 6 położna się mnie pyta co tak łażę i łażę. Wzięła mnie na fotel, a tam już ileś rozwarcia 😉 Szybko dzwonię po Edwina i ma szczęście, że zdążył przyjechać, bo po 8 już była Maja.

Navigate

Czy możesz zanim opuścisz tę stronę zapisać się do naszego newslettera?

To nic nie kosztuje a pierwszy będziesz otrzymywał informacje o nowych wpisach i recenzjach!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest